Ogrzewanie
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Myślę, że w praktyce nie osiągniesz takiej sprawności urządzeń żeby opłacało się pozyskiwać wodór z wody na drodze elektrolizy i potem go spalać. Sensowniejsze wydaje się pozyskanie energii słonecznej bezpośrednio do ogrzewania - mniej strat po drodze.
Ciepło odpadowe z ogrzewania można później też wykorzystać.
Ciepło odpadowe z ogrzewania można później też wykorzystać.
http://www.youtube.com/watch?v=sGWrJ9J5ffM
gościu huhuha HHO na katalizatorowe bebechy?:) I robi się ciepło.
Jaka to ma sprawność? HGW ale temat wydaje się być ciekawy.
Sdr3 tu nie chodzi o palenie wodoru:) Chodzi o nie palenie HHO
http://www.youtube.com/watch?v=J6OZykbnLQw
filmików jest kilka więc jak kogoś zainteresowało to sobie może pooglądać. Może coś jest o wydajności
edyt:
13,8 V DC i 5A czyli niby 70W 500F czyli 260C
gościu huhuha HHO na katalizatorowe bebechy?:) I robi się ciepło.
Jaka to ma sprawność? HGW ale temat wydaje się być ciekawy.
Sdr3 tu nie chodzi o palenie wodoru:) Chodzi o nie palenie HHO
http://www.youtube.com/watch?v=J6OZykbnLQw
filmików jest kilka więc jak kogoś zainteresowało to sobie może pooglądać. Może coś jest o wydajności
edyt:
13,8 V DC i 5A czyli niby 70W 500F czyli 260C
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią 
Witam,ja u siebie jak nie pale w kotlinie, to grzeję przepracowanym olejem silnikowym,z braku miejsca na piecyk używam do tego kotliny, do której wstawiam tzw.”patelnię” (fi ok.200mm)na której właśnie spala się olej nie kapiąc bezpośrednio na dno paleniska, przez okap poprowadziłem cienką rurkę, przez którą doprowadzam olej, na początek wlewam do „patelni” troche oleju tak aby zakryło dno, dorzucam kawałek starej szmaty i podpalam, czekam chwile aż się wszystko rozgrzeje i olej będzie płoną na całej powierzchni patelni , po czym puszczam z góry ojej, dozowanie oleju reguluję zaworem, i ustawiam tak żeby kapało, mniej wiecej kropla na sekundę, olej kapiąc z góry trochę mi pryskał na cegły wewnątrz kotliny, postanowiłem temu zapobiec, wstawiłem na patelnie puszkę po sprayu z odciętymi dnem i wierzchołkiem ,i ustawiłem tak aby krople oleju kapały do niej,teraz jak pryska, to tylko wewnątrz puszki a nie na cegiełki
,na 5l oleju można praktycznie cały dzień objechać, wiem że to co napisałem brzmi troche chaotycznie i tudno się połapać, przekaz jest moją bolączką
ale myśle że z załączonymi zdjęciami będzie wiadomo co i jak.pozdrawiam
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Mój pierwszy piecyk. Banan zainteresował mnie różnymi pomysłami lecz nie miałem co przerabiać bym mógł eksperymentować. Miałem sporo blach 3mm i metrową rurę 20.
Dwa dni od przeczytania tematu, stoi i grzeje aż miło.
Docelowo będzie z nadmuchem do drugiego pomieszczenia.
Serdeczne dzięki za temat i inspirację.
Przepraszam za spawy, uczę się.

Dwa dni od przeczytania tematu, stoi i grzeje aż miło.
Docelowo będzie z nadmuchem do drugiego pomieszczenia.
Serdeczne dzięki za temat i inspirację.
Przepraszam za spawy, uczę się.

-
Krzysztof Assman
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Dwie godziny pracy z rana przy adaptacji dotychczasowych urządzeń grzewczych i powstał kombajn grzewczy
Skrzyżowanie bulerjana z piecem rakietowym. Duża powierzchnia grzejna, która już po kilku minutach od rozpalenia emituje ciepełkiem
Nareszcie jestem usatysfakcjonowany. Piec jeszcze będzie przechodził drobne modernizacje, ale to już szczegóły kosmetyczne.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Kontakt 517355290
-
Krzysztof Assman
-
Krzysztof Assman
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3866
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
