Naprawa kowadła
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
część pierwsza: https://www.youtube.com/watch?v=-i2fYo9zF_g
część druga: https://www.youtube.com/watch?v=b5noM1NnXeE
Nie wiem ile jest w tym prawdy ale wygląda to na sensowne.
część druga: https://www.youtube.com/watch?v=b5noM1NnXeE
Nie wiem ile jest w tym prawdy ale wygląda to na sensowne.
Właśnie to też mnie urzekło i postanowiłem się tym z Wami podzielić. Ale powiem szczerze że trochę nie jestem do tego hartowania przekonany, gdyż z tego co zrozumiałem kowadło nagrzało się do temp. 500 stopni Celsjusza i tak trochę nie wydaje mi się ze to się dobrze zahartowało, ale może jestem w błędzie. Zaś podziwiam człowieka za pomysł.
Wracając do tematu i reanimując go 
Moje kowadło ma strasznie zjechane krawędzie. Bitnie już na wolnych obrotach czołgiem prostowałem( tak, żeby nie nagrzać ani tyci tyci), ale krawędzie to nadal nie to. Czy napawać je kwaśną/ zasadową elektrodą, czy raczej oddać do frezowania i mieć kowadło o ten 1- 2 cm niższe?
Moje kowadło ma strasznie zjechane krawędzie. Bitnie już na wolnych obrotach czołgiem prostowałem( tak, żeby nie nagrzać ani tyci tyci), ale krawędzie to nadal nie to. Czy napawać je kwaśną/ zasadową elektrodą, czy raczej oddać do frezowania i mieć kowadło o ten 1- 2 cm niższe?