Techniki kowalskie w okresie wpływów rzymskich

Zapomniane techniki i narzędzia, tradycyjne wyroby

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 15
Rejestracja: 27 kwie 2013, 22:55
Lokalizacja: Lublin

Techniki kowalskie w okresie wpływów rzymskich

Post autor: Marcus » 02 lip 2014, 12:33

Witam forumowiczów :)

Piszę aktualnie pracę magisterską (archeologia), dotyczącą technik kowalskich w okresie rzymskim, oczywiście mowa o rodzimych - barbarzyńskich terenach.

Przede wszystkim zaskoczyła mnie dysproporcja między badaniami nad hutnictwem i nad kowalstwem... Literatura jest niezwykle obfita w opracowania dotyczące wytopu żelaza (vide Dymarki Świętokrzyskie), natomiast narzędzia stosowane do późniejszej obróbki i ich zastosowanie jest rzadko poruszanym tematem.

Skąd więc ten wątek? Pomyślałem że kluczową kwestią dla interpretacji zabytków są uwagi praktyków, mających ciągłą styczność z materiałem :)

Namawiam więc do nawiązania dyskusji, mam kilka koncepcji które chciałbym poddać pod krytykę doświadczonych praktyków.

Po pierwsze, zauważyłem częste występowanie pilników i raszpli (niekiedy po 4-5 sztuk) w zespołach narzędzi, jednak nie natknąłem się na żadne wzmianki o wysokiej jakości surowca z jakiego były wykonane, czy sądzicie że zastosowanie takich miękkich pilników do skrawania miałoby sens, czy ich zużycie nie byłoby równie duże jak ścieranie obrabianej powierzchni? A może piłowano nimi rozgrzany, miękki materiał?

Wydaje mi się że mogły być stosowane do sprawdzania twardości po hartowaniu np. w błocie, lub obserwowania barw nalotowych przy odpuszczaniu, czy sądzicie że to prawdopodobne?

Kolejna sprawa, waga narzędzi. Były one relatywnie znacznie lżejsze i mniejsze, niektóre młotki (właściwie młoteczki) miały np. 3-5 cm długości, co czyniło je raczej narzędziami jubilerskimi. Jednocześnie wśród zabytków znajdują się takie smaczki jak np. umba z kolcem, kute z jednego kawałka surowca. Z zastosowaniem współczesnych narzędzi, dla mnie wykonanie takiego umba byłoby ogromnym sukcesem... Czy macie pomysły jak w prymitywnych warsztatach można było coś takiego wykonać?

Mi przyszły na myśl cięższe narzędzia kamienne stosowane jako kafary i kucie np. na drewnianym pniu...

Żeby nie być gołosłownym, na początku swojej pracy, postanowiłem sobie warsztacik zrekonstruować. Okazało się że narzędzia które wykonałem są dwukrotnie większe. To mi uświadomiło ile różni techniki z okresu rzymskiego i późniejsze...

Obrazek
"Człowiek jest ty­le wart, ile war­te są spra­wy, który­mi się zajmuje."

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 02 lip 2014, 12:52

http://www.platnerz.com/platnerz-com/ht ... foto1.html
Bardzo przydatna strona,przestudiowałem już nie raz
I bardzo fajne narzędzia zrobiłeś
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 02 lip 2014, 14:42

Pilniki były zapewne nawęglane.
Obrazek

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 02 lip 2014, 16:54

Narzędzia były małe, bo i ludzie byli kurduple.
Co więcej-Wykańczano powierzchnię wyrobów przez młotkowanie,a do
tego nie potrzebne są ciężkie narzędzia ani jakieś wielkie umiejętności.
Więc za pewne zajmowała się tym dzieciarnia i podrostki.

Awatar użytkownika
Qmar
Posty: 706
Rejestracja: 09 cze 2013, 14:12
Lokalizacja: Łańcut

Post autor: Qmar » 02 lip 2014, 18:35

w dodatku jak się pracuje mniejszymi narzędziami to mniej się człowiek męczy, i małe narzędzia są dokładniejsze :)
What man is a man who does not make the world better?

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 03 lip 2014, 12:44

Pilniki nawęglane nie potrzebują super jakości materiąłu ;)

A młotki i młoty kamienne były tańsze i szybsze do wykonania niż stalowe, więc stalowe pewnie były właśnie do prac precyzyjnych.

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 03 lip 2014, 12:49

I stal była bardzo cenna więc wszystko było małe
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

Awatar użytkownika
Ajron
Posty: 77
Rejestracja: 11 wrz 2013, 10:53
Lokalizacja: Koszalin
Kontakt:

Re: Techniki kowalskie w okresie wpływów rzymskich

Post autor: Ajron » 03 lip 2014, 16:07

Marcus pisze:Witam forumowiczów :)
Po pierwsze, zauważyłem częste występowanie pilników i raszpli (niekiedy po 4-5 sztuk) w zespołach narzędzi, jednak nie natknąłem się na żadne wzmianki o wysokiej jakości surowca z jakiego były wykonane, czy sądzicie że zastosowanie takich miękkich pilników do skrawania miałoby sens, czy ich zużycie nie byłoby równie duże jak ścieranie obrabianej powierzchni? A może piłowano nimi rozgrzany, miękki materiał?
W rozgrzanym to raczej ciężko coś wypiłować bo materiał piłowany może być ciągliwy a pilniki cały czas będą się odpuszczał. BTW fajny komplecik narzędzi.

Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 15
Rejestracja: 27 kwie 2013, 22:55
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Marcus » 08 lip 2014, 21:13

Dziękuję za wskazówki, będę się dzielić pomysłami i postępami ;)

@Dracorian - dzięki za link! Stronę znam, ale warto było sobie co nieco przypomnieć.
"Człowiek jest ty­le wart, ile war­te są spra­wy, który­mi się zajmuje."

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 08 lip 2014, 21:20

;) Spoko
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

łokieć
Posty: 116
Rejestracja: 17 lut 2014, 00:06
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: łokieć » 11 lip 2014, 15:52

Kiedyś czytałem fajną książkę, gdzie był fragment na temat kowalstwa, książka była poświęcona archeologi eksperymentalnej(niestety nie pamiętam tytułu). Była tam wzmianka o tym że np. podczas przekuwania bryły(wytapianego żelaza) Używane były wielkie kamienie(materiał trzymany był również na wielkim kamieniu(z tego co się orientuje kamienie które mogły do tego służyć znaleziono chyba na jakimś stanowisku archeologicznym na terenach Celtów)), Patrząc na ceny metalu w tamtych czasach- na pewno taniej wychodziło zaciągnąć parku pachołów z kamieniami niż odkucie dużego młota,
Takie umbo jak opisałeś, a i każde inne, nie było robione techniką wytłaczania(jak teraz niektórzy to robią) więc spory młot nie był potrzebny do takiej pracy, Nadawano kształt małym młotkiem pracując najprawdopodobniej na rogu-modelując powierzchnie od zewnętrznej strony.

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 11 lip 2014, 15:55

To prawda,kamieni są tysiące ton na polach,poszli nakopać gilny na dymarkę,czy rudę to i parę kamieni wzieli i już,młotki gotowe.Stal była wykorzystywana głownie do produkcji broni.Znacznie zwiększył się wytop żelaza kiedy Rzymianie zaczeli prowadzić swoje kampanie.
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

łokieć
Posty: 116
Rejestracja: 17 lut 2014, 00:06
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: łokieć » 11 lip 2014, 16:03

Na tym filmiku widać to o czym pisałem- szkoda tylko że po chwili dali sobie spokój i wzięli współczesne młoty.

Kucie kamieniami :)

Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 15
Rejestracja: 27 kwie 2013, 22:55
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Marcus » 22 lip 2014, 01:14

łokieć, oczywiście do podobnych wniosków doszedłem, tym bardziej że cywilizacja celtycka jest nieco wcześniej datowana niż tematyka którą się zajmuję. Nie ma takiej możliwości żeby nie stosowano kamieni :) Znalazłem w literaturze dwa fragmenty narzędzi kamiennych, nawet ze śladami po przewierceniu otworu (tak jak robiło się to w epoce neolitu)

Z polskich znalezisk znalazłem dwa kowadła (kowadełka) z rogami, raczej mało jak na dziesiątki cmentarzysk bogatych w setki (wyposażonych uzbrojeniem) pochówków :D
Znacznie zwiększył się wytop żelaza kiedy Rzymianie zaczeli prowadzić swoje kampanie.
To bardzo pasuje, szczególnie względem wojen markomańskich (od ok. 166 roku n.e.)

Ale trzymajmy się kowalstwa, łokieć - filmik widziałem, świetny jest :P Warto sobie takie miechy sprawić:D. Ale mam mały komentarz, a w zasadzie następne pytanko pod rozwagę. Wśród zabytków z terenów Polski nie znalazłem kleszczy dłuższych niż pół metra, o szczękach max dł. 10-12 cm. Zastanawia mnie wydobycie kilku(nasto?)kilowej łupki z pieca i przekuwanie jej... Dokładnie jak na filmiku. Zastanawiam się czy była jakaś alternatywa dla kleszczy...
"Człowiek jest ty­le wart, ile war­te są spra­wy, który­mi się zajmuje."

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 22 lip 2014, 09:40

Najprościej było by wkopać kamora w ziemię i po rozbiciu pieca przeturlać łupkę za pomocą rozwidlonego kija.
Po diabła ją podnosić?
Kucie w taki sposób jak jest zaprezentowany na filmie jest nie poważne.
Jest prosty sposób na wykonanie prostego ciężkiego młota obsługiwanego przez dwie osoby.

______________________
``````` [_____]````````

Ta górna kreska to dwa kijoszki leszczynowe długości ok 3 m.(widziane z boku)
Od góry tworzą wydłużony X gdzie nóżki iksa są rękojeściami a środek
jest przytwierdzony do kamienia.Kamień w kształcie bochenka umożliwia takie
umocowanie rzemieni że nie ulegają uszkodzeniu od żaru.
Sprężystość rękojeści ułatwia obsługę i nadaje dodatkową energię młotowi.
Bijak może ważyć do 50/60 kg.

ODPOWIEDZ

Wróć do „KOWALSTWO TRADYCYJNE - traditional blacksmithing”