Broń biała Nomada

Miecze - kucie i oprawa

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 15 sie 2011, 15:04

Pochwe zaczynam jutro, bo w tym tygodniu robiłem z 2 kawałków, wszystko ładnie pięknie, ale ciężko to spasować i później polutować i teraz będzie robiona z 1 kawałka blachy.

Awatar użytkownika
Helga ten-door
Posty: 459
Rejestracja: 10 lis 2009, 18:39
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: Helga ten-door » 15 sie 2011, 19:49

Nomad pisze:Dzięki za opinie, .
Proszę.
krzysieklup pisze:Helga co ty taka/taki zły/zła jesteś ?
Opis czytałem wcześniej , ale widocznie wyleciało z głowy.
No jasne!!!!!!!!

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 24 wrz 2012, 20:28

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W końcu powstała udana broń biała. Miecz Celtycki, kuty z nz3, hartowany i odpuszczany przezemnie, następnie oszlifowany i oprawiony w stal, dąb, skóre i poroże, całość zanitowana, bez użycia kleju. Jak widać nie jest super wykończony, i nie miał być, jest to mój osobisty miecz do treningu i walki, a ja nie potrzebuje super wypieszczonego sprzętu.
Rękojeść zabezpieczona mieszanką pokostu i wosku.

Waga 615 gram, długość ostrza - 66cm, rękojeść - 16 cm, szerokość ostrza - 3,5cm przy jelcu, na środku 3cm, przy końcu 2,5cm, grubość 4mm przy jelcu, równomiernie schodząca do czubka. Przekrój soczewki.

Z hartowania jestem zadowolony, miecz jest bardzo sprężysty, wytrzymał bez problemu mocne uderzanie płazem w drzewo, wyginanie, uderzanie w pręt, płaskownik bez wgniotów, jedyne co zostawiło minimalne wgniecenia to uderzanie w beton.
Pochwa jest, ale jest zrobiona na szybko i z blachy z lodówki, nieoszlifowana, dlatego jej nie pokaże, bo nie warto, prawidłową pochwę zrobię jak zakupię arkusz cienkiej blachy. Przynajmniej na tej się nauczyłem co i jak.
Pozdrawiam!

Awatar użytkownika
novator
Posty: 308
Rejestracja: 21 lis 2011, 20:36
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Post autor: novator » 03 paź 2012, 15:38

Nomad, Masz takie długie palenisko, czy grzejesz po kawałku ?
kontakt: 604 184 715

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 03 paź 2012, 15:40

Mam długie palenisko, ale i tak musiałem go przesuwać, żeby całego ładnie nagrzać.

Awatar użytkownika
novator
Posty: 308
Rejestracja: 21 lis 2011, 20:36
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Post autor: novator » 03 paź 2012, 15:45

Nomad, Fajny. ;)
kontakt: 604 184 715

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 05 paź 2012, 20:00

Piękna, fachowa robota. Masz niezłe zacięcie by wyrabiać takie cacka. Osobiście preferuję średniowiecze, chociaż szczerze to chyba się zasugeruję pomysłem i w wolnej chwili wystukam coś ciekawego. Gratuluję pasji i kunsztu.

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 26 paź 2012, 21:11

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

No i powstała pochwa do miecza :)
Z blachy 1mm, do tego pas łańcuchowy zrobiony ze skręconych ogniw, zadziwiło mnie jak dzięki niemu można bardzo prosto nosić miecz w różnych pozycjach, przy czym nie jest ten pas sztywny, dobrze się układa na ciele. Dawniej to jednak byli bardzo pomysłowi ludzie :P

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 16 mar 2013, 22:37

Obrazek

Obrazek

Tracki miecz Rhomphaia, odkuty i wstępnie oszlifowany, ostrze po wewnętrznej stronie łuku, dwuręczny.

Długość ostrza: 80cm
Szerokość ostrza: 3,5cm
Grubość ostrza: 5,5mm przy trzpieniu, 4mm przy końcu
Długość trzpienia: 30 cm
Waga: 1100 gramów

Miecz jest tępy do walki, teraz trzeba go zahartować, wyszlifować i oprawić.

Jeszcze trzpień jest do poprawy (nie ta krzywizna i za gruby). Po hartowaniu waga zejdzie do 1000 gramów pewnie a z oprawą nie przekroczy 1,5 kg.

Z tym typem mieczy jest ten problem, że ciężko dostać dokumentację do nich, często są przedstawiane jako dwuręczne falxy, a falxy są tylko w wersji jednoręcznej :P

Stal to przekuty grot pneumatyczny (najpewniej NZ3).

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 16 mar 2013, 22:50

wewnętrzna krzywizna ostra? jak w kosie?
Obrazek

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 16 mar 2013, 22:52

Tak. Dackie falxy tez miały po wewnętrznej stronie ostrze i były bardziej zakrzywione, tylko że całość miały do 80 cm.

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 16 mar 2013, 22:57

toć to nieporęczne chyba? takie do rąbania a i to tylko nieosłoniętego ciała raczej.
Obrazek

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 16 mar 2013, 23:15

A bo ja wiem? Już teraz fajnie się tym macha, zobaczymy jak przeprowadzimy walkę na 2 te miecze i na to przeciw miecz+tarcza.

BB
Posty: 193
Rejestracja: 23 lut 2013, 21:51
Lokalizacja: Lublin

Post autor: BB » 17 mar 2013, 02:32

Ciekawe. Nie spotkałem się jeszcze z czymś takim.
Wydaje mi się, ze to broń "jednego" ataku. I szermierka sensu stricte nie będzie tym praktyczna. Ale chętnie poznam wyniki eksperymentu.

Grzegorz K. zawsze "rąbie" sie w nieosłonięte ciało. ;)

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 17 mar 2013, 08:46

Myślę, że ponad 2000 lat temu się nie pojedynkowali. Ludy używające tej broni walczyły przeciw armii rzymskiej (które w wyniku tych wojen wprowadziła w uzbrojenie pełną ochronę całej prawej ręki i lewej nogi bo im te miecze kończyny ucinały). Przeciwko tarczy ciężko się pojedynkować chyba.

ODPOWIEDZ

Wróć do „MIECZOWNICTWO - swordmaking”