możliwe, że kupiłeś młotki kowalskie jakieś specjalne. Będąc na warsztatach ze Stellartem powiedział on coś, że można kupić młotki nie hartowane specjalnie po to by użytkownik mógł je sam sobie zahartować dla własnych potrzeb. Ktoś przyniósł młotki dwa na warsztaty, które były w takim stanie i doszliśmy do takiego właśnie wniosku.
Zahartuj je, tylko umiejętnie jakoś

w ciemnościach w nocy rozgrzewasz, patrzysz kiedy nie łapie magnes i w zależności jaką twardość chcesz to powietrze (zawsze coś da ale na pewno nie przesadzisz), olej (chyba najlepiej), woda (może pęknąć), woda z lodem (pewnie leży gdzieś tam u Was jeszcze ale nie polecam

)