Broń biała Nomada

Miecze - kucie i oprawa

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 04 gru 2010, 18:25

Tylko i wyłącznie szlifierką kątową robione.
Najpierw bierzesz talowy cyrkiel, i znaczysz linie pod zbrocze, Potem tarcza do cięcia i tniesz rowek. Później tą samą tarczą rozszerasz, ale nie idąc prosto I , tylko lekko ukosem / I wtedy ci ładnie rozszerza zbrocze, tylko trzeba uwazac, żeby tarcza nie wyskoczyła z rowka. Mam nadzieje, że rozumiesz, bo to ciężko opisac.

Jeszcze spróbuje z tym amortyzatorem, bo mam jeszcze 2 pręty naprostowane. Jak wszystkie mi pękną, to zmienie materiał.

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 04 gru 2010, 20:44

Ale wytrwałość :P Może faktycznie za ciepło kułeś? W jakich kolorach i w ciemności czy przy żarówce/słońcu?
:evil:

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 04 gru 2010, 21:05

No z pręta przekuwałem w temperaturze jasnej żółci, i chyba właśnie wtedy mógł nastąpic zbyt duzy rozrost ziarna.

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 05 gru 2010, 00:34

uuu pewnie wtedy. Ja swoje ostatnie nożyki (zdjęcia powrzucam kiedyś jak mi dojazd na działkę odkopią...) na początku max w pomarańczowym, potem w wiśniowym a na końcu ostrza prawie na zimno, w sensie moment kiedy przestaje świecić i szczerze mówiąc nie łamałem i nie patrzyłem ziarna ale crash testy przed ostateczną obróbką przechodziły bardzo dobrze.

Lepiej chyba wziąć w takim razie wielki młot i najlepiej kogoś do pomocy przy wyciąganiu i spłaszczaniu na początku i robić to w mniejszej temperaturze niż mniejszym młotkiem i samemu w wysokiej :/ Większym młotem się szybciej męczysz ale można przecież zrobić sobie przerwę na trochę a nie całość na raz. Ktoś też coś wspominał, że dobrze jest właśnie przerywać co jakiś czas i dać się ostudzić nożom w trakcie kucia.

Takie wnioski z forum i z moich (co prawda niewielu) doświadczeń mi wyszło. Może spróbuj teraz tak?

Co do tego wyginania może kułeś nie równo z obu stron?
:evil:

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 05 gru 2010, 10:33

Zgniatałem na prasie, starałem się równo z obu stron. Teraz będe grzał niżej. Trzeba sie uczyc na błędach.

yakiba
Posty: 270
Rejestracja: 30 sty 2010, 15:23
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: yakiba » 05 gru 2010, 11:45

Dzięki ale z kątówką już próbowałem nawet zrobiłem prowadnicę ale to nie to w sumie najlepiej wychodziło na wiertarce z frezem ale wiertarka z marketu ma luzy na wrzecionie więc równo nie wychodzi.A co do amortyzatora to pęknięcia już mogą być zanim zaczniesz kuć i tego nie sprawdzisz.Poza tym powinno się znormalizować stal przed hartowaniem ale można też zahartować w oleju potem rozhartować i i ponownie zahartować .Ja tak robię po nieudanym hartowaniu selektywnym również po nawęglaniu powierzchniowym powinno się tak robić.

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 05 gru 2010, 19:13

juz masz wladze ;-)

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 05 gru 2010, 19:42

Dzięki :-D

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 13 sie 2011, 18:29

Pewnien czas temu dostałem od znajomego szable wz.1861 po dziadku, żebym zrobił nową oprawę i pochwe.

Oprawa jest zrobiona, pochwe dopiero zaczynam, tu są zdjęcia przed:

Obrazek

Obrazek

A tu z nową oprawą:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jest jeszcze niezanitowana, zanituje dopiero jak wyklepie pochwe, ale trzyma się już bardzo dobrze, nie ma luzów, nic sie nie tłucze. Oprócz zrobienia oprawy wyszlifowałem i wypolerowałem głownie, bo po jednej stronie była bardzo pordzewiała.

Zostawiłem drewno na rękojeści, bo było w dobrym stanie, zresztą niedawno chyba dorabiane, bo ma inny kształt niż w oryginalnych jest. Obiłem tylko skórą, i dałem karby.


A tu kilka dodatkowych zdjęć rozmontowanej szabli, jak ktoś chce zobaczyć:

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Zapraszam do oceniania i krytykowania :mrgreen:

Awatar użytkownika
mikador
Posty: 131
Rejestracja: 14 wrz 2010, 19:53
Lokalizacja: Olkusz-okolice
Kontakt:

Post autor: mikador » 13 sie 2011, 18:51

Pięknie to wyszło.

Awatar użytkownika
folkmar_dirman
Posty: 61
Rejestracja: 26 cze 2010, 15:50
Lokalizacja: Basin

Post autor: folkmar_dirman » 15 sie 2011, 09:08

Pikne to wyszło!

Awatar użytkownika
krzysieklup
Posty: 325
Rejestracja: 20 kwie 2011, 17:45
Lokalizacja: Łapy ok.Białegostoku
Kontakt:

Post autor: krzysieklup » 15 sie 2011, 13:14

Robi wrażenie
z ciekawości spytam jakki to model szabli ?
Bo jelec mi nie pasuje , do wz.21

Awatar użytkownika
Helga ten-door
Posty: 459
Rejestracja: 10 lis 2009, 18:39
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: Helga ten-door » 15 sie 2011, 14:34

CZYTANIE NIE BOLI!!!!!!!!!!!!!
Nomad pisze:szable wz.1861
Jako szeregowy użytkownik forum ,
domagam się stanowczo,od niektórych modów.---

Zamiast kasować.
Szybciej reagować.

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 15 sie 2011, 14:35

Dzięki za opinie, pisałem na samym początku, jest to wzór 1861.

Awatar użytkownika
krzysieklup
Posty: 325
Rejestracja: 20 kwie 2011, 17:45
Lokalizacja: Łapy ok.Białegostoku
Kontakt:

Post autor: krzysieklup » 15 sie 2011, 15:01

Helga co ty taka/taki zły/zła jesteś ?
Opis czytałem wcześniej , ale widocznie wyleciało z głowy.
Czekamy na pochwę

ODPOWIEDZ

Wróć do „MIECZOWNICTWO - swordmaking”