Wytop stali typu bułat w warunkach garażowych.
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Tu masz parę gram czystego złota. Tak jak wspomniał Dara, na każdym metalu może Ci coś takiego powstać po wyjęciu z tygla. Jest to struktura dendrytyczna ale powstała w wyniku krzepnięcia metalu.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
What man is a man who does not make the world better?
Ok coś mi się zdaje że ta bułka jest niewypałem.
Mam kawałek stali tyglowej (C koło 1,7%) ale nie stwierdziłem przerostu węglikowego.
Jeszcze popracuję jutro nad tą bułką, zobaczę może coś wyjdzie (postaram się wywołać rekrystalizację wtórną, może się uda) ale raczej pójdzie na złom (nie jestem pewien czy brak krystalizacji nie nastąpił z powodu skażenia niekorzystnymi pierwiastkami - krzem , fosfor czy co innego )
@Qmar
Mam w takim wypadku poważny problem.
Jak rozpoznać strukturę dendrytyczną zbudowaną z węglika? Tylko cięcie i wytrawienie? W takim wypadku zawsze będę musiał każdą bułkę ciąć (a chciałem tego uniknąć)
Mam kawałek stali tyglowej (C koło 1,7%) ale nie stwierdziłem przerostu węglikowego.
Jeszcze popracuję jutro nad tą bułką, zobaczę może coś wyjdzie (postaram się wywołać rekrystalizację wtórną, może się uda) ale raczej pójdzie na złom (nie jestem pewien czy brak krystalizacji nie nastąpił z powodu skażenia niekorzystnymi pierwiastkami - krzem , fosfor czy co innego )
@Qmar
Mam w takim wypadku poważny problem.
Jak rozpoznać strukturę dendrytyczną zbudowaną z węglika? Tylko cięcie i wytrawienie? W takim wypadku zawsze będę musiał każdą bułkę ciąć (a chciałem tego uniknąć)
A po co ciąć? skoro te węgliki pojawiają się w całej objętości wystarczy przypolerować poważniej brzeg i wytrawić. Nie musisz od razu przecinać bułki tak jak z pieczywem, jak chcesz zobaczyć co chleb ma w środku nie musisz kroić go na pół wystarczy odciąć kanapkę
Przynajmniej tak mi się wydaje 
What man is a man who does not make the world better?
Dara, ja miałem w ręku oryginalną głownię z bułatu, na powierzchni była złota inkrustacja wykonana techniką jak w damaskinażu, z dwóch stron przy trzpieniu, oglądałem to u Panasa, coś jak kindżał, krótki zakrzywiony sztylet dwusieczny. Inkrustacja przypominała wyglądem świątynie ichniejsze.
Co do wzoru, to był widoczny, bardzo drobny, zagęszczający się rzeczywiście ku ostrzu.
Był to prosty wzór, nie żadne drabiny czy róże.
Te drabiny czy róże uzyskuje się po prostu szlifująć w płaskowniku nacięcia, a następnie kując z tego głownię, jak się wyrównają poziomy materiału niezeszlifowanego i zeszlifowanego to powstaje wzór, a co do zagęszczenia węglików na ostrzu to po prostu trzeba odkuć całą głownie tak żeby zostawić bardzo mało materiału do zeszlifowania, czy cały szlif trzeba odkuć praktycznie tak zeby po kuciu można było już naostrzyć głownię.
Nie kułem bułatu nigdy, ani stali tyglowej, z relacji osób które kuły wiem że nie można przesadzać z temp. pomarańczowa to już może być za dużo i dlatego pęka.
Żeby było łatwiej kuć trzeba kilkadziesiąt cykli podgrzewania i lekkiego kucia żeby się struktura dała łatwiej ruszyć.
Z chęcią spróbowałbym przekuć kawałek takowej stali i zdać relacje co i jak
Jeśli by się nie pokruszyła moge odkuć ostrze kompletnie i po szlifowaniu i trawieniu pokazać jak się struktura układa, czy rzeczywiście przez kucie następuje zagęszczenie czy nie.
Co do wzoru, to był widoczny, bardzo drobny, zagęszczający się rzeczywiście ku ostrzu.
Był to prosty wzór, nie żadne drabiny czy róże.
Te drabiny czy róże uzyskuje się po prostu szlifująć w płaskowniku nacięcia, a następnie kując z tego głownię, jak się wyrównają poziomy materiału niezeszlifowanego i zeszlifowanego to powstaje wzór, a co do zagęszczenia węglików na ostrzu to po prostu trzeba odkuć całą głownie tak żeby zostawić bardzo mało materiału do zeszlifowania, czy cały szlif trzeba odkuć praktycznie tak zeby po kuciu można było już naostrzyć głownię.
Nie kułem bułatu nigdy, ani stali tyglowej, z relacji osób które kuły wiem że nie można przesadzać z temp. pomarańczowa to już może być za dużo i dlatego pęka.
Żeby było łatwiej kuć trzeba kilkadziesiąt cykli podgrzewania i lekkiego kucia żeby się struktura dała łatwiej ruszyć.
Z chęcią spróbowałbym przekuć kawałek takowej stali i zdać relacje co i jak
OK mała promocja można powiedzieć którą zamierzałem już jakiś czas temu zrobić.
Proszę napisać kto jest zainteresowany darmowymi ciastkami mojego wypieku.
Ponieważ sam mam problem z obróbką wyżej wymienionych ciastek - niczego nie gwarantuję.
Będę wysyłał po połówce wytopu (mam aktualnie jedną spękaną połówkę, i jeden kawałek 2/3 wytopu) tak więc na razie ilość materiału ograniczona.
Celem tej wysyłki jest zebranie waszych opinii o materiale i pomysłów jak obrabiać czy jak traktować ten materiał.
Proszę o jedno - nie sprzedawanie dalej tych próbek. Możecie je zatrzymać, podarować czy zniszczyć aby sprawdzić właściwości wykonanych odkuwek ale proszę o nie sprzedawanie tego materiału.
Zainteresowanych proszę o kontakt na PW. Preferuję nożowników ale każdy może się zgłosić jutro też wytapiam więc będzie znowu coś.
Proszę napisać kto jest zainteresowany darmowymi ciastkami mojego wypieku.
Ponieważ sam mam problem z obróbką wyżej wymienionych ciastek - niczego nie gwarantuję.
Będę wysyłał po połówce wytopu (mam aktualnie jedną spękaną połówkę, i jeden kawałek 2/3 wytopu) tak więc na razie ilość materiału ograniczona.
Celem tej wysyłki jest zebranie waszych opinii o materiale i pomysłów jak obrabiać czy jak traktować ten materiał.
Proszę o jedno - nie sprzedawanie dalej tych próbek. Możecie je zatrzymać, podarować czy zniszczyć aby sprawdzić właściwości wykonanych odkuwek ale proszę o nie sprzedawanie tego materiału.
Zainteresowanych proszę o kontakt na PW. Preferuję nożowników ale każdy może się zgłosić jutro też wytapiam więc będzie znowu coś.
Dziś następny wytop. Niestety poskąpiłem z powietrzem i nie osiągnąłem odpowiedniej temperatury
Chciałem wyeliminować głębokie wżery od spodu ciastka (zbyt wysoka temperatura i "gotowanie się stali") i nie trafiłem z temperaturą. Cóż człowiek uczy się na błędach.
Poniżej parę zdjęć
Poniżej parę zdjęć
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Tak, z gazem i olejem jest tak że tygiel się spala wraz z płomieniem a w koksie oblepia się kroplami żużlu i działa dłużej, tym bardziej że temperaturę kontrolujesz ilością pompowanego powietrza czyli jest atmosfera redukcyjna.
To już trzeci albo czwarty wypiek w tym tyglu. jeszcze jeden albo dwa wytopy powinien wytrzymać.
To już trzeci albo czwarty wypiek w tym tyglu. jeszcze jeden albo dwa wytopy powinien wytrzymać.