Moje prace :-P

noże, nożyki, nożyczki

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Trollsky
Posty: 291
Rejestracja: 26 paź 2009, 21:49
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Post autor: Trollsky » 26 lis 2009, 08:52

poświec wiecej czasu na wykonczeniówke stali


klocek drewna + papier 100 - jechac pionowo
klocek drewna + papier 150 - jechac poziomo
i tak do papieru 1000

efekt bedzie znacznie lepszy niz zapolerowane rysy.

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 26 lis 2009, 18:44

a nie za ostre katy przy przejsciu ricasso w trzpien?
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Awatar użytkownika
lukasz
Posty: 138
Rejestracja: 28 sie 2009, 23:31
Lokalizacja: Żuromin
Kontakt:

Post autor: lukasz » 26 lis 2009, 20:09

W sumie fotka jest zrobiona jakieś 15 min po tym jak wyciągnąłem trzpień... I na pewno ulegnie on jeszcze totalnej przeróbce...
A czy takie kąty są złe dla noża? Aż tak bardzo złe? ;-)
wytłumaczcie mi to bo ja się dopiero uczę...

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 26 lis 2009, 20:17

im ostrzejszy kat tym slabszy jest noz. pomimo ze samo ostrze wytrzyma duzo a nawet bardzo duzo to noz peknie wlasnie w tym miejscu. to powinno byc przynajmniej lekko lukowate ;)

Awatar użytkownika
wszebąd
Posty: 551
Rejestracja: 30 sie 2009, 21:01
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontakt:

Post autor: wszebąd » 29 lis 2009, 00:06

Ukłon za spasowanie tego z przekładka. Ładnie Ci wyszło więc napisz dziadowi ja to robisz czyli jak spasowujesz rękojeść

HOWGh

Awatar użytkownika
lukasz
Posty: 138
Rejestracja: 28 sie 2009, 23:31
Lokalizacja: Żuromin
Kontakt:

Post autor: lukasz » 29 lis 2009, 14:41

Na chwilę obecną nie mam żadnych zdjęć prócz maszynki do klejenia ... ale jutro być może będę kleił coś to mogę zrobić mini foto tutorial...
;-)

Awatar użytkownika
lukasz
Posty: 138
Rejestracja: 28 sie 2009, 23:31
Lokalizacja: Żuromin
Kontakt:

Post autor: lukasz » 02 gru 2009, 08:32

mikołajkowy nóż wielofunkcyjny
Z zamysłu miał być dla kobiety i tak będzie wykorzystywany... na początku zastanawiałem się z czego go zrobić... ale po wnikliwym przemyśleniu sprawy..." hmmm jak nie będzie dbała to jej zardzewieje albo coś i znając życie będę musiał go czyścić ale nie będzie nim raczej niczego twardego kroić ani nic...więc zrobię go...z...hmmm... nierdzewki"
Obrazek
Jego rozmiary też nie powalają co widać w zestawieniu z moją ręką.
Uszyłem mu też pochewkę ale nie podoba mi się i raczej na pewno ją wywalę...
Obrazek
I muszę jeszcze dokończyć cały nóż bo jeszcze trochę mu brakuje :-)


Przy okazji tego posta przepraszam cię wszebłądzie nie miałem czasu na klejenie tej rękojeści i nie mam żadnych fotek ale nadrobię to jeszcze w tym tygodniu...
A tu wspomniane wcześniej zdjęcie maszynki do klejenia
Obrazek

Awatar użytkownika
Trollsky
Posty: 291
Rejestracja: 26 paź 2009, 21:49
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Post autor: Trollsky » 02 gru 2009, 10:55

dopieśc go jeszcze, szczegolnie drewno
masz olej lniany / pokost ?

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 02 gru 2009, 12:52

kolejny metalowiec?:) fajny nożyk
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Awatar użytkownika
lukasz
Posty: 138
Rejestracja: 28 sie 2009, 23:31
Lokalizacja: Żuromin
Kontakt:

Post autor: lukasz » 02 gru 2009, 14:37

no właśnie nie mam pokostu
dlatego uwaliłem go bejcą
metalowiec? w sensie? upodobań, słuchanej muzyki? jeśli tak to powiem szczerze że lubuje się w rocku, punku :mrgreen:

Awatar użytkownika
wszebąd
Posty: 551
Rejestracja: 30 sie 2009, 21:01
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontakt:

Post autor: wszebąd » 02 gru 2009, 23:30

lukasz jaki rodzaj nierdzewki użyłeś i jak go obrabiałeś (termicznie ?). Ja chciałem wiedzieć jak kroisz równo te choler....e plasterki. Sklejac dam rade to nie problem Pozdrwiam


HOWGH

Ps. Czyżby rękojeść pękła czy tylko tak zdjęcie wyszło ?

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 03 gru 2009, 00:30

Wszebąd, Ty to byś musiał się do jakiegoś nożoroba z Krakowa udać i podpatrzyć jak się te plasterki robi.
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Awatar użytkownika
lukasz
Posty: 138
Rejestracja: 28 sie 2009, 23:31
Lokalizacja: Żuromin
Kontakt:

Post autor: lukasz » 03 gru 2009, 08:06

Co to za nierdzewka to w tym momencie nie jestem w stanie określić ale mogę dopytać się gościa od którego ją mam.
Tak... Rękojeść niestety pękła.
Nie... Nie obrabiałem tej nierdzewki termicznie wyciąłem go piłką do metalu i pilnikami ;-)
Cięcie plasterków... hmmm... jak to wytłumaczyć... bodajże powinno się ciąć wzdłuż słojów, Mam na działce dużo drewna, szczególnie wiązu i to w pokaźnych dechach bo mój tatuś robił z niego gitary eklektyczne... :mrgreen: to od razu trochę go pociąłem na różne rzeczy... do hiden tangów, full tangów i na plasterki- małe kwadratowe kawałki... Czym i jak je ciąłem? Najpierw z dechy wyciąłem na takiej dużej pile stołowej kwadratową belkę długości takiej jaka była deska a potem to już piłką do drewna na mniejsze...
Trzeba je w przypadku nierównego ucięcia poprawić papierem ściernym żeby dobrze pasował do np. mosiądzu... Mam nadzieję że dobrze wytłumaczyłem chociaż nauczyciel ze mnie marny

Awatar użytkownika
killrathi
Posty: 363
Rejestracja: 10 wrz 2009, 10:09
Lokalizacja: Ełk
Kontakt:

Post autor: killrathi » 03 gru 2009, 08:22

Lubisz robić - to fajnie. Ale poświęć kilka godzin więcej na wykończenie i detale - to w nich tkwi piękno wytwarzanego przedmiotu.
Rozumiem, że chcesz jak najszybciej zrobić, pochwalić się itp. Ale nie tędy droga. Wysatynuj ładnie klingę, fakt trwa to kilka godzin, ale efekt końcowy jest tego wart. Skup się na wykończeniu rękojeści - jak pękła okładzina to ją wymień. Staraj się wiercić równo i ostrym wiertłem (do drewna używam wierteł do metalu - te do drewna potrafią paskudnie wyłupać kawałek po przeciwległej stronie), zawsze średnicą taką jaką ma pin, którego chcesz użyć. Aby zapobiegać wyłupaniom i odpryskom przy wierceniu ja stosuję metodę: jeżeli okładzina ma mieć 5mm grubości, to przygotowuję detal o grubości 2-3mm większej - nawet jak się jakiś odprysk pojawi to i tak się zeszlifuje przy nadawaniu pożądanej grubości.
Jak kładziesz szlify to się nie śpiesz - powoli i dokładnie. Nie potrzeba taśmówki aby zrobić porządne szlify płaskie - pilnikami też się da, szlifierką stołową też się da. Zadbaj o symetrię i wyjścia szlifów - jeżeli są niedokładne to najbardziej rażą oczy. I wspomniana wcześniej satyna, lub polerka - ale jeżeli polerka to taka aby lustro było, a nie zapolerowane grube rysy po papierze 100.
Na pochewkach się nie znam - ale jak już szyjesz to staraj się robić to równo, z równo wyciętego kawałka skóry.
Linka - no cóż - jest tyle fajnych możliwości (paracord, rzemyk, itp...) a nie koniecznie sznurek od snopowiązałki ;-)

Awatar użytkownika
lukasz
Posty: 138
Rejestracja: 28 sie 2009, 23:31
Lokalizacja: Żuromin
Kontakt:

Post autor: lukasz » 03 gru 2009, 08:32

Dzięki za wyjaśnienie.
Co do wierteł to też wiercę tymi do metalu...
Linka to lniana dratwa którą i tak wyrzuciłem :mrgreen:
Przy następnym się postaram chłopaki
A no właśnie opisałem tu swój sposób wszebłądowi może któryś knifemaker mnie poprawi w razie błędu lub sam napisze jak to się powinno robić?

ODPOWIEDZ

Wróć do „NOŻOWNICTWO - knifemaking”