Humor
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Rozmawiają dwie sąsiadki:
- A zna pani tego kowala z Paździerzowa?
- Ja nie znam, ale mój stary go zna, kiedyś naszego siwka podkuwał. Ludzie różne rzeczy o nim gadają.
- Nie wierzcie sąsiadko w ludzkie gadanie, to bardzo dobry człowiek. Wie pani, cały swój dorobek przekazał na sierociniec.
- A dużo tego było?
- Ośmioro dzieci!
- A zna pani tego kowala z Paździerzowa?
- Ja nie znam, ale mój stary go zna, kiedyś naszego siwka podkuwał. Ludzie różne rzeczy o nim gadają.
- Nie wierzcie sąsiadko w ludzkie gadanie, to bardzo dobry człowiek. Wie pani, cały swój dorobek przekazał na sierociniec.
- A dużo tego było?
- Ośmioro dzieci!
1000 post na wesoło bo żyje się raz
Na parkingu stoi beemka. W pewnym momencie podbiega do niej kolo w dresie, wywala szybę, ładuje się do środka, rwie kable, odpala "na krótko" i z piskiem odjeżdża ! Tak jedzie ale rozgląda się po wnętrzu auta, wali się w łysy łeb i mówi:
- O żesz k**a, to mój!
Królowa Elżbieta i papież zorganizowali wielkie charytatywne wydarzenie. Stojąc na scenie obok siebie królowa nagle obraca się do papieża i mówi:
- Robiliśmy już takie imprezy wiele razy. Co powiesz na mały zakład, żeby trochę sobie urozmaicić czas? Jestem pewna, że każdy Brytyjczyk wpadnie w euforię jeśli wykonam tylko jeden ruch ręką.
Papież się zgadza, królowa macha do wszystkich zgromadzonych. Szlacheckie powitanie sprawia, że cała brytyjska publiczność szaleje.
Papież, nie chcąc być gorszym od kogoś, kto nosi brzydszą sukienkę od niego mówi do Elżbiety:
- Słuchaj, Elu, to było świetne, ale co powiesz na jeszcze jeden zakład? Stawiam cały mój watykański majątek. Jestem w stanie sprawić, że jednym kiwnięciem głowy sprawię, że każdy Irlandczyk na tej imprezie zacznie szaleć z radości. Ale nie chwilowo. Ta radość będzie trwała miesiącami i będą o niej mówili przez lata.
Królowa, sceptycznie nastawiona mówi, że chętnie to zobaczy.
I wtedy papież wy....ł jej z bani.
Na parkingu stoi beemka. W pewnym momencie podbiega do niej kolo w dresie, wywala szybę, ładuje się do środka, rwie kable, odpala "na krótko" i z piskiem odjeżdża ! Tak jedzie ale rozgląda się po wnętrzu auta, wali się w łysy łeb i mówi:
- O żesz k**a, to mój!
Królowa Elżbieta i papież zorganizowali wielkie charytatywne wydarzenie. Stojąc na scenie obok siebie królowa nagle obraca się do papieża i mówi:
- Robiliśmy już takie imprezy wiele razy. Co powiesz na mały zakład, żeby trochę sobie urozmaicić czas? Jestem pewna, że każdy Brytyjczyk wpadnie w euforię jeśli wykonam tylko jeden ruch ręką.
Papież się zgadza, królowa macha do wszystkich zgromadzonych. Szlacheckie powitanie sprawia, że cała brytyjska publiczność szaleje.
Papież, nie chcąc być gorszym od kogoś, kto nosi brzydszą sukienkę od niego mówi do Elżbiety:
- Słuchaj, Elu, to było świetne, ale co powiesz na jeszcze jeden zakład? Stawiam cały mój watykański majątek. Jestem w stanie sprawić, że jednym kiwnięciem głowy sprawię, że każdy Irlandczyk na tej imprezie zacznie szaleć z radości. Ale nie chwilowo. Ta radość będzie trwała miesiącami i będą o niej mówili przez lata.
Królowa, sceptycznie nastawiona mówi, że chętnie to zobaczy.
I wtedy papież wy....ł jej z bani.
Stłuczka na środku skrzyżowania. Jeden samochód cały wypchany
napakowanymi dresiarzami, w drugim siedzi zwykły facet.
Dresiarze wysiadają z auta i krzyczą do gościa:
- Wysiadaj, k***, napier**alamy się! Roz***łeś nam furę, ty ch***!
Facet przestraszony odpowiada:
- Panowie, ale... ale panowie nooo, no proszę was! Jak to napier***alamy
się?! Przecież ja jestem chudy i jestem sam, a was cały tabun i jeszcze
tacy napakowani! Przecież ja nie mam szans . To niesprawiedliwe!
Dresiarze odsunęli się na chwilę i po krótkiej naradzie ich szef mówi:
- No dobra, Masa i Byku będą z tobą.

napakowanymi dresiarzami, w drugim siedzi zwykły facet.
Dresiarze wysiadają z auta i krzyczą do gościa:
- Wysiadaj, k***, napier**alamy się! Roz***łeś nam furę, ty ch***!
Facet przestraszony odpowiada:
- Panowie, ale... ale panowie nooo, no proszę was! Jak to napier***alamy
się?! Przecież ja jestem chudy i jestem sam, a was cały tabun i jeszcze
tacy napakowani! Przecież ja nie mam szans . To niesprawiedliwe!
Dresiarze odsunęli się na chwilę i po krótkiej naradzie ich szef mówi:
- No dobra, Masa i Byku będą z tobą.
What man is a man who does not make the world better?
Gratka dla początkującego kowala-masochisty
http://olx.pl/oferta/kowadlo-inne-bryla ... fbffc4f613
http://olx.pl/oferta/kowadlo-inne-bryla ... fbffc4f613
Przyszedł kowal do spowiedzi:
- Proszę księdza, jestem żonaty, a mam romans z sąsiadką.
- A coś więcej synu?
- No, spotykamy się, ale tylko ocieramy się, pieścimy. Nigdy nie było penetracji!
- Synu, to bez znaczenia, jest to zdrada. Ocieranie się, to tak samo jakbyś włożył! W ramach rozgrzeszenia odmówisz 5 zdrowasiek i ofiarujesz 100 zł na kościół.
Kowal odmówił modlitwę i kieruje się do wyjścia. Ksiądz, który cały czas go obserwował, wybiega z konfesjonału i krzyczy:
- Widziałem synu, nie dałeś 100 zł na ofiarę!
- Ale potarłem stówką o puszkę. Sam ksiądz mówił, że tarcie to tak samo jakbym włożył!
- Proszę księdza, jestem żonaty, a mam romans z sąsiadką.
- A coś więcej synu?
- No, spotykamy się, ale tylko ocieramy się, pieścimy. Nigdy nie było penetracji!
- Synu, to bez znaczenia, jest to zdrada. Ocieranie się, to tak samo jakbyś włożył! W ramach rozgrzeszenia odmówisz 5 zdrowasiek i ofiarujesz 100 zł na kościół.
Kowal odmówił modlitwę i kieruje się do wyjścia. Ksiądz, który cały czas go obserwował, wybiega z konfesjonału i krzyczy:
- Widziałem synu, nie dałeś 100 zł na ofiarę!
- Ale potarłem stówką o puszkę. Sam ksiądz mówił, że tarcie to tak samo jakbym włożył!