Mieszkam obecnie w Poznaniu ( od 13 lat ), ale pochodzę ze wsi z Wielkopolski i już jako małe dziecko widziałem pracę kowala - była tam stara kużnia, za moich czasów jako warsztat dla ciągników i maszyn rolniczych w PGR
Czas płynął a ja zająłem się poza praca końmi i wszystkim z nim związanym- jazda, opieka itd... i wtedy własnie zaczął kiełkować pomysł o kuciu koni...
Wiem, że jet to tylko wyrywek tradycyjnego kowaltwa, ale mnie ciągnie tylko w tym kierunku
Pozdrawiam