Budujemy palenisko gazowe

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 24 mar 2015, 14:41

Ja blachy nie układałem na rurach i po roku pracy nic złego z profilami się nie dzieje. Jeżeli już zdecydujesz się na blachę to ją przyspawaj lub przytwierdź w inny sposób ponieważ każda nawet najgrubsza blacha pod wpływem temperatury szybko zacznie tańczyć w każdą stronę i narobi biedy z cegłami szamotowymi. Klapka wydaje się być niepotrzebna ponieważ palnik swobodnie leży na rurze biegnącej od rekuperatora i w razie potrzeby jesteś w stanie przesunąć go w bok i w taki sposób będziesz łapał powietrze z sąsiedztwa nagrzanej rury czyli całkowicie zimne. :)

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 24 mar 2015, 14:43

Dara, Spokojnie. Powietrze to nie tlen, a rekuperator ma za zadanie ogrzać nikomu w procesie spalania niepotrzebny azot jak słusznie zauważył kiedyś Tom. Ja uważam, że gaz wpadając w ciepłe powietrze się rozpręża i błędem jest określać jego zużycie w kilogramach, a raczej w metrach sześciennych. Ale to moje teoretyczne dywagacje.
Kontakt 517355290

egojack1

Post autor: egojack1 » 24 mar 2015, 15:02

Dara pisze:
egojack1 pisze:Dara, Czytałem Twoje wcześniejsze wypowiedzi w tym temacie, na temat braku potrzeby stosowania rekuperacyjnego podgrzewu powietrza i znam Twoje niestety nieprawdziwe teorie, dlatego powtórzę: podgrzanie powietrza i paliwa zwiększa na początku temperaturę spalania,.
Temperatura spalania jest wielkoscią stałą.
Czy benzyna ma 0 stopni, czy 100 stopni spala się w tej samej temperaturze.
Poza tym nie twierdzę że rekuperator nie działa, tylko że podgrzewanie
nie wpływa na temperaturę spalania.
Jak chcesz obalać zasady termodynamiki to idz na forum fizyków..
Kur..a następny gepard czester.

Mylisz temperaturę samozapłonu danego paliwa, która faktycznie jest wielkością stałą, z temperaturą, którą ja nazwałem temperaturą spalania, a może powinienem napisać bardziej obrazowo temperaturą w palenisku, żebyś zrozumiał o co chodzi. To co napisałeś powyżej jest nieprawdą, bo dane paliwo możemy spalać od temperatury jego samozapłonu do znacznie wyższych, np. propan w powietrzu do ponad 1400st.C w takich piecykach jak omawiane.

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 24 mar 2015, 17:48

egojack1 pisze:
Dara pisze: Temperatura spalania jest wielkoscią stałą.
Czy benzyna ma 0 stopni, czy 100 stopni spala się w tej samej temperaturze.

To co napisałeś powyżej jest nieprawdą, bo dane paliwo możemy spalać od temperatury jego samozapłonu do znacznie wyższych, np. propan w powietrzu do ponad 1400st.C w takich piecykach jak omawiane.
Czyli wnioskując z twojego wywodu,jeśli będziemy spalać benzynę powolutku
to będzie się palić na zimno :lol: :lol: :lol:

Nie będę się spierał dalej ,bo to poziom fizyki z 6 klasy podstawówki.
Idę szyszki zbierać bo wiatr natrzepał ich pół przyczepy.

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 24 mar 2015, 17:51

Blacha na rekuperatorze to 4mm Przyspawana po obwodzie i punktowo . Nie wiem co się tak pod szamotem dzieje , bo aby cegły wyjąć , musiałbym otwierać piec od tyłu i matę usuąć . Piecyk sporo się napracował . przepuścił przez siebie już kilkadziesiąt butli gazu a oznak zużycia nie ma . Mata , piecyk jak i palnik są w najlepszym porządku . Jakbym piecyk budował drugi raz , zapewne boki na pewnej wysokości również były by z szamotu .

egojack1

Post autor: egojack1 » 24 mar 2015, 18:36

Dara pisze:
egojack1 pisze:
Dara pisze: Temperatura spalania jest wielkoscią stałą.
Czy benzyna ma 0 stopni, czy 100 stopni spala się w tej samej temperaturze.

To co napisałeś powyżej jest nieprawdą, bo dane paliwo możemy spalać od temperatury jego samozapłonu do znacznie wyższych, np. propan w powietrzu do ponad 1400st.C w takich piecykach jak omawiane.
Czyli wnioskując z twojego wywodu,jeśli będziemy spalać benzynę powolutku
to będzie się palić na zimno :lol: :lol: :lol:

Nie będę się spierał dalej ,bo to poziom fizyki z 6 klasy podstawówki.
Idę szyszki zbierać bo wiatr natrzepał ich pół przyczepy.
Powtarzam po raz n-ty, że pisząc temperatura spalania miałem na myśli temperaturę w piecyku (temperaturę płomienia i spalin), a ty dossałes się do regułki niczym inkwizycja. Udanych zbiorów szyszek 8)
Ostatnio zmieniony 25 mar 2015, 06:47 przez egojack1, łącznie zmieniany 1 raz.

egojack1

Post autor: egojack1 » 24 mar 2015, 18:44

Krzysztof Assman, A jaką grubość ścianek miały profile w Twoim rekuperatorze? Dlaczego dałeś na górę tę blachę 4-kę?

Jacek-Sz, Jacku Ty masz palnik z tego co widzę eżektorowy, który może być wspomagany nadmuchem, ale sam też zaciąga sobie powietrze, gdy zsuniesz go z rury nadmuchu. Palnik przeznaczony do pracy tylko z nadmuchem nie jest chyba skory do samodzielnego zaciągania, stąd mój pomysł z tym bypassem rekuperatora.

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 24 mar 2015, 19:09

Nie pamiętam , ale chyba 3 mm . A regulacja wiatru reguluję w sposób wyjaśniony już przez Jacka . Czyli przesuwam palnik po rurze z rekuperatora . Proste i działa .

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 24 mar 2015, 19:55

Różne źródła podają inne temperatury płomienia dla propanu, więc chyba nie jest to tak jednoznaczne. A może z innych palników korzystali :P
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
Tom Oldsmith
Posty: 317
Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
Lokalizacja: Harrison, NJ
Kontakt:

Post autor: Tom Oldsmith » 25 mar 2015, 00:21

Moze ja zle kombinuje, ze szkoly dawno wyrzucili, na inne fora nie zagladam bo czasu malo ale z obserwacji wlasnych wychodzi mi ze temperatura w piecu to wynik ilosci energi dostarczonej w procesie spalania gazu. Niekoniecznie zalezy to od ilosci gazu. Raczej od predkosci i efektywnosci jego spalania.

Ja tam sie na zadne izolowanie pieca nie kusilem, bo moje skapiradlo boss nie przelknalby ceny za materialy, dodatkowo jest owiewany po calosci przez zasysane powietrze a pomimo tego dziala. Zarowno na propan jak i na metan ( na propanie dziala jakby bardziej) :)

Wiec izolacja w obserwacjach nie zaistnieje, za to predkosc spalania tak.

No bo jak odpalam piecyk i nie chce zeby walnelo ogniem jak z armaty na poltora metra to ustawiam maly nadmuch, ogien sie wtedy bzdzi z palnikow jak w kuchence pod garnkiem. I tak sobie moze sie bzdzic do poludnia a piec bedzie ledwo czerwony w srodku. Kurek z gazem jest otwarty do oporu oczywiscie, bo gaz tani.

Zakladam ze temperatura spalania plomienia jest taka sama :mrgreen:

Ale jak zalezy mi na czasie, bo do laczu pol godziny i akurat musze ostrze do siekierki wgrzac a sie troche zapomnialem i nie rozpalilem wczesniej to podkrecam w gore cisnienie, palniki zaczynaja ryczec jak startujaca rakieta i juz... po 40 minutach topi sie szamot.

Znowu zakladam ze temperatura plomienia gazu jest taka sama :mrgreen:

Chca utrzymac tan stan czyli temperature zgrzewania i nie ogluchnac przy okazji, przymykam gaz o 3/4 i otwieram leciutko szyberek na chlodne powietrze z pominieciem ( niecalkowitym oczywisie ) rekupreatora. Czyli zmniejszam ilosc gazu nie zmniejszajac predkosci nadmuchu i dostarczajac odrobine wiecej zimnego tlenu i azotu. Potwor zdecydowanie cichnie, plomienia nie widac a dziala dalej.

Wszystko to robie na czuja, posilkujac sie tylko manometrem na sprezonym.

I naprawde nie wytlumacze jak to dziala, tylko tak gdybam... Chyba jednak chodzi o ilosc dostarczonej w procesie spalania energii

A siekierke wlasnie dzisiaj zahartowalem i odpuscilem, to bedzie juz ostatnia, bo za tydzien zucam w cholere ta robote ... i nie bedzie wiecej zdjec z piecem i kowadlem w tle :(

Aha, filmy na jutubie sa ogolnie dostepne, mozna se podpatrzyc jak to dziala https://www.youtube.com/user/TomOldsmith
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

jammo
Posty: 53
Rejestracja: 03 mar 2013, 17:47
Lokalizacja: Jasło

Post autor: jammo » 26 mar 2015, 08:14

czy płytki szamotowe w palenisku pod wpływem gorąca ulegają jakimś rozprężeniom, chodzi mi konkretnie o to, czy mogą być przy układaniu ściśnięte przez co mogły by się kruszyć ,czy raczej powinny być układane luźno ,oczywiście bez dużych szpar.
jammo

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 26 mar 2015, 09:50

Nie zauważyłem. Raczej podtapiają się szczególnie w dolnej części paleniska i zespalają się.
Kontakt 517355290

jammo
Posty: 53
Rejestracja: 03 mar 2013, 17:47
Lokalizacja: Jasło

Post autor: jammo » 26 mar 2015, 19:50

Witam ,pochwalę się i ja , wprawdzie nie gotowym jeszcze piecykiem, ale paroma fotkami z prac przy moim projekcie.Robię niby z butli tak jak większość , jednakże będzie trochę zmieniony kształt, środek jest zrobiony z płytek szamotowych ,które w każdej chwili po zdjęciu górnej pokrywy można będzie wymienić jak ulegną zużyciu,natomiast pomiędzy obudowę a płytki będą upchane ścinki maty ceramicznej, których cały karton 500x500x600( o różnych wymiarach ) kupiłem za parę groszy ( 25 zł +kw) na olx.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
wierzch być może zrobię z butli , będzie on zdejmowany, aby był dostęp do wymiany szamotki ,jednak muszę trochę ją rozwalcować żeby była bardzie jajowata
Obrazek
jammo

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 26 mar 2015, 19:53

podejżewam , że mało ekonomiczy będzie w krótkim cyklu pracy .

Awatar użytkownika
Borsuk Mat
Posty: 181
Rejestracja: 05 kwie 2012, 13:13
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Borsuk Mat » 26 mar 2015, 19:56

Krzysztof Assman, Możesz uzasadnić? Jestem też na etapie budowy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „NARZĘDZIA - tools”