Zakątek Oshizuki

Zdjęcia i opisy naszych kuźni.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Gutek_V8
Posty: 39
Rejestracja: 03 lut 2014, 11:24
Lokalizacja: Chełm

Post autor: Gutek_V8 » 02 wrz 2014, 11:29

Piękne kowadło, gratuluję. (ale kostka pod nim się rozejdzie ;) )
Osobiście jestem zwolennikiem rozpalania koksu na papier i węgiel drzewny, mało dymu a po 4 minutach można pakować materiał.
P.S. Przyjedziesz to Ci pokarzę.

Awatar użytkownika
Oshizuka
Posty: 571
Rejestracja: 07 lut 2014, 15:10
Lokalizacja: Świdnik k.Lublina
Kontakt:

Post autor: Oshizuka » 02 wrz 2014, 18:07

Tak jak obiecałem zamieszczam zdjęcia. Pieniek dopóki mi się nie rozlecą okucia będzie w ten sposób obity, jest naprawdę solidnie skręcony. Jak się rozleci to przyznam rację :) Postanowiłem powiększyć dostęp powietrza do kotliny od spodu, w tym celu kupiłem wiertło 10 i zastanawiam się gdzie wiercić, czy powiększyć ten co jest(czerwony) czy zrobić w większej odległości dodatkowe otwory. Zdaję się w zupełności na Wasze doświadczenie :) Paleniska lepiej nie dało się obfotografowac od dołu :)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 02 wrz 2014, 18:40

Myślałem, żeby te żeberka wywalić ni na wierzch przykręcić powierconą blachę z dziurkami fi 12. dobrze by było gdyby blacha była lekko wypukła, popiół będzie spadać na boki stapiając się w szlakę. W oryginale był zapewne mocniejszy nadmuch, który rozwiewał gromadzący się popiół.
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Post autor: Bodar » 02 wrz 2014, 21:09

Dmuchawę masz wporzo. Problem chyba w dyszy kotliny. Posłuchałbym rady BANANA albo zrobić samemu nową, porządną, stalową kotlinę - to koszt ok. 20 zł. Co do tych dwuteowników, to zastąpiłbym je zwykłymi cegłami, i wywracać się nie będą i zawsze możesz nadstawić kolejną warstwę jak będzie potrzeba.

Co do opaski pnia, to nie zrozumiałeś mnie. Chodziło mi o to, że w tym przypadku nie będziesz mógł dociągnąć opaski śrubą jak się mocniej rozeschnie pieniek, bo po prostu nie ma dystansu pomiędzy "łapami" opaski ;) Ale i na to jest sposób. Żeby nie robić nowej, tę przetnij gdzieś tam , powiedzmy po środku i zespawaj ponownie na zakładkę, powiedzmy 1,5 cm, wtedy będziesz miał jeszcze 3 cm rezerwy pomiędzy "łapami" na dociągnięcie.
Oshizuka, prawie każdy z nas miał podobne problemy na początku :> , ja na pewno :D

Awatar użytkownika
Oshizuka
Posty: 571
Rejestracja: 07 lut 2014, 15:10
Lokalizacja: Świdnik k.Lublina
Kontakt:

Post autor: Oshizuka » 02 wrz 2014, 22:05

Dzięki za rady ale chyba nie jest aż tak źle, zobaczymy nastepnym razem. UDAŁO MI SIĘ ROZPALIĆ!!! I to za pierwszym razem. Chciałem sprawdzić jeszcze raz zanim zacząłbym cokolwiek przerabiać. Udało mi się rozgrzać pręt do żółtoczerwonego. Zrobiłem kleszcze(prawie), bo niestety nie mam przebijaka więc jutro będę musiał wywiercić otwór na nita.
Powiem Wam... to trudniejsze niż się wydawało. Nabrałem do kowali i kowalstwa jeszcze większego szacunku niż miałem.
Problem miałem bo za płasko zbiłem materiał na grzbietach kleszczy. Nie wiedziałem jak spęczyć bo podczas uderzania w tą cięńszą strone- materiał się po prostu krzywił,
miał koło 4-5mm
BANAN z rady skorzystam napewno jeśli będę miał dalej problemy z rozpaleniem, bądź utrzymaniem żaru
bobodar dzięki za wsparcie. Nawet cieszę się że nie tylko ja się tak męczę na początku :)

Awatar użytkownika
Gutek_V8
Posty: 39
Rejestracja: 03 lut 2014, 11:24
Lokalizacja: Chełm

Post autor: Gutek_V8 » 03 wrz 2014, 09:08

Na bazarze staroci w Lublinie możesz dostać kotlinę z popielnikiem w dobrej cenie. No chyba że komplet z Łukowa :http://olx.pl/oferta/kotlina-kowalska-C ... 57462b52eb
Jeżeli chcesz zwiększyć wydajność nadmuchu to uważam że odległość wentylatora od kotliny powinna być mniejsza. Ja mam wentylator z okapu kuchennego i spokojnie koks płonie jak zły.
P.S. Chudziło mi o kostkę brukową pod kowadłem (rozejdzie się na boki jak będziesz naparzał ;) )
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Oshizuka
Posty: 571
Rejestracja: 07 lut 2014, 15:10
Lokalizacja: Świdnik k.Lublina
Kontakt:

Post autor: Oshizuka » 07 wrz 2014, 13:05

Dobra -udaje mi się już rozpalić, co 3ci raz ale zawsze :) Troche się pomęcze ale juz późnej ładnie się pali. Próbowałem zrobić szczypce. Wyszło hmm.. średnio.. Kształt był, spasowanie też... problem pojawiał się przy otworze na nit. Wiertło nie brało, więc używałem prowizorycznego przebijaka- zahartowanego wcześniej grubego gwoździa z obrobioną końcówką. Wszystko niby spoko tylko że materiał mi się w kończu 2 razy przepalił już po zanitowaniu i szczypce po prostu się rozleciały. zrobilem 3 pary. W końcu kupiłem mega gruby materiał ( tak chyba przegiąłem) ale może mi się nie rozlecą, chociaż problem może byc z ciężarem więc prawdopodobnie i tak wykonam jeszcze jedne, ale chciałbym wcześniej wysłuchac porad. Ciekawe doświadczenie z przekuwaniem tak grubego pręta, długo trzyma temperaturę ale namachać się trochę trzeba :D Pytanko jeszcze- dostałem ostatnio silnik od dziadka i zastanawiam się do czego go użyć- macie jakieś pomysły co można z niego zrobić? Trzeba mi coś przydatnego przy robieniu noży, mieczy.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

kin241
Posty: 463
Rejestracja: 07 paź 2009, 14:58
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kin241 » 07 wrz 2014, 14:17

Te kawałki szyn które leżą obok paleniska nie są dla ozdoby tylko mają ograniczyć rozsypywanie się koksu więc proponuję ustawić je bliżej i nasypać więcej koksu wtedy będzie się dobrze palić. Koks który się całkowicie nie spali użyjesz ponownie tylko nie do rozpalania. Kleszcze wyszły całkiem nieźle tylko rączki trzeba przekuć na cieńsze aby były wygodniejsze i tyle nie ważyły.

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 07 wrz 2014, 14:22

Panie, oszczędzasz pan na koksiku, a to przekłada się na niemoc przy rozpalaniu. :)

Awatar użytkownika
Oshizuka
Posty: 571
Rejestracja: 07 lut 2014, 15:10
Lokalizacja: Świdnik k.Lublina
Kontakt:

Post autor: Oshizuka » 08 wrz 2014, 22:09

Udało mi się dokonać zakupu :) Ten młotek z podcięciem jeszcze nie wiem do czego będę używał, ale pewnie się przyda :P Zastanawiam się czy z jednej z babek nie wykonać podcinaka bo 2 takie same mi nie sa potrzebne a podcinak sie przyda
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Oshizuka
Posty: 571
Rejestracja: 07 lut 2014, 15:10
Lokalizacja: Świdnik k.Lublina
Kontakt:

Post autor: Oshizuka » 16 wrz 2014, 00:30

Miałem w końcu kilka h czasu więc wykułem swój pierwszy nożyk i przygotowałem do hartowania. Kilka rzeczy spaprałem, nie będę mówił jakich, może nie wszystko zauważycie :) Mówić co źle, proszę ! :P
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 16 wrz 2014, 07:05

Z czego nóż ? :D
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

Awatar użytkownika
Oshizuka
Posty: 571
Rejestracja: 07 lut 2014, 15:10
Lokalizacja: Świdnik k.Lublina
Kontakt:

Post autor: Oshizuka » 16 wrz 2014, 09:44

Podejrzewam 34GS. Zrobiony z pręta zbrojeniowego :]

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Post autor: Bodar » 16 wrz 2014, 09:47

Wszystko jest OK :> poza tym, że nie chcesz powiedzieć co spaprałeś. Pomogłoby to ustrzec się innym forumowiczom przed popełnieniem podobnych błędów, a i Tobie ktoś z odpowiednią wiedzą i doświadczeniem mógłby doradzić jak działać :>

Awatar użytkownika
Oshizuka
Posty: 571
Rejestracja: 07 lut 2014, 15:10
Lokalizacja: Świdnik k.Lublina
Kontakt:

Post autor: Oshizuka » 16 wrz 2014, 10:33

bobodar, masz niezłe podejście. Spaprałem początek trzpienia. Tam gdzie zrobiłem pierwszy rowek do lepchego chwytu na grzbiecie ostrza. Trudność sprawiło mi ustawienie trzpienia na środku ostrza, latwiej było zostawić go na równi z rórną krawędzią. Spaprałem właśnie trzpień i te rowki robiłem kontówką... nie wyszły za równo ^^ troche problemów sprawło mi spłaszczenie ostrza bo go pewnego momentu szło cacy a potem juz trzeba było solidnie pier, pogłaskać młotkiem :lol:

ODPOWIEDZ

Wróć do „MOJA KUŹNIA - my smithy”