Palenisko gazowe egojacka - relacja z budowy.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

egojack1

Post autor: egojack1 » 23 kwie 2015, 21:01

Animal pisze:uczepiłem się Twojego wątku bo trafiłem na niego w czas kiedy sam rozpocząłem budowę
Fajnie, że tu zaglądasz. Zawsze Ciebie tu miło witam. :)
Ja lubię się przed robotą przygotować teoretycznie, więc sporo rozmaitych piecyków się naoglądałem, i o różnych aspektach poczytałem, aby wybrać rozwiązania dla mnie optymalne.

Awatar użytkownika
Animal
Posty: 192
Rejestracja: 08 mar 2015, 18:45
Lokalizacja: Kaźmierz

Post autor: Animal » 23 kwie 2015, 21:53

egojack1 pisze:
Animal pisze:uczepiłem się Twojego wątku bo trafiłem na niego w czas kiedy sam rozpocząłem budowę
Fajnie, że tu zaglądasz. Zawsze Ciebie tu miło witam. :)
Ja lubię się przed robotą przygotować teoretycznie, więc sporo rozmaitych piecyków się naoglądałem, i o różnych aspektach poczytałem, aby wybrać rozwiązania dla mnie optymalne.
Ja też - bez minimalnej wiedzy bym piecyka nie zrobił ale jak wspomniałem mam chyba ADHD bo czytam i o stu innych sprawach myślę a na koniec nie wiem co na początku było :mrgreen:
a jak zobaczę to mi w głowie utkwi i pamiętam tak już mam pozdrówka

egojack1

Post autor: egojack1 » 25 kwie 2015, 21:31

Ciąg dalszy mojej fotorelacji.

Wyłożenie matą wnętrza paleniska.
Kupiłem matę ogniotrwałą firmy Vitcas 1430 st.C o grubości 25mm aby dać podwójnie, bo taką można kupić na metry. Co da samej maty nie miałem jakichkolwiek problemów z jej docięciem czy wyłożeniem. Tnie się ją precyzyjnie nożem przy linijce, mata dosyć dobrze zachowuje kształt, dużo lepiej się ją układa niż zwykłą wełnę mineralną. Nie potrzebowałem jakichś pomocy typu pierścienie z drutu itp. Kluczem do sukcesu jest dociąć ją z centymetr, dwa dłużej po obwodzie, i w innych wymiarach także, wtedy dobrze siedzi i trzyma się sama. Zauważyłem, że jedna strona maty jest bardziej puchata, a druga nieco mocniejsza. Stronę mocniejszą warto dać od środka pieca.
Uwaga! Mata jest dosyć delikatna, z maty kurzy się i pyli jakimś srebrzystym pyłem, pracując z matą dobra maską przeciwpyłowa nie może schodzić z twarzy, a na stanowisku trzeba utrzymywać porządek, kłębki waty zasysałem na bieżąco odkurzaczem. W ulotce producent przestrzega i straszy rakiem każdego, kto ją układa bez maski.
Położywszy dwie warstwy maty wyciąłem w nich otwór pod palnik w ten sposób, aby mata otuliła i uszczelniła flarę palnika. Przed włożeniem palnika, nakleiłem na niego kolejne uszczelnienie, czyli taśmę ognioodporną 20x2mm firmy Vitcas. Uszczelnienie to poszło pod śruby uchwytu.

Zabezpieczenie maty masą cyrkonową.
Mając gotową matę, pomalowałem ją celem zabezpieczenia przed szkodliwym pyleniem i podniesienia ognioodporności masą cyrkonową firmy Vitcas Zirkon 1750 st.C.
Masa po wymieszaniu jest gotowa do użycia i ma konsystencję dobrej farby do ścian, do aplikacji użyłem właśnie pędzli malarskich z długim, miękkim włosem. Położyłem dwie warstwy, najpierw jedną a po jej wyschnięciu drugą. Ile zużyłem? Nie mierzyłem dokładnie, ale tak z oka poniżej pół litra. Malowałem szczodrze, grubo, nie żałowałem. Cegły szamotowe na podłodze też wymalowałem. Wiadomo, na pierwszą warstwę poszło więcej, bo mata piła, na drugą mniej.
Powłoka wygląda jak jakaś glinka, maty pod nią wcale nie widać, jest w miarę sztywna. Zrobiłem dokładnie, każdy otworek pokryłem, jestem zadowolony z efektu, nie będę się bał przy tym oddychać, gdy chodzi dmuchawa ;-).

Próby jutro. Dziś odpaliłem palnik tylko z ciekawości na kilkanaście sekund, bo druga warstwa masy cyrkonowej nie była jeszcze całkiem wyschnięta, i obawiałem się, aby mi nie popękała.
Stanowisko do prób gotowe. Zamierzam odpalić na ciśnieniu 0,5 bar (mam dyszę 1,2mm), dobrać przepływ powietrza, potem zejść z ciśnieniem na minimalne możliwe i tak pojechać, po czym poćwiczyć ustawianie płomienia utleniającego i redukcyjnego. Pomierzę też temperaturę powietrza za rekuperatorem i temperaturę obudowy pieca.

Zostało mi ponad 2l masy cyrkonowej. W dziale Targ zamieszczę stosowne ogłoszenie.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Animal
Posty: 192
Rejestracja: 08 mar 2015, 18:45
Lokalizacja: Kaźmierz

Post autor: Animal » 25 kwie 2015, 23:32

Duże brawo piecyk pierwsza klasa :shock: Jak czas pozwoli to w przyszłym tygodniu swój skończę zresztą między innymi dzięki Tobie . Jak zaczynałem go robić nie myślałem że będzie aż tyle roboty ale jak ruszy i koksu nie będzie trzeba odpalać to radocha bezcenna :P

egojack1

Post autor: egojack1 » 26 kwie 2015, 20:19

Zbudowane przeze mnie palenisko gazowe przeszło dziś zaplanowany program prób.
Odpaliłem palnik na ciśnieniu 0,5 atm (dysza 1,2mm), chwilę popracowałem, zszedłem na 0,2 atm i przeprowadziłem próby z nadmuchem powietrza. Lepiej jest chyba jednak odpalać na 0,2 atm.

Podwójna regulacja potencjometrem i dźwignią klapki pozwala dobrze dobrać nadmuch do wydatku gazu. Początkowo miałem niewielki problem, bo pomimo zamkniętej całkowicie klapki i obrotach na minimum powietrza i tak było za dużo. Przyjąłem, że nie będę się posługiwał przesuwaniem palnika na kanale gorącego powietrza. Musiałem zmienić jeden rezystor w układzie regulacji obrotów, aby obroty minimalne były jeszcze mniejsze. Palnik faktycznie potrzebuje niewiele wiatru.

Kilka słów dla przyszłych regulujących. Objawy, że:
- powietrza jest za mało: bardzo mało- płomień żółty wychodzi przez drzwiczki i zawija się do góry, mało płomień ma kolor zielonkawy i jest cichy (płomień redukcyjny)
- za dużo: płomień staje się ciemnoniebieski, fioletowy (utleniający), odsuwa się od siateczki, zaczyna się palić tylko środkiem, odgłos palnika staje się buczący, wyjący, w skrajnym przypadku płomień jest zdmuchnięty i gaśnie.
- płomień właściwy pali się tuż przy siatce, na całym jej przekroju, ma kolor jasnoniebieski, nie widać zawijających się spalin, słychać, że ma moc

Po rozgrzaniu paleniska, gdy zapanuje w nim jasność regulacja płomienia jest trudniejsza przy zmianach wydajności, bo płomienia po prostu nie widać. Tak jak pisał kiedyś Jacek-Sz. należy patrzeć na ścianę boczną i minimalnie regulować: wybrać takie parametry przepływu powietrza, aby po regulacji jasność ściany jeszcze wzrosła a nie ściemniała.

Po rozgrzaniu pieca zszedłem na ciśnienie gazu 0,1 atm, a następnie na takie, gdzie manometr reduktora pokazywał zero. Palnik palił się równo, stabilnie, spokojnie utrzymując jasny żółty kolor na dyżurnym kawałku metalu.
Zrobiłem też próbę pracy na 0,5 atm, a w palenisku zapanowała wielka jasność.

Zmierzyłem temperaturę powietrza na kanale przed palnikiem. Po ponad pół godzinie pracy przekroczyła 110 st. C. Obudowa pieca w górnej części osiągnęła 200 st. C od strony drzwi, i około 180 st. C z tyłu.

W sumie palenisko pracowało dziś ponad godzinę. Po wygaszeniu wyjąłem dyszę, a dmuchawa studziła piec jeszcze z pół godziny.

Dzisiejsze próby wykazały, że muszę dorobić jeszcze przesłonę na wlot powietrza do dmuchawy. Gdy ją bowiem częściowo przesłoniłem, regulacja powietrza była łatwiejsza, dmuchawa mogła chodzić na wyższych obrotach, a odgłos pracy paleniska był jakby cichszy.

Masa cyrkonowa na macie po wystudzeniu nie zmieniła wyglądu. Trochę z niej opadło niewielkich paprochów.

Podsumowując jestem zadowolony. Od startu do rozgrzania materiału do kucia wystarczy zapewne kilka-kilkanaście minut. Jakby ktoś miał pytania to proszę pytać :)

Zapraszam na krótki film z pracy paleniska:

https://www.youtube.com/watch?v=VvHDp1tscac
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 26 kwie 2015, 20:29

Gratulacje. Odlotowy piecyk :D
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 26 kwie 2015, 21:27

Piecyk wyszedł super. Pogratulować. :)

Awatar użytkownika
rav08
forumoholik
Posty: 1222
Rejestracja: 02 wrz 2009, 19:50
Lokalizacja: Jasło
Kontakt:

Post autor: rav08 » 26 kwie 2015, 22:21

miło popatrzeć :mrgreen:

Awatar użytkownika
Borsuk Mat
Posty: 181
Rejestracja: 05 kwie 2012, 13:13
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Borsuk Mat » 27 kwie 2015, 01:17

super piecyk :)

egojack1

Post autor: egojack1 » 27 kwie 2015, 10:02

Dziękuję, na pewno dosyć dobrze obfotografowany :>
Od osób, które będą korzystać z moich zdjęć i opisu oczekuje, aby ich paleniska gazowe były znacząco lepsze, ładniejsze i co najważniejsze w jakiś sposób udoskonalone konstrukcyjnie, albowiem droga wiodąca do rozwoju i zbudowania piecyka doskonałego technicznie nie kończy się nigdy.

Awatar użytkownika
Animal
Posty: 192
Rejestracja: 08 mar 2015, 18:45
Lokalizacja: Kaźmierz

Post autor: Animal » 29 kwie 2015, 19:00

Witam mam pytanie ile czasu potrzebuje cyrkon do wyschnięcia ? Nałożyłem pierwszą warstwę i w sumie nie wiem po godzinie jeszcze była wilgna więc na dziś odpuściłem drugie malowanie wystarczy noc ? Czy może dłużej

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 29 kwie 2015, 19:11

Ja od razu po malowaniu odpaliłem i przetrwał ;)
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
Animal
Posty: 192
Rejestracja: 08 mar 2015, 18:45
Lokalizacja: Kaźmierz

Post autor: Animal » 29 kwie 2015, 19:15

Dzięki Banan to jutro przeciągnę jeszcze raz dorobię jakąś regulację wentylatora i zdetonuję go :mrgreen: Zobaczymy co urodzilem

egojack1

Post autor: egojack1 » 06 maja 2015, 22:56

Na koniec odpowiadając na prośbę kilka słów o kosztach wykonania mojego paleniska:
- zbiornik LPG, profile na rekuperator (złom) 70,-
-palnik od Banana, cenę ustaliłem indywidualnie ;)
-dmuchawa 140,-
-reduktor gazowy 90,-
-wąż opaski do gazu 13,-
-cegły szamotowe 25,-
-mata 1430 st. C 2x 25mm 2mb (zostało) 140,-
-butla gazowa 11kg 100,-
-masa cyrkonowa 1700 st. C 35,- (kupiłem za 175,-/2,5l, resztę sprzedałem)
-taśma uszczelniająca palnik 5,-/ mb (zostało)
-tokarz dotoczenie pierścienia na palnik, materiał mój 20,-
-instalacja elektryczna ok. 50,-
-farba 500 st. C ok 40,- za 0,7l (dużo zostało)
-profile na nogi, materiał na podporę wsadu ok. 40,-
-zespół linki sterującej klapką dmuchawy ok. 15,-

Poza tym zużyłem ileś tam elektrod, tarcz, śrubek, energii, stali którą już miałem w zapasie (głównie ze złomu po 1,5/kg) na pozostałe elementy paleniska, których to rzeczy dokładnie nie liczyłem. I czas, czas, dużo poświęconego czasu własnej pracy, o tym też nie można zapominać, samo się nie zrobi. Jeśli się chce, aby palenisko gazowe było zrobione a nie sklecone, kosztuje sporo roboty ;).

Hokto
Posty: 12
Rejestracja: 09 lis 2016, 16:23
Lokalizacja: Tryńcza

Re: Palenisko gazowe egojacka - relacja z budowy.

Post autor: Hokto » 10 lis 2016, 15:55

Witam
w obudowie pieca przewidziałeś małe drzwiczki przelotowe na długie pręty, ale na zdjęciach widzę że tył pieca jest w całości szczelnie pokryty matą i masą cyrkonową, jak więc wygląda wykorzystanie tych drzwiczek?
Czy zrezygnowałeś z nich?

ODPOWIEDZ

Wróć do „NARZĘDZIA - tools”