Młot Kowalski Sprężynowy MR-80A
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
,,Rob to co kochasz a nigdy nie bedziesz musial pracowac,,-podobno stare przyslowie pszczol mowi......a dziadek byl przed wojna pszczelarzem na wilenszczyznie... 
Tu jeszcze taka mala ciekawostka dla entuzjastow:
http://poznan.olx.pl/sprzedam-mechanicz ... -187635919
Co o tym sadzicie?
Tu jeszcze taka mala ciekawostka dla entuzjastow:
http://poznan.olx.pl/sprzedam-mechanicz ... -187635919
Co o tym sadzicie?
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Witam!
Jakiś czas temu postanowiłem kupić młot kowalski. Mam zamiar pokuć coś na gorąco, do tej pory większość moich zleceń i wyrobów bazowała na gotowych elementach. Nie dawno upolowałem w internecie młot resorowy MR 80, wczoraj pojechałem go obejrzeć i go kupiłem także rozpoczęła się moja przygoda z kowalstwem
Mam nadzieję że się z tym młotem dogadam
Przeczytałem wszystkie tematy i zagadnienia na forum związane z tymi młotami i myślę że udało mi się kupić ciekawą maszynę w bdb stanie. Jutro powinna do mnie przyjechać. MR (87 rok budowy) stał ponoć nieużywany około 10 lat także nawet go nie uruchomiłem (może sprzęgło po takim długim czasie się skleiło i nie chciałem żeby coś się uszkodziło) Tarcza sprzęgła ma jakieś 6mm grubości , z tego co wyczytałem to ponoć gruba. Wszystko nasmarowane, stoi w pomieszczeniu, luzów nie wyczułem żadnych tylko na bujaku lekki luz na boki. Znawców tego sprzętu proszę o wskazówki jak go zniwelować i co powinienem zrobić zanim go uruchomię po tak długim czasie. Pozdrawiam!
Jakiś czas temu postanowiłem kupić młot kowalski. Mam zamiar pokuć coś na gorąco, do tej pory większość moich zleceń i wyrobów bazowała na gotowych elementach. Nie dawno upolowałem w internecie młot resorowy MR 80, wczoraj pojechałem go obejrzeć i go kupiłem także rozpoczęła się moja przygoda z kowalstwem
Tego luzu na długo nie zniwelujesz, bo nie ma kontry i szybko wraca do stanu początkowego, przynajmniej u nas w szkole tak było.
Jedna z listew prowadzących ma sznice(fasolki) i daje się przesuwać, przydało by się jednak możliwość zablokowania śrubą, żeby listwa nie cofała się z powrotem. Jak bym miał taki młot to dokręcił bym do korpusu jakąś blachę/uszy i dorobił to kontrowanie.
87r- to musi być jak nówka, pochwal się jeszcze przez jaki serwis ogłoszeniowy go upolowałeś.
Nasmaruj wał(są tam chyba kalamitki), klin docisku sprzęgła, elementy targańca, łożyska resora, prowadnice i ogień!
Sprawdź czy kliny kowadeł dają się wybić, lub czy nie są za luźne.
To prosta maszyna, dasz se radę
Jedna z listew prowadzących ma sznice(fasolki) i daje się przesuwać, przydało by się jednak możliwość zablokowania śrubą, żeby listwa nie cofała się z powrotem. Jak bym miał taki młot to dokręcił bym do korpusu jakąś blachę/uszy i dorobił to kontrowanie.
87r- to musi być jak nówka, pochwal się jeszcze przez jaki serwis ogłoszeniowy go upolowałeś.
Nasmaruj wał(są tam chyba kalamitki), klin docisku sprzęgła, elementy targańca, łożyska resora, prowadnice i ogień!
Sprawdź czy kliny kowadeł dają się wybić, lub czy nie są za luźne.
To prosta maszyna, dasz se radę
Wszystko jest w nim nasmarowane, smar tłusty taki jasnopomarańczowy taki pyszny kanapkowy
Kręciłem za pasy klinowe wszystko ładnie pracuje. Czy te stare smarownice na te duże korki (kalamitki) to dobre są? Bo gdzieś czytałem że zmieniają je na nowego typu. Kowadła chciałem wybić i zabrać ze sobą do auta ale nie dałem rady ich wybić. Miałem tylko młotek 1kg ale na jakieś zapieczone nie wyglądały. Jak będę miał go w warsztacie to na pewno się poluzuje. Zabrałem obudowy i silnik który po sprawdzeniu jest sprawny.
