BTW , Polska to dziwny kraj, np. będąc od lat bezrobotnym, możesz kupić, powiedzmy chatę za 1,5 mln zł, i nie obawiać się Urzędu Skarbowego. Jedyny warunek, to taki, żeby dorobić odpowiednią bajkę o wejściu w posiadanie kasy.
Np. że dostało się od dziadków, już nieżyjących, na komunię, no i najważniejsze, że proceder ten
nastąpił przed 1992 rokiem (ateiści mogą wymyślić np. urodziny. Prawdziwe musi być tylko to, że dziadkowie żyli w dniu komunii (imprezy) i że owa się odbyła (dot. komunii, bo to idzie sprawdzić w ks. paraf.).
Oczywiście trzeba jeszcze dorobić szczegóły, co do rodzaju obdarowanej waluty (złoty nie wskazany) lub kruszcu oraz czasie i sposobie jej/jego zamiany na złotówki (
po 1994 r.), jeżeli takimi się płaciło. Skąd dziadkowie mieli szmal nikt nie musi wiedzieć.
To tak ogólnikowo

... i trwać uparcie przy przyjętej wersji.
Wbrew pozorom nie jest to śmieszne, tylko świadczy o gównianym prawie w naszym grajdole, które pozwala na takie numery.
Z przyczepką jest podobnie. Nikt nie zabroni zrobić gruntownej kapitalki starej (tu mrugnięcie okiem), tak że nie ma co się obawiać tematu nrr
