Tak sobie pomyślałem, że po przywitaniu wypadałoby pokazać coś swojego. Mam fotki jednego nożyka ze stali łożyskowej. Hartowany całościowo w oleju, odpuszczany do koloru słomkowego. Rękojeść drewniana, malowana nitro, epoksydowana 2 razy(gluty), 3 warstwy lakieru chemoutwardzalnego i filigran z potrójnej skrętki miedzianej. Polerowany i ostrzony. Twardości nie znam ale pilnik nie bierze i jest twardszy niż podobny z resorówki. Przepraszam za jakość zdjęć.
Ostatnio zmieniony 16 lis 2010, 19:40 przez Sandan, łącznie zmieniany 2 razy.
Ładna rękojeść i zgrabne ostrze mam tylko wrażenie że (zdięcie nr 3) ostrze jest cieńsze przy rękojeści a grubsze przy sztychu patrząc od stroby grzbietu
Bardzo dziękuję za opinie i miłe przyjęcie.
Ostrze nie jest cieńsze przy rękojeści to tylko na zdjęciu tak wyszło, chociaż chciałem zrobić trochę grubsze w tym miejscu i bardziej ścieniowane. Zbyt mocno przyłożyłem młotkiem podczas odsadzania trzpienia i wklepałem trochę zendry. Cóż Bozia za dużo w garści dała ;-) Szare zdjęcia dałem bo kolorowe wychodzą mi na podglądzie (nie wiem czemu) nieczytelne. Mam w telefonie jeszcze jakieś zdjęcie tego i wcześniejszego bowie`ka. Jak załatwię kabelek do komputera to wrzucę. Wymiary to 12 cm długości ostrze, 3 cm szerokości i 3 mm grubości. Rękojeść około 10 cm i posypana opiłkami miedzianymi, dobrze leży w dłoni. Jelec jest z miedzi i ciaśniej owinięty drutem. Przed hartowaniem został też pomiedziowany (lubię miedź). Nie jest to pierwszy mój nożyk ale tylko dwa mam nie złamane. Mam jakiś dziwny nawyk wykonywania crushtestów w imadle
Witam. Popełniłem ostatnio kilka nożyków. Oto jeden z kozików. Taki na grzybki. Kuty z łożyska, hartowany selektywnie w oleju ale bez wydobycia hamonu. Rękojeść brąz własnego wytopu i kasztan własnego wyrębu :-D , polerowana i lakierowana (wyszła politura). Wykończenie na lustro ale brąz ma niewielką wadę widoczną na zdjęciu w ręce (nr 4). Bałem się mocniej kuć ten stop bo mi pęka i tak zostało. Klejenie na epoksyd.
Wrzucam też dwa zdjęcia innych. Ten krzywy z rękojeścią z jabłonki używam od 1,5 roku w kuchni - lubi złapać kolor a na miedzi lekka patyna już się pojawia.
Ten drugi (śliwa, skóra, kasztan) jeszcze schnie. Hartowany w glinie (uzysk własny). Trawiłem go w chlorku też własnej roboty ale hamon było słabo widać, mocno pociemniał więc przepolerowałem pastą. Wszystkie normalizowane trzykrotnie, wyżarzone, odpuszczane i twarde jak wszyscy diabli bo klepane z łożysk. Pozdrawiam Marcin.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 16 lis 2010, 19:52 przez Sandan, łącznie zmieniany 1 raz.
Cześć wrzucam jeszcze dwa wcześniejsze lewaki. Są trochę zniszczone bo służą do walki na treningach Ozorkowskiego Bractwa Rycerskiego. Ten ze zbroczem to resorak, ten drugi jodełka.
Ostatnio zmieniony 16 lis 2010, 20:01 przez Sandan, łącznie zmieniany 1 raz.
Lewaki są tępe i nisko hartowane co by się w zawierusze bitewnej imćpanom harcownikom od naporu wrażego na poły pod orężem srogim nie rozczłonkowały, takoż i wtenczas ducha nie oddawając, głowy nie kładąc a ran okrutnych unikać zdołają. Oba jelce to niskowęglówka niehartowalna jeno na pozór majętności i wszelakiego dostatku acanów namiestników owe w posiadaniu mających, złotą powłoką azali również posrebrzaniem (hamerajdem ;-) ) na wzór włoskich i francuskich maestrów takoż kunsztownie przeze mnie niegodnego podstępem przyozdobiona.
Mój prywatny "Ciapak" z łożyska, służy głównie do otwierania puszek z farbami . Rączka to kasztanowiec, miedź, epoksyd i tani/kiepski lakier akrylowy. Ciapki trawione nie wiem po co bo tylko przeszkadzają.
Totals
Liczba postów: 111834
Liczba tematów: 5748
Total Announcements: 5
Total Stickies: 32
Total Attachments: 24983
Topics per day: 1
Posts per day: 18
Users per day: 1
Topics per user: 2
Posts per user: 33
Posts per topic: 19
Liczba użytkowników: 3414
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: Skorpion