Budujemy palenisko gazowe
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Dzisiaj odbyło się pierwsze odpalenie piecyka, moc jest, kilka włosów mniej
niestety nie mam zdjęć z dzisiaj ale mam zdjęcie z piątku. Dzisiaj dorobiłem tylną klapę wyciąganą i rurę od rekuperatora do palnika i mogłem zrobić próbne grzanie
niestety zabrakło żaroodpornej blachy na front
Piecyk ma wymiary: wysokość 21, szerokość 20 i głębokość 45cm, piec jest wyizolowany 40mm wełny i 2x25mm maty ceramicznej.
Co do temperatury i pracy palnika i piecyka nie mam zastrzeżeń ale wydaje mi się że rekuperator nagrzewa się za bardzo a z czasem od rekuperatora nagrzewa się cała obudowa pieca dość mocno.. Mam 2 opcje, położyć drugą warstwę szamotek albo między szamot i rekuperator podłożyć 25mm wełny.
Co o tym sądzicie?
Porównując do grzania na kotlinie z koksem grzanie może minimalnie dłużej trwa (kwestia braku doświadczenia regulacji gaz-powietrze) ale wydaje mi się, że nagrzany materiał trzyma dłużej temperaturę (może dlatego, że materiał nagrzany jest na większej długości co przekazuje ciepło), kolor jaki otrzymałem to pomarańcz/ciemnozółty przy 0,15bara, piec rozgrzewałem maksymalnie 10min przy 0,6bara.
No i plus to brak możliwości spalenia materiału, gdzie w kotlinie trochę nieuwagi i iskry leciały
Cel na jutro: mobilny stojaczek na kółkach
Piecyk ma wymiary: wysokość 21, szerokość 20 i głębokość 45cm, piec jest wyizolowany 40mm wełny i 2x25mm maty ceramicznej.
Co do temperatury i pracy palnika i piecyka nie mam zastrzeżeń ale wydaje mi się że rekuperator nagrzewa się za bardzo a z czasem od rekuperatora nagrzewa się cała obudowa pieca dość mocno.. Mam 2 opcje, położyć drugą warstwę szamotek albo między szamot i rekuperator podłożyć 25mm wełny.
Co o tym sądzicie?
Porównując do grzania na kotlinie z koksem grzanie może minimalnie dłużej trwa (kwestia braku doświadczenia regulacji gaz-powietrze) ale wydaje mi się, że nagrzany materiał trzyma dłużej temperaturę (może dlatego, że materiał nagrzany jest na większej długości co przekazuje ciepło), kolor jaki otrzymałem to pomarańcz/ciemnozółty przy 0,15bara, piec rozgrzewałem maksymalnie 10min przy 0,6bara.
No i plus to brak możliwości spalenia materiału, gdzie w kotlinie trochę nieuwagi i iskry leciały
Cel na jutro: mobilny stojaczek na kółkach
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Mój sposób na ustawienie ilości przepływu powietrza jest następujący. Zaglądam na ściankę piecyka w środku w dolnej części, widzisz jak wata robi się jaśniejsza bądź ciemniejsza. Patrzysz na rozjaśniającą się ściankę i odkręcasz lub ujmujesz powietrza i najważniejsze w czasie tej czynności jest to aby ścianka zrobiła się bardziej biała niż ciemniejsza. Trzeba dojść z tym do wprawy bo odrobina w tą lub w tą gra zasadniczą rolę. Milimetr więcej otwarcia klapki wentylatora potrafi studzić całe wnętrze. Ciśnienie na jakim pracuję to pół atmosfery, a na czas rozgrzewania to 0,8 nawet do 1. Musisz też na jedną trzecią od dołu uchylić drzwiczki bo zobaczyłem, że mocno zamknięte nie rozniecają tak płomienia jak lekko uchylone, prawdopodobnie chodzi o dopływ świeżego powietrza, które prawdopodobnie ma wpływ na jakość spalania. Takie są moje wnioski i nie każdy może się z tym zgodzić. Może ktoś dorzuci coś od siebie.
Rekuperator możesz odizolować za pomocą włukniny i jeszcze jednej warstwy cienkiej blachy. Taki termosik zrobisz i będzie grało.
Póki nie przyszły upały to se człowiek do głowy nie brał, a jak była pora i Banan ostrzegał, że jaja można przy piecyku usmażyć to się nie słuchało bo człowiek niecierpliwy był i doczekać się nie mógł końca roboty. Mówię oczywiście o sobie. 
Ale co to da? Odizoluje tylko rekuperator od spodu, a rury i obudowa jest połączona z rekuperatorem to i tak będzie się nagrzewać.. Ja myślałem żeby rekuperator łapał mniej ciepła z szamotek np przez podwójne szamotki.. mniej nagrzany rekuperator powinien nie nagrzewać tak pieca ale i powietrze nie będzie tak ciepłe.. kogiel mogiel 
BANAN, do takiej że lepiej nie dotykać a z czasem temperatura z rekuperatora nagrzewa każdy element pieca że nie idzie dotknąć.. piec w środku na pewno jest dobrze wyizolowany, nie jestem przerażony ale wolałbym mieć piecyk nieco chłodniejszy żeby każde przypadkowe dotknięcie nie kończyło się poparzeniem.. jutro albo pojutrze zrobię filmik..
-
Krzysztof Assman