Zatem przy następnym mieczu wezmę pod uwagę łagodne przejście na szerokości, ale to dopiero jak się ociepli, na razie zrobiłem jego projekt.
Planuje wykonać go z wałka, i tu dylemat, na dzień dzisiejszy zakupiłem wałki nz3, 4h13 i nc11lv
wstępnie chciałem z nc11lv, ale czytałem, że nie warto, czy podzielacie tą opinie ? Jeżeli rzeczywiście tak jest to zastosuje go do katany.
Faktycznie na zdjęciach wygląda jakoby zbroczę "uciekało" na boki w stopniu znacznym, mogę zapewnić, iż jest to spowodowane oświetleniem, wspomnianymi smugami i moimi umiejętnościami fotograficznymi, a raczej ich brakowi.
A tutaj zdjęcie miecza, nie jest on mojej produkcji, robił go tata. Poza hartowaniem w pełni obrabiany na zimno. Wspominam o nim dlatego, że również posiada taki "schodek" ,a trzyma się już dobre kilka lat (koło 4, jak nie lepiej), więc jestem dobrej myśli jako i ten trochę wytrzyma, biorąc pod uwagę fakt posiadanie prze zemnie większej ilości mieczy niż 1, nie będzie on jakoś intensywnie katowany.
W razie wystąpienia wspomnianego uszkodzenia będę zmuszony skorzystać z urządzenia,
którego nazwy na wypada wymieniać na forum kowalskim, (zatem wszyscy domyślamy się, że chodzi o spawarke) i od tego czasu mieczyk będzie pełnił funkcje dekoracyjne, zawsze jakieś wyjście.
