Ave
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Nie ma za bardzo o czym mówić. Pochodzę z woj. świętokrzyskiego, obecnie mieszkam na stałe w Lublinie, gdzie też pracuję. Rok temu, po długich przygotowaniach wreszcie odważyłem się wziąć młotek do ręki. Udało mi się wykuć lepiej lub gorzej kilka rzeczy, m.in. noże, szczypce kowalskie, trochę liści, breloczków, ozdób i tego typu drobiazgi. Za nauczycieli służyła mi literatura i internet. Niestety, los nie był łaskawy i byłem zmuszony przeprowadzić się do Lublina, gdzie nie mam możliwości kontynuowania pasji- mieszkam w bloku. I tak teraz siedzę i myślę o kowadle.
P.S. Zamiłowanie do kowalstwa zrodziło się z zainteresowania fantastyką, głównie Warhammerem. Ojciec był kamieniarzem-rzeźbiarzem, więc z rzemiosłem miałem do czynienia od małego.
P.S. Zamiłowanie do kowalstwa zrodziło się z zainteresowania fantastyką, głównie Warhammerem. Ojciec był kamieniarzem-rzeźbiarzem, więc z rzemiosłem miałem do czynienia od małego.