Budujemy palenisko gazowe
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Re: Budujemy palenisko gazowe
Całość już jakoś wygląda
Pozostało zrobić mocowanie palnika i wentylatora, a później to już tylko powykańczać, pomalować i użytkować 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Re: Budujemy palenisko gazowe
No blisko końca 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Re: Budujemy palenisko gazowe
Prawdę mówiąc mnie także, budując swoje brałem początkowo pod uwagę takie drzwi, ale po przemyśleniach stwierdziłem że są nieefektywne, żeby włożyć detal trzeba uchylić drzwi a to robi już dużą szpare, do tego detal pod kątem wkładamy, żeby włożyć na przelot trzeba praktycznie całe drzwi otworzyć, a to znaczny spadek temperatury.
Ostatnio jak mi się dziura w tylnych drzwiczkach zrobiła to odnotowałem znaczny spadek temp. wewnątrz, ciężko było nagrzać pakiet do zgrzewania, a jak wymieniłem na szczelne to od razu temp. poszła w górę.
Ostatnio zrobiłem czasowe porównanie na ile starcza worek koksu 40kg i butla gazu do zgrzewania stali, cena jest podobna, a koks starcza na niecałe 5h, podczas gdy butla z gazem mała starcza mi na 11h ciągłego zgrzewania, dysza 1mm i ciśnienie gazu 0,35 bara skręcane do 0,25 przy przekuwaniu.
Ostatnio jak mi się dziura w tylnych drzwiczkach zrobiła to odnotowałem znaczny spadek temp. wewnątrz, ciężko było nagrzać pakiet do zgrzewania, a jak wymieniłem na szczelne to od razu temp. poszła w górę.
Ostatnio zrobiłem czasowe porównanie na ile starcza worek koksu 40kg i butla gazu do zgrzewania stali, cena jest podobna, a koks starcza na niecałe 5h, podczas gdy butla z gazem mała starcza mi na 11h ciągłego zgrzewania, dysza 1mm i ciśnienie gazu 0,35 bara skręcane do 0,25 przy przekuwaniu.
-
graffic
Re: Budujemy palenisko gazowe
Nomad - pewnie w bilansie ogólnym (koks vs. gaz) - gaz wygra - warunek, że grzejesz małe elementy w piecu
dużo tez zależy od lokalnych warunków cenowych - u mnie, koks sprzedają w okresie letnim (wtedy kiedy kupuję) ok 890 pln /1 tona, a gaz 11 kg 50pln/ butla - różnica jest, ale już niewielka (poza tym 40 kg (worek) starcza mi na więcej niż 5 godzin - u mnie to cała dniówka ~ 10 godz.) - a grzeje duże sztaby i elementy
cały rachunek ekonomiczny zasadza się na tym co robisz i jakie są lokalne ceny
dużo tez zależy od lokalnych warunków cenowych - u mnie, koks sprzedają w okresie letnim (wtedy kiedy kupuję) ok 890 pln /1 tona, a gaz 11 kg 50pln/ butla - różnica jest, ale już niewielka (poza tym 40 kg (worek) starcza mi na więcej niż 5 godzin - u mnie to cała dniówka ~ 10 godz.) - a grzeje duże sztaby i elementy
cały rachunek ekonomiczny zasadza się na tym co robisz i jakie są lokalne ceny
Re: Budujemy palenisko gazowe
Z drzwiczkami to zobaczymy jak będzie przy pracy. Jak się nie sprawdzą to się zawsze przerobi i po kłopocie. Spadek temp. przy grzaniu długich elementów jak Nomad napisał u mnie odpada, bo palenisko to służyć będzie do tego co robię głównie (narzędzia) więc materiał wyjściowy jak i gotowe odkuwki są względnie krótkie.
Co do opłacalności gaz/koks to pewnie warto mieć i jedno i drugie. Zresztą u mnie o takiej cenie koksu jak podał Graffic można pomarzyć i zdecydowanie cenowo gaz wygra.
Palenisko pomalowane, może na koniec przyszłego tygodnia złożę wszystko do kupy i będą pierwsze próby
Co do opłacalności gaz/koks to pewnie warto mieć i jedno i drugie. Zresztą u mnie o takiej cenie koksu jak podał Graffic można pomarzyć i zdecydowanie cenowo gaz wygra.
Palenisko pomalowane, może na koniec przyszłego tygodnia złożę wszystko do kupy i będą pierwsze próby
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
-
jakubzpodlasek
- Posty: 82
- Rejestracja: 25 lip 2016, 20:37
- Lokalizacja: kujawy i pomorze
Re: Budujemy palenisko gazowe
kuj pom
gaz eeee 38zl? za to koks 1400 jesli w ogóle gdzieś jest.. żar jest przyjemny i samo palenie koksem (przynajmniej dla weekendowego kowala amatora)
gaz eeee 38zl? za to koks 1400 jesli w ogóle gdzieś jest.. żar jest przyjemny i samo palenie koksem (przynajmniej dla weekendowego kowala amatora)
Re: Budujemy palenisko gazowe
No dobra gazownicy
ratujcie bo mnie gaz pokonał.
Ciśnienie na star 0,5 wentylator z całkowicie zasłoniętą klapką i przysłonięty prawie do końca szyberkiem, a palnik nie chce zaskoczyć... Próbowałem odpalić przy wentylatorze wyłączonym gdy jego obroty spadają i wtedy niby coś zaskoczyło i huczy ale płomienia nie ma czyli go do środka zassało ? Już nawet tą szparę w klapce zakleiłem taśmą i dalej ten sam problem... Na większym ciśnieniu tylko raz płomień huknął i zgasł...
Wydawało mi się, że to wina nadmuchu, ale jak już miałem klapkę całkiem zaklejoną taśmą i nic nie pomogło to się poddałem na dziś.
Ciśnienie na star 0,5 wentylator z całkowicie zasłoniętą klapką i przysłonięty prawie do końca szyberkiem, a palnik nie chce zaskoczyć... Próbowałem odpalić przy wentylatorze wyłączonym gdy jego obroty spadają i wtedy niby coś zaskoczyło i huczy ale płomienia nie ma czyli go do środka zassało ? Już nawet tą szparę w klapce zakleiłem taśmą i dalej ten sam problem... Na większym ciśnieniu tylko raz płomień huknął i zgasł...
Wydawało mi się, że to wina nadmuchu, ale jak już miałem klapkę całkiem zaklejoną taśmą i nic nie pomogło to się poddałem na dziś.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Re: Budujemy palenisko gazowe
Wyjmij dyszę i odkręć gaz czy w ogóle leci . Może jakiś paproch przytkał dyszę
Kontakt 517355290
Re: Budujemy palenisko gazowe
Problem rozwiązany, tak jak Banan podpowiedział jakieś śmieci przytkały dysze, gaz niby leciał, ale w porównaniu z tym co jest teraz to niebo a piekło 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Re: Budujemy palenisko gazowe
Przeszukałem ten temat w sprawie bezpieczników zabezpieczających się cofnięciu gazu. Różne są opinie... Banan pisze z uporem, że nie trzeba bo propan sam się nie pali... W sumie Banan wyprodukował mój piecyk
Powiedzcie stosujecie w końcu czy nie te bezpieczniki w palnikach gazowych (ale nie tych acetylenowych). Nie polecę w razie czego w powietrze przy końcu butli - mam resztkę gazu...
Re: Budujemy palenisko gazowe
Gaz wypali się do zera i piec zgaśnie bez żadnych konsekwencji. Również trzy lata wstecz miałem ciśnienie w kwestii tego czy piec pośle mnie na orbitę czy też nie. Tak tobie jak i mi kolega Banan tłumaczył w ten sam sposób. Dzisiaj wiem, że pomimo obaw to Banan miał rację więc nie pękaj i nie zastanawiaj się nad tym co dawno objaśnione zostało.
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Re: Budujemy palenisko gazowe
Gaz się skończy to zgaśnie palnik. Nadmuch nie pozwoli na cofnięcie się płomienia. A jeśli by się to nawet zdarzyło to tylko do wylotu dyszy gazowej.
Kontakt 517355290
-
egojack1
Re: Budujemy palenisko gazowe
Nigdzie nie wylecisz. Jak już się przy ekstremalnych resztkach gazu płomień cofnie do wnętrza palnika zakręcisz na chwilę gaz, po czym odpalisz ponownie celem dalszego dopalania resztek.
Ja nie mam bezpiecznika gazowego.
Aha, wraz ze spadkiem ciśnienia resztek gazu w butli musisz coraz mocniej dławić przepływ powietrza, aby coraz wątlejszy płomyczek nie był odsuwany od siateczki.
Ja nie mam bezpiecznika gazowego.
Aha, wraz ze spadkiem ciśnienia resztek gazu w butli musisz coraz mocniej dławić przepływ powietrza, aby coraz wątlejszy płomyczek nie był odsuwany od siateczki.
Re: Budujemy palenisko gazowe
No to będę żył... Skoro wy żyjecie
Dzięki 