Budujemy palenisko gazowe
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
Krzysztof Assman
Właśnie skończyłem składać swój piecyk wczoraj wieczorem pierwsze odpalenie, zdjęcia robione przy ciśnieniu gazu 0,3 bara podczas rozgrzewania, maksymalnie dawałem w okolicach 0,4 -0,5 ale wtedy zieje jak smok. Niestety kolor jaki uzyskałem to bardzo jasna pomarańcza przechodząca w żółty ale myślę, że trochę praktyki i będzie lepiej. Jacku może cyknij zdjęcie swojego płomienia kiedy uważasz, że jest optymalnie ustawiony i wstaw nam tutaj laikom.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pic polega na tym, że jak mam ekstremum w piecyku to płomienia nie ma, a przynajmniej go nie widać więc jeżeli coś cyknę to będzie tylko rażąca poświata. Trzeba zobaczyć na żywo i tyle. Kolor nie taki bo zbyt małe ciśnienie gazu dałeś. Piecyk ładnie pracuje od 0,5 bara, poniżej niestety tylko jasno pomarańczowy będziesz miał. Niestety nie zaoszczędzisz na przykręceniu kurka z gazem ponieważ automatycznie wydłuży ci się czas grzania materiału. Wspólnie z kolegą Krzyśkiem doszliśmy do tego w podobnym czasie. 
teraz jest już lepiej bo więcej powietrza dałem na dolny rekuperator i przy 0,3-0,4 osiągam bardzo jasną pomarańcze ale jak daję więcej gazu to mi powietrza brakuje i będę musiał przemyśleć temat rzeczonego odkurzacza. Ten rekuperator na drzwiczkach daje bardzo szybko dużo ciepłego powietrza, rurka jest praktycznie nie do dotknięcia już po 10 min pracy. Myślałem żeby zrobić tak aby powietrze z rekuperatora z drzwiczek napędzało strumień gazu, a dolny rekuperator już bez "ciśnienia" dawał gorące powietrze do palnika, coś jak u Toma tylko, że chciałem to zrobić bez sprężarki...
Jest jedna sprawa na którą nikt nie zwrócił uwagi.
Powietrze ogrzane w rekuperatorze zwiększa swoją objętość
(dla tego balony na ogrzane powietrze latają).
Gęstość takiego powierza jest mniejsza więc oczywistym jest ze w jednostce
objętości zawiera mniej tlenu niż powietrze zimne.
Za pewne niektórzy słyszeli o stosowaniu(w przeszłości) do wytopu metali
powietrza z głębokich studni lub jaskiń.
Powietrze to-zimne jest o wiele bardziej gęściejsze i zawiera
więcej tlenu,więc spalanie jest efektywniejsze a uzyskane temperatury wyższe.
Powietrze ogrzane w rekuperatorze zwiększa swoją objętość
(dla tego balony na ogrzane powietrze latają).
Gęstość takiego powierza jest mniejsza więc oczywistym jest ze w jednostce
objętości zawiera mniej tlenu niż powietrze zimne.
Za pewne niektórzy słyszeli o stosowaniu(w przeszłości) do wytopu metali
powietrza z głębokich studni lub jaskiń.
Powietrze to-zimne jest o wiele bardziej gęściejsze i zawiera
więcej tlenu,więc spalanie jest efektywniejsze a uzyskane temperatury wyższe.
a ja tu kombinuję z rekuperatorami:( jednak coś jest z tym podgrzewanie powietrza w rekuperatorach, żaden z producentów profesjonalnego sprzętu tego nie robi, sprawdzałem firmy włoskie, hamerykańskie wszyscy stosują dmuchawy a nikt nie stosuje rekuperatorów. Do samo z samochodami przeca po coś się stosuje te intercoolery...teraz podłączę klimatyzację i zobaczymy co się będzie działo:)
trzewik, Jeżeli jesteś na bieżąco z tym co jest i było pisane na forum to powinieneś pamiętać co pisał nasz amerykański kolega Tom na temat amerykańskiego sposobu myślenia jak też samej ich technologii. Piecyk dopiero wtedy zrobi się biały kiedy w rekuperator pójdzie bardzo gorące powietrze, a do tego momentu cały proces leci na średnim poziomie. Jeden z kolegów pisał, że w Niemczech mają matę pracującą bodajże do tęp. 1200sc więc używając rekuperatora popłynęła by w diabły i jeżeli tak jest w innych krajach to może być jeden z powodów, dla których nie stosuje się gorącego doładowania. 