Rafał niemal każdy zaczyna pracę przez agencję . Mój chrześniak jest w Holandii i tak zaczynałRafal L. pisze:Znam sporo osób którzy mino iż znająć język nie udało im się za granica wiec jak nie masz szczęścia i znajomości to można jechać do Niemczech na frankfurterki i popalić jointa w Holandii nic więcej.Taka jest prawda.Ale próbować zawsze można.A bez języka to już naprawdę trzeba mieć więcej szczęścia niż rozumu.Nie mowie tu o pracach sezonowych lecz kontraktach rok i więcej.
. Wraz z żoną pracowali w hurtowni warzyw za dużo mniejsze pieniądze niż normalnie bo agencja część zabierała . Na początku tego roku chcieli wrócić do kraju i założyć firmę ale ostatecznie stwierdzili że w Polsce jest syf i wyjechali z powrotem tyle że już wiedzieli gdzie się ruszyć zrobili stałe przemeldowanie i załapali sie do pracy bez agencji. A w domu oświadczyli że już do Polski nie wrócą zostają na stałe . Gdybym miał dzisiaj 35 lat zrobiłbym to samo a głupi byłem kiedyś że tego nie zrobiłem mam kuzyna w Szwecji proponował mi kiedyś że na start mogę u niego mieszkać ale człek głupi baby posłuchał i już teraz za późno