Humor
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
stary kowal (jakże by inaczej
) poszedł rano wydoić krówkę ,niestety był mocno sponiewierany po nocnym pijaństwie i szło mu cokolwiek słabo. krówka popatrzyła na niego,a że był dobrym gospodarzem,powiedziała;pochlałeś wczoraj Stasiu? nooo, i co nie chce ci się doić? nooo. to ty trzymaj za cycusie a ja będę podskakiwać!
na moim grobie napiszcie "jak był żywy, to żył!"