Kochanie wróciłem :)

Tematy nie zawsze związane z kowalstwem

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

graffic

Re: Kochanie wróciłem :)

Post autor: graffic » 22 mar 2018, 06:54

Qmar :mrgreen:

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Re: Kochanie wróciłem :)

Post autor: Dara » 22 mar 2018, 13:47

Spasłem się po sterydach co miały na boreliozę pomóc,nic nie pomogły za to tuczniki przez zabiciem śmiały się ze mnie i ginęły ze świńskim uśmiechem na ryjach.
A zrzucanie wagi trwało długo i bolało.
1-dieta
2-kalistenika
3-abstynencja
Podziałało.Co do tego ostatniego nie miałem przekonania,ale Frankensztajn (mój lek.rodzinny)
miał rację.Twierdzi że alko powoduje zaburzenia hormonalne które utrudniają odchudzanie.

habeer
Posty: 595
Rejestracja: 09 wrz 2016, 08:31
Lokalizacja: Na Dolnym Śląsku piękne okolice, gmina Miękinia, Pisarzowice :)

Re: Kochanie wróciłem :)

Post autor: habeer » 22 mar 2018, 22:04

Dara, a ja myślałem, że ta zrzuta wagi to z rozpaczy po utopionym sierściuchu :)

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Re: Kochanie wróciłem :)

Post autor: Dara » 23 mar 2018, 02:14

Kota nie szkoda,w końcu ma ileś tam żyć.szkoda że fotki mu nie zrobiłem po wyciągnięciu.
Spadł z 6 metrów do lodowatej wody na wierzchu był nawet cieniuśki lód.Gościu musiał zamarznąć jak ten mamut z Syberii,bo nie był w pozycji pływackiej,tylko z łapami do upadku z wysokości,ogon
wyciagnięty i otwarte oczy,w ogóle nie zmętniałe.Zajebiscie wyglądał jak żywy.Ale zaniosłem go w krzaczory i zaraz znajomy kruk go zabrał.

ODPOWIEDZ

Wróć do „ROZMOWY - hydepark ”