Zakątek Oshizuki
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
No i nożyk zepsuty. Próbowałem zahartować selektywnie. A co.. jak utonąć to na głębokiej wodzie
Zrobiłem chyba kilka błędów albo źle że nożyk włożyłem do paleniska ostrzem do dołu, albo powinienem połozyć zupełnie na boku, żebym kontrolował temperaturę. Inną sprawą jest że nie dopilnowałem więc mi się przepalił. Drugim i chyba największym błędem było to, że zostawiłem za mało materiału na ostrzubo około 1,5-2mm. Następny się już tworzy, nazwałem do nożem do ziemniaków. Macie pomysł jak dokończyć ostrze? Tzn co z nim zrobić bo mimo wszystko to moje pierwsze i chciałbym na pamiątke ^^ Rękojeść i tak i tak skończe bo chcę się na nim nauczyć, tylko co z ostrzem zrobić. Ma jeszcze możliwość być funkcjonalne po przeróbce? Zdjęć nie zmniejszał, żeby szczegóły było widać.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Dałeś czadu a co do grubści ostrza to ja nie zostawiam wiecej naddatku jak 0,5-1mm, teraz to mam piec elektryczny ustawiam temperature i ma być, choc czasami hartuje w palenisku ale takie przedmioty jak cienki nozyk lepiej cały czas trzymać w kleszczach co chwilę sprawdzać temperature, trzeba też delikatnie ruszać bo i w kleszczach mozna spalić materiał 
blob
Ja do hartowania noży zrobiłem osobne stanowisko - blacha, cegły szamotowe, boczny nadmuch suszarką (daje radę bez problemu). Miejsca na węgiel między cegłami zostawiam niewiele, jakies 10 cm. Cały czas nóż trzymam w kleszczach i jadę do przodu i do tyłu, tylko na chwilę zatrzymując nóż w miejscu. Widzę wtedy jak się nagrzewa i czy się nie przegrzewa. A co do zostawiania naddatku na ostrzu to tak jak blob: 0,5-1 mm wystarcza w zupełności 
Jak narazie nauka więc konstrukcyjna, co do rodzaju to jak wstawie zdjecie pręta w czwartek to będę się pytał
Na złomie dorwałem pręt coś koło fi14
Moja stronka: https://www.facebook.com/bjcustom
Mam w planach budowę stołu do szlifowania i wszystkiego co się kurzy gdyż jest to odgórne ustalenie głowy rodziny że ma sie w warsztacie nie kurzyc tak jak kurzy sie w tej chwili ze szlifierki gdy drewnem się bawię
Mam w głowie mini projeekcik pokazany poniżej. Uważacie ze zda to egzamin? Co zrobic żeby było ok?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Może coś takiego w cenie kątowników i paczki dobrych elektrod
http://olx.pl/oferta/stol-spawalniczy-z ... facad8a9b1
http://olx.pl/oferta/stol-spawalniczy-z ... facad8a9b1
Całkiem możliwe ze niedługo się przeniosę pod daszek, tzn sam daszek teraz mam ale bedzie wszystko razem. Na razie mam warsztat do obróbki w piwnicy (mała wentylacja i ogrom pyłów) i kowadło i palenisko na dworze. Co myślicie o tym: http://www.praktiker.pl/produkt,53295,1 ... 105cm.html Domek stałby na działce rodziców więc zależy im na estetyce. Ja rozważam natomiast kwestie wygody i temperatury. Mysle czy jest sens obijać ściany styropianem. Jeśli będę kuł (wiem zrobię okap i wyciąg) to będzie ciepło, jeśli natomiast przyjdzie mi do jakiegoś szlifowania itp to może w zimie byc trochę chłodno- mysle nad jakąś nagrzewnicą czy cos. Chcę w tym "domku" zmieścić słół warsztatowy z wiertarką na stojaku, imadło, palenisko, kowadło, imadło kowalskie no i chyba na razie tyle ^^