Wytop stali typu bułat w warunkach garażowych.
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Po długiej przerwie czas coś wrzucić.
W sobotę i niedzielę kuliśmy z Bananem moje resztki bułatu (jedno ciastko porowate z pękniętego tygla, drugi kawałek testowy innego sposobu wytapiania stali)
Niestety przegrzaliśmy towar bo pękał a może była to wina materiału bo był poniżej jakości "na sprzedaż". Nauczyłem się w miarę poznawać właściwą temperaturę kucia tej stali więc za niedługo po wytopach będę kuł. Dziś wyszlifowałem jeden z nożyków, niestety chyba z powodu zbyt wysokiej temperatury wzór niewidoczny. Przy szlifowaniu było widać że ma sporo węgla stal ale chyba węgliki w większości się rozpuściły.
Parę zdjęć.
W sobotę i niedzielę kuliśmy z Bananem moje resztki bułatu (jedno ciastko porowate z pękniętego tygla, drugi kawałek testowy innego sposobu wytapiania stali)
Niestety przegrzaliśmy towar bo pękał a może była to wina materiału bo był poniżej jakości "na sprzedaż". Nauczyłem się w miarę poznawać właściwą temperaturę kucia tej stali więc za niedługo po wytopach będę kuł. Dziś wyszlifowałem jeden z nożyków, niestety chyba z powodu zbyt wysokiej temperatury wzór niewidoczny. Przy szlifowaniu było widać że ma sporo węgla stal ale chyba węgliki w większości się rozpuściły.
Parę zdjęć.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Ten nożyk, który krismilka pokazał zgrzewaliśmy chyba ze trzy razy, strasznie topornie to szło. Gdy do mnie zadzwonił i powiedział, że pokazały się tylko wzorki po zgrzewaniu, przekułem górę tego kawałka bułki, która odpadła od całości po pierwszym uderzeniu młotkiem. Fragment ten kuło się stosunkowo łatwo w porównaniu z resztą. Węgliki się pokazały, ale bardzo drobne, powiedziałbym , że jeszcze drobniejsze niż przy bułkach z dodatkiem chromu. Dodam, że bułeczka była maleńka, zaledwie 200 gram. Doszliśmy do wniosku, że zbyt mała, proces stygnięcia zachodził zbyt szybko i nie zdążyła zajść krystalizacja.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Kontakt 517355290
-
melonmelon
- Posty: 121
- Rejestracja: 26 gru 2009, 20:07
- Lokalizacja: swiete miasto
Czy aby na pewno?
Zdążyła. Na pewno. Inaczej miałbyś: szkło metaliczne?BANAN pisze:Ten nożyk, który krismilka pokazał zgrzewaliśmy chyba ze trzy razy, strasznie topornie to szło. Gdy do mnie zadzwonił i powiedział, że pokazały się tylko wzorki po zgrzewaniu, przekułem górę tego kawałka bułki, która odpadła od całości po pierwszym uderzeniu młotkiem. Fragment ten kuło się stosunkowo łatwo w porównaniu z resztą. Węgliki się pokazały, ale bardzo drobne, powiedziałbym , że jeszcze drobniejsze niż przy bułkach z dodatkiem chromu. Dodam, że bułeczka była maleńka, zaledwie 200 gram. Doszliśmy do wniosku, że zbyt mała, proces stygnięcia zachodził zbyt szybko i nie zdążyła zajść krystalizacja.
pozdro
krismilka pisze: Nadmiar książek szkodzi.
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Re: Czy aby na pewno?
I tak się podczas kucia zachowywało.melonmelon pisze:
Zdążyła. Na pewno. Inaczej miałbyś: szkło metaliczne?
pozdro
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Kontakt 517355290
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Przekułem dzisiaj drugą połówkę tej bułki i okruchy pozbierane z naszego kucia w kurpiowskiej. niestety mimo pilnowania temperatury bułka pękała i w końcu się rozpadła, więc zastosowałem metodę jaką zgrzewałem żeliwo. Pokruszyłem to na drobne kawałki i wsypałem do kufelka z rury i całość przekułem. Wystygnie to szlifnę i zobaczę co z tego wyszło.
Kontakt 517355290
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Blob, ja sypałem. A oto co wyszło z kucia resztek bułatowych z kurpiowskiej. U dołu odpady, u góry połowa bułeczki, która po rozsypaniu się trafiła też do rury. Widać część wykrystalizowaną. Nożyk, który pokazywałem wcześniej powstał z górnej części bułeczki, z dolnej niewykrystalizowanej nożyk krismilki.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Kontakt 517355290
Tydzień spędzony na wytopach.
Wniosek z tygodnia.
Gdy nie uda ci się wytopić wsadu za pierwszym razem nigdy ale to NIGDY NIE DODAWAJ STALI I NIE TOP PONOWNIE. Jak już to topić nie dotopiony wsad tylko ponownie dosypać węgla drzewnego i szkła.
Zdjęcia z udokumentowanymi skutkami ponownego topienia/dokładania stali do tygla.
Wniosek z tygodnia.
Gdy nie uda ci się wytopić wsadu za pierwszym razem nigdy ale to NIGDY NIE DODAWAJ STALI I NIE TOP PONOWNIE. Jak już to topić nie dotopiony wsad tylko ponownie dosypać węgla drzewnego i szkła.
Zdjęcia z udokumentowanymi skutkami ponownego topienia/dokładania stali do tygla.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.