Nazywam się Sylwester, urodzony i zamieszkały w Warszawie. Liczę sobie rocznikowo 29 wiosen. nie posiadam na razie własnego zaplecza kowalskiego, co nie przeszkadza mi być sympatykiem tej zacnej profesji. W dobie wszechobecnego wyścigu szczurów kowalstwo jest dla mnie oazą spokoju cierpliwości i masy pokory, czego wiele razy potrafi nam w życiu zabraknąć... Z wielką sympatią podziwiam Japońską kulturę płatnerską, dla mnie jest w tym pewna doza mistycyzmu, która potrafi niesamowicie zauroczyć...
Gdybym miał wybór, chciałbym się urodzić w rodzinie Mistrza Masamune. Mam nadzieję, że możliwości logistyczne, oraz Mała Córeczka w niedalekiej przyszłości pozwolą mi zacząć rozwijać pasję wyrabiania noży, a może kiedyś także wyrabiania mieczów...
godzinami mogę siedzieć i podziwiać prace wykonywane przez użytkowników tegoż forum i jestem dumny z tego, że w Polsce kowalstwo nie ma się czego wstydzić