Sposób cięcia kątówką .

Tematy nie zawsze związane z kowalstwem

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

graffic

Post autor: graffic » 15 sty 2015, 14:39

żeby była jasność - pisząc, że tnę "pod siebie" nie oznacza to, że radośnie stoję w snopie iskier... :) - aż taki szalony nie jestem (szkoda zresztą jaj) :)

pozycja przy cięciu - snop iskier w dół "pod siebie" i trzymam kątówkę bokiem - vide fotka

okulary - tak, czapka tak (nie lubię jak mi się włosy jarają - choć mam ich sporo), rękawice - różnie - zależy co się tnie i ile materiału (najczęściej dużo więc w rękawicach), słuchawki - nie

a propos okulisty - wiesz jacku-sz - ja nie wspominam o pierdołach hahahaha (w sensie - że sam sobie wyciągnę opiłek) - mówię o konkrecie.... taki że wyciągali mi kawałki pod znieczuleniem miejscowym :) i miałem oko zabandażowane przez 3-4 dni ... (na szczęście to było bardzo dawno temu)

cięcie do przodu ? - jeśli się tnie płaskie rzeczy - snop jest ukierunkowany - ale jeśli się tnie w przestrzeni - to taka wiącha potrafi sypać iskry na 5-8 metrów - co potencjalnie daje większą szansę zaprószenia ognia (a zdarzało się to chyba każdemu) - przy cięciu "pod siebie" snop iskier jest zdecydowanie mniejszy

a cała reszta to kwestia przyzwyczajenia (podobnie jak praca w rękawicach)


coś czuje - że opowieści wypadkowe - mogłyby stworzyć nowy, radosny wątek - no bo któż z nas nie miał jakiś przebojów hahahahah
Ostatnio zmieniony 15 sty 2015, 14:48 przez graffic, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Tadek
Posty: 630
Rejestracja: 09 gru 2009, 13:29
Lokalizacja: Żychlin

Post autor: Tadek » 15 sty 2015, 14:46

gogle+nauszniki+rękawice o odzieży i butach pisał nie będę, używam czasami fartucha ze skóry wtedy bluza mi na dłużej starcza.

Awatar użytkownika
Tadek
Posty: 630
Rejestracja: 09 gru 2009, 13:29
Lokalizacja: Żychlin

Post autor: Tadek » 15 sty 2015, 14:47

a no i czapka obowiązkowa bo ja łysy jestem. :mrgreen:

Awatar użytkownika
rav08
forumoholik
Posty: 1222
Rejestracja: 02 wrz 2009, 19:50
Lokalizacja: Jasło
Kontakt:

Post autor: rav08 » 15 sty 2015, 18:29

nic mnie nie przekona do takiego cięcia :P zresztą na jakimkolwiek montażu wole widzieć gdzie iskry lecą

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 15 sty 2015, 18:35

:/ dziwi mnie , że osoby z tak dużym doświadczeniem nie widzą nic dziwnego z cięcia pod prąd . Nie ukrywam , gdy nie ma innej mozliwości to i w ten sposób sam tnę , ale zdarza się to może raz na rok . Chyba nigdy się wam tarcza nie zakleszczyła , a wtedy szlifierka odbija w Waszą stronę . A iskry nie palą ciuchów , bo wystaczy nieco z boku stanąć , i iskry nas omijają. Ale nie będe nikogo przekonywał , bo może moja metoda nieodpowiednia , każdy ma swoje nawyki . Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Post autor: Bodar » 15 sty 2015, 21:09

Cięcie "pod siebie" ma zimą też dodatkową zaletę: jest cieplej.
Od się czy do się, każdy ma swój styl. Najważniejsze to uzbrojenie siebie w środki ochronne. Zawsze tnę w okularach, ale wczoraj zrobiłem wyjątek do szybkiego pojedynczego cięcia tarczą 1 mm. Nawet nie wiem w którym momencie zerwało całą tarczę z piasty i dostałem "elektrokorundową oponką" w pysk. To było chyba 3 ostrzeżenie. Na szczęście brzydota moja nie ucierpiała.

Rafal L.
Posty: 707
Rejestracja: 16 maja 2010, 09:28
Lokalizacja: Płońsk
Kontakt:

Post autor: Rafal L. » 15 sty 2015, 21:26

Każdy sposób dobry o ile dba się o siebie i przedmioty w okolicy.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

krzesimir
Posty: 303
Rejestracja: 09 sty 2015, 22:32
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: krzesimir » 15 sty 2015, 22:43

To zdjęcie to z programu "Mam talent" ?
:mrgreen: :lol: :facepalm:
Doświadczenie to coś co zdobywamy zaraz po tym jak było nam potrzebne ;-)

ODPOWIEDZ

Wróć do „ROZMOWY - hydepark ”