Serio na razie kuję ręcznie te dwie bułki, muszę się nauczyć je kuć tak żeby nie pękały. Chodzi głownie o temperatury i długość kucia, 30 sekund to chyba troszkę za długo.
Jak przebiję i rozwinę to do płaskownika będę kuł na młocie.
Nie martw się, młot jest i powoli go uruchamiam. Dziś robiłem prowadnicę i rolkę do sprzęgła/paska/
Rano zajmuję się konstruowaniem, po południu kuję i jak już nie mogę więcej (czyli średnio po 2 godzinach kucia 2 kg młotkiem) to uciekam do domu.
Zostało mi do zrobienia połączenie prowadnicy z rolką do pedała. Chyba zrobię to jutro za jednym posiedzeniem.
Nie martw się nie zapomniałem, nożyki do kuchni będą

Jestem wstępnie umówiony z człowiekiem który będzie hartował moje nożyki bo mi zawsze rzuci w bok głownię
