walcarka
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
szekspir ma racje ja u siebie mam silnik 1,1 kw z przekładnia i daje rade a za sterowanie mam włącznik jak na zdjęciu (troche słabej jakości ale nie miałem innego) obroty prawo lewo koszt nowego 60 zł i masz z głowyskręcasz co chcesz i jak chcsz
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Prosze o wyrozumialosc ucze sie 
Może macie racje. Najpierw pospawam konstrukcje a później będę się martwił sterowaniem. Z pospawaniem nie powinno być problemów bo z zawodu jestem spawaczem a większość części mam skompletowane. Dzięki za pomoc. Jak coś stworze to zamieszcze fotki a forum.
A mniej więcej jaki rozstaw rolek jest potrzebny?
Pozdrawiam
A mniej więcej jaki rozstaw rolek jest potrzebny?
Pozdrawiam
Jak dajecie sobie radę z wyprowadzaniem krzywizn na prętach, płaskownikach, profilach i innych materiałach, aby uzyskać kształt nie po promieniu, ale po elipsie, owalu. Tu wydaje mi się, że walcarka trójrolkowa nie specjalnie jest idelanym rozwiązaniem. Czy korzystacie z jakiś urządzeń mechanicznych, czy tylko ręcznie, ewentualnie wspomagając sie widełkami. Kluczowe jest gięcie w jednej płaszczyźnie, tak by z giętego materiału nie powstało śmigło, serpentyna, spirala dna. Jest prasa balansowa, ale przy naprawdę ciasnym gięciu nie uzyskuje się dużej dokładności. Dzisiaj ponownie skorzystaliśmy z giętareczki (nieograniczone narzędzie do gięcia swobodnego) i skutek jej pracy na poniższych fotkach. Wynik satysfakcjonujący.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- Salaputro
- Administrator
- Posty: 678
- Rejestracja: 01 wrz 2009, 02:42
- Lokalizacja: Mosina k/Poznania
- Kontakt:
Maszyna ma obrotowy talerz na którym zamocowany jest przyrząd gnący w postaci rury z dospawanym zabierakiem z grubego płaskownika ... a do stołu maszyny jest przymocowana rolka oporowa ... obracający się talerz "ciągnie" poprzez zabierak płaskownik, który wyginamy i zawija go na rurze do której ten zabierak jest przyspawany. Zasada gięcia podobna jak przy zastosowaniu widełek kowalskich 
faktycznie na fotkach niezbyt dokładnie widać, tego dodatkowego oporu schowanego za główną rolką. Akurat ten przyrząd jest przygotowany na płaskownik o grubości 10mm. Płaskownik (w tym wypadku 100x10mm) wprowadzamy w tę 10mm szczeliną pomiędzy główną rolka a opór natomiast wałek osadzony w jednym z gniazd daje nam zaparcie dla płaskownika. Gięcie odbywa się między zabierakiem (główna rolka z oporem) a tym walcem. Działa to bardziej dokładnie i precyzyjnie niż prasa balansowa.
Salaputro w między czasie szybciej to napisał.
Salaputro w między czasie szybciej to napisał.
- Salaputro
- Administrator
- Posty: 678
- Rejestracja: 01 wrz 2009, 02:42
- Lokalizacja: Mosina k/Poznania
- Kontakt:
Maszyna nie liczy obrotów - operator takrafal194 pisze:A czy ta maszyna zlicza obroty?
A tak poważnie - nie było do tej pory potrzeby liczenia obrotów... w przypadku wykonywania dużych serii powtarzalnych gięć pomocne jest zastosowanie wyłączników krańcowych... Mój znajomy miał takie przy produkcji kotew do barier na wiadukty na autostradzie - tam maszyna wykonywała cykl gięcia o kąt 90 stopni pręta fi 20mm po czym wracała samoczynnie do pozycji wyjściowej...
Oczywiście maszynę można wzbogacić o sterowanie elektroniczne, falownik i inne bajery - ale to już zaczyna generować spore koszty. W przypadku jednostkowych prac jak u nas wystarczy sterowanie ręczne. W samej maszynie najważniejsze jest aby nie miała luzów na gniazdach w talerzu i na rolkach prowadzących - bo luzy powodują wichrowatość giętych elementów i dodatkową pracę w postaci prostowania ich.