Oksydacje....
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Oksydacje....
WitekSce
Wiek: 22
Dołączył: 02 Sie 2010
Posty: 5
Skąd: Sosnowiec
Dopisz komentarz do postu Wysłany: 2010-08-04, 20:56
Dzięki:)Oksydowałem zwykłym olejem nad gazem (w kuchni) jak się psiknie WD40 co jakiś czas to połysk jest lepszy. Tzn najpierw nakładam normalny olej a potem na sam koniec psikam WD i tak parę razy.
Przeniosłem z działu Powitania
HOWGH
Wiek: 22
Dołączył: 02 Sie 2010
Posty: 5
Skąd: Sosnowiec
Dopisz komentarz do postu Wysłany: 2010-08-04, 20:56
Dzięki:)Oksydowałem zwykłym olejem nad gazem (w kuchni) jak się psiknie WD40 co jakiś czas to połysk jest lepszy. Tzn najpierw nakładam normalny olej a potem na sam koniec psikam WD i tak parę razy.
Przeniosłem z działu Powitania
HOWGH
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Wd40 to dobry smar?? do czego??
To czysta ropa z dodatkami - smierdzi , brudzi , odbarwia stal , po jakimś czasie sie paćka i staje sie taką ciemną masą - to najbardziej nieudany produkt z jakim sie spotkałem .
Wszystkie jego odpowiedniki sa lepsze - zawsze kupuję odpowiednik - nawet nie patrzac na firmę - bedzie lepszy .....
Ja oksydowalem kiedyś hełm na pokazie zwykłym smalcem z skwarkami (dziewczyny mi dały troche ) smalec na szmatkę , hełm do ognia - rozgrzewanie punktowe , a potem smarowanie tym smalcem - wychodziła piekna oksyda.
Oksyda jest zawsze po hartowaniu w oleju .
To czysta ropa z dodatkami - smierdzi , brudzi , odbarwia stal , po jakimś czasie sie paćka i staje sie taką ciemną masą - to najbardziej nieudany produkt z jakim sie spotkałem .
Wszystkie jego odpowiedniki sa lepsze - zawsze kupuję odpowiednik - nawet nie patrzac na firmę - bedzie lepszy .....
Ja oksydowalem kiedyś hełm na pokazie zwykłym smalcem z skwarkami (dziewczyny mi dały troche ) smalec na szmatkę , hełm do ognia - rozgrzewanie punktowe , a potem smarowanie tym smalcem - wychodziła piekna oksyda.
Oksyda jest zawsze po hartowaniu w oleju .
- folkmar_dirman
- Posty: 61
- Rejestracja: 26 cze 2010, 15:50
- Lokalizacja: Basin
Ale temat jest ciekawy, bo szukam jakiegoś sposobu w miarę historycznego zabezpieczania stali - bez hammerite'ów itp... Próbowałem z olejem i rozgrzewaną blachą, ale nie tworzyła mi się równa, czarna warstwa, tylko takie łatki, miejscami robiła się oksyda, miejscami olej się wypalał/parował... Jak to zrobić dobrze, żeby mieć ładną, jednolitą warstwę oksydy? I na ile ona jest trwała?
-
dzik_warminski
- Posty: 18
- Rejestracja: 22 wrz 2009, 20:07
- Lokalizacja: kuźnia Heilsberg
- Kontakt:
Do oksydowania używam przepracowanego oleju najlepiej od dizla . A żeby oksyda sie trzymała i była równomiernie rozprowadzona jak jeszcze dymi wcieram w nią swieżą cebula .Zapach dość ładny i oksyda wychodzi czarna i równa
Ostatnio zmieniony 12 wrz 2010, 18:30 przez nibylung, łącznie zmieniany 1 raz.
-
thoracifex
- Posty: 28
- Rejestracja: 16 sie 2010, 17:05
- Lokalizacja: Wretslaw/ Varsovia
to może by napisać tak od początku cały tuorial o Oksydowaniu
najpierw musi być stal najlepiej zerwać z niej całą zendrę (Tlenek żelaza) i pokryć nowymi tlenkami cienka i nie łuszczącą się warstwą (oczywiście podgrzewając), wytwożone tlenki na powierzchni stali tworzą warstwę która jakby nasiąka rozgrzanym olejem,lub np woskiem, jeśli mamy odpowiednią temperaturę moim zdaniem min 250stC wtedy wcieramy olej lub polewamy , temperatura nie może być za wysoka bo powłoka będzie szara, popielata, olej musi się częściowo wypalić a częściowo wsiąknąć w tlenki, oksyda powstaje również przy hartowaniu ,jest równa i wytrzymała pod warunkiem że stal jest czysta i odpowiednio nagrzewana, potem trafia do oleju
tak to mniej więcej po mojemu wygląda, proszę kolegów o uzupełnienie lub poprawienie opisu , i ops oxydacji chemicznej
najpierw musi być stal najlepiej zerwać z niej całą zendrę (Tlenek żelaza) i pokryć nowymi tlenkami cienka i nie łuszczącą się warstwą (oczywiście podgrzewając), wytwożone tlenki na powierzchni stali tworzą warstwę która jakby nasiąka rozgrzanym olejem,lub np woskiem, jeśli mamy odpowiednią temperaturę moim zdaniem min 250stC wtedy wcieramy olej lub polewamy , temperatura nie może być za wysoka bo powłoka będzie szara, popielata, olej musi się częściowo wypalić a częściowo wsiąknąć w tlenki, oksyda powstaje również przy hartowaniu ,jest równa i wytrzymała pod warunkiem że stal jest czysta i odpowiednio nagrzewana, potem trafia do oleju
tak to mniej więcej po mojemu wygląda, proszę kolegów o uzupełnienie lub poprawienie opisu , i ops oxydacji chemicznej
