walcarka

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
danny
Posty: 174
Rejestracja: 01 kwie 2010, 19:16
Lokalizacja: świdnica

Post autor: danny » 13 paź 2010, 22:56

szekspir ma racje ja u siebie mam silnik 1,1 kw z przekładnia i daje rade a za sterowanie mam włącznik jak na zdjęciu (troche słabej jakości ale nie miałem innego) obroty prawo lewo koszt nowego 60 zł i masz z głowyskręcasz co chcesz i jak chcsz
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Prosze o wyrozumialosc ucze sie :)

cichy
Posty: 8
Rejestracja: 11 paź 2010, 19:00
Lokalizacja: Zagórz

Post autor: cichy » 18 paź 2010, 18:54

Może macie racje. Najpierw pospawam konstrukcje a później będę się martwił sterowaniem. Z pospawaniem nie powinno być problemów bo z zawodu jestem spawaczem a większość części mam skompletowane. Dzięki za pomoc. Jak coś stworze to zamieszcze fotki a forum.
A mniej więcej jaki rozstaw rolek jest potrzebny?
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
jolo
forumoholik
Posty: 1117
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:15
Lokalizacja: Olkusz okolice

Post autor: jolo » 18 paź 2010, 20:25

panowie nie róbcie wyłączników tylko styczniki bo jak was wciągnie maszyna to nie zatrzymacie tego , a stycznik zawsze możesz puścić

cichy
Posty: 8
Rejestracja: 11 paź 2010, 19:00
Lokalizacja: Zagórz

Post autor: cichy » 18 paź 2010, 21:40

kolego jolo spokojnie. dopóki nie zrobi jakiegoś programowalnego sterownika to silnik będzie startował po naciśnięciu stycznika. Dokładnie pedału nożnego.

Awatar użytkownika
danny
Posty: 174
Rejestracja: 01 kwie 2010, 19:16
Lokalizacja: świdnica

Post autor: danny » 18 paź 2010, 21:43

a u mnie jest to tak skonstruowane ze nie mozna robić samemu poprostu jest to fizycznie nie możliwe potrzebne sa 2 osoby :)
Prosze o wyrozumialosc ucze sie :)

Awatar użytkownika
harlem
Posty: 725
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:12
Lokalizacja: Mosina
Kontakt:

Post autor: harlem » 29 gru 2010, 23:27

Jak dajecie sobie radę z wyprowadzaniem krzywizn na prętach, płaskownikach, profilach i innych materiałach, aby uzyskać kształt nie po promieniu, ale po elipsie, owalu. Tu wydaje mi się, że walcarka trójrolkowa nie specjalnie jest idelanym rozwiązaniem. Czy korzystacie z jakiś urządzeń mechanicznych, czy tylko ręcznie, ewentualnie wspomagając sie widełkami. Kluczowe jest gięcie w jednej płaszczyźnie, tak by z giętego materiału nie powstało śmigło, serpentyna, spirala dna. Jest prasa balansowa, ale przy naprawdę ciasnym gięciu nie uzyskuje się dużej dokładności. Dzisiaj ponownie skorzystaliśmy z giętareczki (nieograniczone narzędzie do gięcia swobodnego) i skutek jej pracy na poniższych fotkach. Wynik satysfakcjonujący.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Rafal L.
Posty: 707
Rejestracja: 16 maja 2010, 09:28
Lokalizacja: Płońsk
Kontakt:

Post autor: Rafal L. » 30 gru 2010, 19:49

A czy ta maszyna zlicza obroty?

Awatar użytkownika
harlem
Posty: 725
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:12
Lokalizacja: Mosina
Kontakt:

Post autor: harlem » 30 gru 2010, 20:04

nie było potrzeby zakładania licznika, takowy mamy na prasie. A w jakim celu ma zliczać?

Rafal L.
Posty: 707
Rejestracja: 16 maja 2010, 09:28
Lokalizacja: Płońsk
Kontakt:

Post autor: Rafal L. » 30 gru 2010, 20:07

Źle się wyraziłem .chodzi mi o to aby po 1 obrocie sama się zatrzymała.Tak z ciekawości się pytam.

Awatar użytkownika
harlem
Posty: 725
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:12
Lokalizacja: Mosina
Kontakt:

Post autor: harlem » 30 gru 2010, 20:13

A to musiałaby mieć pozakładane ograniczniki, które wyłączają ją w tym właśnie miejscu. Wtedy nie trzeba giąć na cechę lub na oko, tylko do ogranicznika. Docelowo będzie o taki gadżet wzbogacona ta nasz czarnulka 8)

Awatar użytkownika
Custom
Posty: 262
Rejestracja: 12 gru 2010, 19:23
Lokalizacja: Wieluń

Post autor: Custom » 30 gru 2010, 20:28

Nie bardzo mogę zatrybić w jaki sposób gnie ta maszynka . Widzać że ma dwie rolki . Czy są obrotowe ? Co powoduje gięcie ?

Awatar użytkownika
Salaputro
Administrator
Posty: 678
Rejestracja: 01 wrz 2009, 02:42
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontakt:

Post autor: Salaputro » 30 gru 2010, 21:07

Maszyna ma obrotowy talerz na którym zamocowany jest przyrząd gnący w postaci rury z dospawanym zabierakiem z grubego płaskownika ... a do stołu maszyny jest przymocowana rolka oporowa ... obracający się talerz "ciągnie" poprzez zabierak płaskownik, który wyginamy i zawija go na rurze do której ten zabierak jest przyspawany. Zasada gięcia podobna jak przy zastosowaniu widełek kowalskich 8)

Awatar użytkownika
harlem
Posty: 725
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:12
Lokalizacja: Mosina
Kontakt:

Post autor: harlem » 30 gru 2010, 21:09

faktycznie na fotkach niezbyt dokładnie widać, tego dodatkowego oporu schowanego za główną rolką. Akurat ten przyrząd jest przygotowany na płaskownik o grubości 10mm. Płaskownik (w tym wypadku 100x10mm) wprowadzamy w tę 10mm szczeliną pomiędzy główną rolka a opór natomiast wałek osadzony w jednym z gniazd daje nam zaparcie dla płaskownika. Gięcie odbywa się między zabierakiem (główna rolka z oporem) a tym walcem. Działa to bardziej dokładnie i precyzyjnie niż prasa balansowa.
Salaputro w między czasie szybciej to napisał. ;)

Awatar użytkownika
Salaputro
Administrator
Posty: 678
Rejestracja: 01 wrz 2009, 02:42
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontakt:

Post autor: Salaputro » 30 gru 2010, 21:24

rafal194 pisze:A czy ta maszyna zlicza obroty?
Maszyna nie liczy obrotów - operator tak :mrgreen:
A tak poważnie - nie było do tej pory potrzeby liczenia obrotów... w przypadku wykonywania dużych serii powtarzalnych gięć pomocne jest zastosowanie wyłączników krańcowych... Mój znajomy miał takie przy produkcji kotew do barier na wiadukty na autostradzie - tam maszyna wykonywała cykl gięcia o kąt 90 stopni pręta fi 20mm po czym wracała samoczynnie do pozycji wyjściowej...
Oczywiście maszynę można wzbogacić o sterowanie elektroniczne, falownik i inne bajery - ale to już zaczyna generować spore koszty. W przypadku jednostkowych prac jak u nas wystarczy sterowanie ręczne. W samej maszynie najważniejsze jest aby nie miała luzów na gniazdach w talerzu i na rolkach prowadzących - bo luzy powodują wichrowatość giętych elementów i dodatkową pracę w postaci prostowania ich.

Awatar użytkownika
Custom
Posty: 262
Rejestracja: 12 gru 2010, 19:23
Lokalizacja: Wieluń

Post autor: Custom » 30 gru 2010, 21:27

Znaczy że to coś na zasadzie włącz-wyłącz tak po kawałku ?

ODPOWIEDZ

Wróć do „NARZĘDZIA - tools”