Wytop stali typu bułat w warunkach garażowych.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

krismilka
Posty: 362
Rejestracja: 16 paź 2013, 22:26
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: krismilka » 18 lis 2014, 15:21

Problemem nie jest to co się stanie z tyglem, tylko przyklejony żużel z zewnątrz "zużytego" tygla dostarczającego szamot. To nie jest materiał który chcę dostarczać do stali, a wraz z zamknięciem recyclingu starych tygli coraz więcej tego materiału ( żużlu z zewnętrznej strony tygla) będzie w składzie nowego tygla.

Co do zaprawy Korundowej to pewnie kupię, niestety dopiero po zakupie koksu będzie tej zaprawy kolejka :D.

Dziś następny wytop, wygrzewanie stali, wczoraj zajmowałem się pierdołami (naprawy pieca, spawanie koryta hartowniczego, roztłukiwanie tygla i przesiewanie szamotu)

Parę zdjęć
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Adski
Posty: 69
Rejestracja: 05 lis 2013, 20:34
Lokalizacja: Maszewo Lubuskie

Post autor: Adski » 18 lis 2014, 17:54

Ja robiłem z betonu ogniotrwałego BOK 160 z bzmo Bolesławiec.
To były bardziej bezstresowe wytopy jak na pierwszych samorobnych tyglach.
Ale nie byłem z nich za bardzo zadowolony, powierzchnia bułki dość porowata,
Ciężko wyjąć z metalowej formy (bardzo grube frakcje korundu niszczyły powierzchnię tygla)
i później ręczne poprawianie, głaskanie. Kilka razy szkło przeciekło a wapno czy dolomit
żarły tygiel niemiłosiernie. Te robione sposobem Anosova bardziej mi podeszły
i mam wrażenie że buły były lepsze. Tylko zabawa z pokruszeniem i przesianiem starych tygli
dość żmudna, sproszkowanie węgla drzewnego to już był szybki temat. Tygle do pokruszenia
podczyszczałęm tarczą diamentową z przyklejonych zanieczyszczeń czy szkła.
Piaskowski opisywał jeszcze tygle robione z gliny i węgla drzewnego w proporcji 1:1 ale tych nie
próbowałem robić, pewnie by wprowadzały mniej zanieczyszczeń.

---
Adam

krismilka
Posty: 362
Rejestracja: 16 paź 2013, 22:26
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: krismilka » 20 lis 2014, 12:07

@ Adski
Dalej używasz szkła czy przy zamkniętym tyglu czy zrezygnowałeś z tego dodatku? W opisach wytopów Anosowa mówi się o topniku ( glina, wapno, pewnie też dolomit) z dodatkiem zgorzeliny (zedra?) albo w ogóle wytop bez topnika. Jakie masz w tym temacie doświadczenia? Ja zamierzam wyeliminować szkło (robi mi brzydkie kawerny z boku ciastka) i nie wiem czy w ogóle czymś zastępować. Poza tym węgiel jest lżejszy od szkła, czyli jak dam więcej węgla do wsadu to nadmiar wypływa nad powierzchnię szkła.

Następny wytop tym razem z dodatkiem 50HF.
Udało mi się dorwać rtęć w stanie metalicznym, i zabrałem się za kucie. Ponieważ jestem początkującym kowalem złapałem za gorące, i na razie mam przerwę do poniedziałku z kuciem. Mam zamówienie na nóż do ryb zamierzam go zrobić z stali 50 HF. Skułem w ostrze wałek 50 HF 30 mm. Zatrzymałem się na wyciąganiu dalszym ostrza i formowaniu rączki.

Parę zdjęć.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Kuba
Moderator
Posty: 1310
Rejestracja: 11 wrz 2011, 20:25
Lokalizacja: tu i tam :)

Post autor: Kuba » 20 lis 2014, 13:27

do czego Ci rteć ?

krismilka
Posty: 362
Rejestracja: 16 paź 2013, 22:26
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: krismilka » 20 lis 2014, 14:20

Szybsza forma damaskinażu, wytrawiasz fotochemicznie wzór jaki cię interesuje, warstwa lakieru światłoczułego, maska z negatywem wzoru, naświetlanie, głębokie wytrawianie mam H2SO4 95% więc jest czym wyrównanie wytrawienia (jeszcze nie mam czym) i potem robisz amalgamat i wlewasz w powstałe szczeliny i odparowywujesz rtęć. Metal zostaje i jest związany z stalą (amalgamat rtęć - złoto przechodzi w amalgamat trójskładnikowy rtęć - złoto - żelazo) i po polerowaniu widać delikatny wzór.

Na razie nie przewiduję takich robótek, ale warto surowce mieć :P

Awatar użytkownika
RadeK
Posty: 520
Rejestracja: 23 paź 2012, 20:16
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: RadeK » 20 lis 2014, 16:24

Kolega Kris studiował chemię :) ?

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 20 lis 2014, 17:14

To jest stary sposób opisany w wielu książkach pokrywanie amalgamatami na badzie rtęci tylko cholernie szkodliwe dla zdrowia :)

Awatar użytkownika
kowmal
Posty: 791
Rejestracja: 21 kwie 2014, 19:37
Lokalizacja: łódzkie
Kontakt:

Post autor: kowmal » 20 lis 2014, 18:04

krismilka, amalgamatu się nie wlewa, przy głębokim trawieniu kwas siarkowy jest do dupy.
Żeby pokryć głębokie trawienie musiałbyś kłaść wielo, wielo, wielokrotnie i zatrucie masz gotowe.
Szczerze nie radzę.
Przy pokrywaniu złotych kopuł cerkwi w Moskwie, zeszło koło 40% złotników.

krismilka
Posty: 362
Rejestracja: 16 paź 2013, 22:26
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: krismilka » 20 lis 2014, 18:38

Tu racja kowmal, bardzo niebezpieczna zabawa, trzeba szczególnie uważać.
Na obronę można powiedzieć że w Rosji nie stosowano masek przeciwgazowych wtedy. Zresztą dziś też się nie stosuje. Ochrona przed oparami rtęci to podstawa przy tej technice, tylko o niej czytałem w książkach, na szczęście mam maskę ochronną z filtrami (węglowe można kupić) Wątpię żebym kiedykolwiek bawił się z amalgamatami ale jak surowiec dostałem za darmo to czemu wybrzydzać? Spróbujcie teraz dostać rtęć metaliczną, nie wiem czy nawet na firmę dostaniecie bez zaświadczenia o dopuszczenia w obrocie materiałami niebezpiecznymi.
radkam98, Nie trzeba studiować chemii żeby poznać podstawy zachowania się rtęci, tak samo nie trzeba studiować metalurgii by poznać zachowanie stopów stali i zasady tworzenia się węglików :P. Wiedza dalej jest dostępna bez tytułu inżyniera czy doktora, trzeba chcieć tylko ją posiąść :P

Awatar użytkownika
RadeK
Posty: 520
Rejestracja: 23 paź 2012, 20:16
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: RadeK » 20 lis 2014, 21:06

Nie miałem tego na myśli dosłownie wyrażam tylko podziw dla Twojej wiedzy ;)

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 20 lis 2014, 23:30

pary rtęci wychwytywane sa przez specjalne filtry do masek,dedykowane wlaśnie
do par rteci.
zwykly weglowy pochlaniacz na nic sie nie zda.
Ostatnio zmieniony 26 lis 2014, 14:42 przez Dara, łącznie zmieniany 1 raz.

krismilka
Posty: 362
Rejestracja: 16 paź 2013, 22:26
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: krismilka » 24 lis 2014, 14:52

Poniedziałek, start nauki.
Zabrałem się za robienie noża kuchennego/do ryb.
W zamiarze miał być o grubości 2 mm i długości ostrza ponad 15 cm, wyszło w miarę podobnie, sąsiad zamówił sobie tylko ostrze, mówił że rączkę sam sobie dorobi. Ostrze 15 cm, 10 cm rączki, szlif płaski, stal 50 HF hartowana w oleju. Wyszło sprężyste ostrze, minimalnie się ugina. Powinno być dobre, niestety będzie rdzewieć.

Parę zdjęć.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

krismilka
Posty: 362
Rejestracja: 16 paź 2013, 22:26
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: krismilka » 26 lis 2014, 13:51

Dziś zabawa z tyglem własnej roboty i formą.
Formę odebrałem rano i zabrałem się za przygotowywanie składników. Okazało się że mam tylko 0,7 kg węgla w proszku, tak samo jak szamotu. Proporcje wyszły takie
2,1 kg kaolinu
0,7 kg węgla
0,7 kg szamotu

Rozrobiłem glinę z wodą mikserem aż nabrała plastyczności, lepiła się w dłoniach i do formy. Ubijałem tłuczkiem i ładowałem po 2 garście :D
Na koniec wyjąłem z formy, wygładziłem i tygiel powędrował na szafę się suszyć.
Edit* faktycznie Nomad masz rację tygiel powędrował na podłogę do konta suszyć się powoli, mam nadzieję że nic mu się nie stanie :D
Wymiary zewnętrzne do 20 cm wysokości, 12 cm szerokości. Wymiary środkowe to 6 cm średnicy na dole 7 cm średnicy na górze, 17 cm wysokości.

Jak tygiel wyschnie to przetestujemy jak się sprawdza. Jest węższy ale wyższy od tygli grafitowych jakie używałem. Zobaczymy jak bardzo się przepali/przetopi w piecu, jak zda egzamin to zamówię nową część centralną formy (aby zwiększyć pojemność tygla)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 26 lis 2014, 14:41 przez krismilka, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 26 lis 2014, 14:06

Co do suszenia lepszym pomysłem jest podłoga, pod sufitem się gromadzi najwięcej ciepła ;)

Awatar użytkownika
Kuba
Moderator
Posty: 1310
Rejestracja: 11 wrz 2011, 20:25
Lokalizacja: tu i tam :)

Post autor: Kuba » 26 lis 2014, 17:16

krismilka, Małe pytanko scianki tej formy do robienia tygli są pochylone ? chodzi o rure i trzpien ? jest lekko stożkowy ?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Tradycyjne metody wytopu żelaza i stali”