jak klepac? jak kuć ? aby było dobrze i historycznie

Hełmy, zbroje itp.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Remington
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2009, 17:46
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Remington » 08 gru 2010, 19:24

jak od środka klepałeś, do tego na wgłębnym podkładzie, to musiało tak wyjść.

Awatar użytkownika
Maleus
Posty: 423
Rejestracja: 02 sty 2010, 11:47
Lokalizacja: Rybarzowice
Kontakt:

Post autor: Maleus » 08 gru 2010, 22:24

Remington pisze:jak od środka klepałeś, do tego na wgłębnym podkładzie, to musiało tak wyjść.
Właśnie o tym pisałem wcześniej. Warto zauważyć, że spora część ludzi zaczyna przygodę z płatnerstwem właśnie w ten sposób: niecka w pieńku + młotek z kulką :D
Słyszałem, że można "raisingować" na zimno, ale do tej pory nie opanowałem tej metody i pewnie jeszcze długo nie będę próbował - wszystko na gorąco w tej chwili.



Jakkolwiek nic to nie wnosi do tematu hartowania blach. Jeszcze raz proszę o wydzielenie OT postów do innego tematu lub usunięcie tych zbędnych...

Awatar użytkownika
Blady
Posty: 119
Rejestracja: 20 cze 2010, 09:19
Lokalizacja: Byczyna

Post autor: Blady » 10 gru 2010, 00:00

Jak radzić sobie z niechcianym hartowaniem?


Klepiąc blache na zimno, po nadaniu jej odpowiedniego kształtu młotkowałem ją na babce lub na kowadle żeby wygładzić powieszchnie.

Przy obróbce hf50 na gorąco ulega ona samoczynnemu hartowaniu.
Czy więc równanie powierzchni tez robicie na gorąco?

Mardinus
Posty: 150
Rejestracja: 30 wrz 2009, 20:39
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Post autor: Mardinus » 12 gru 2010, 23:32

Ja nie obrabiam blachy 50hf na gorąco.
Ona sie hartuje przy ok 200 stopniach (rozmawiałem z hartownikiem) - potem pęka jak szkło.

Powinno sie ją wyłącznie na gorąco obrabiać - jak sie zaczeło - innej mozliwości nie widze.

Ja ją obrabiam na zimno - pieknie sie kształtuje , nawet raisingowac można bez kłopotu.
Oczywiście trudno - ale da rade.

Ja do łokci i kolan uzywam blachy C45 , o grubości 1,5mm - po zahartowaniu ma taką samą twardość jak 50hf czyli od 39 do 41 HRC ale mniejszą spręzystość.
Moim zdaniem rekompensuje to wieksza grubość blachy.

Awatar użytkownika
EO
Posty: 159
Rejestracja: 26 lut 2010, 12:02
Lokalizacja: W-wa

Post autor: EO » 13 gru 2010, 08:50

Mardinus pisze:Ja nie obrabiam blachy 50hf na gorąco.
Ona sie hartuje przy ok 200 stopniach (rozmawiałem z hartownikiem) - potem pęka jak szkło.

Powinno sie ją wyłącznie na gorąco obrabiać - jak sie zaczeło - innej mozliwości nie widze.
Widzę w tych dwóch zdaniach sprzeczność...

Zresztą co do pękania przy obróbce - widziałem rzeczy robione ze sprężynówki przez topowych płatnerzy, rozmawiałem z nimi - wszyscy kują ją na gorąco. Owszem, zdarza się jej pęknąć, ale to kwestia wprawy i wyczucia materiału...

Mardinus
Posty: 150
Rejestracja: 30 wrz 2009, 20:39
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Post autor: Mardinus » 13 gru 2010, 10:31

Hehe - to pomyłka - powinno być zamiast na gorąco - na zimno .....

Awatar użytkownika
Radoslaus
Posty: 9
Rejestracja: 06 sty 2011, 22:30
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Radoslaus » 10 sty 2011, 00:53

Z mojej strony do tematu wiele nowego nie wniosę , ale mogę potwierdzić że z moich dotychczasowych doświadczeń wynika co następuje:
1. klepanie od środka nie ważne na gorąco czy na zimno rozciąga materiał , przez co najcieńszy staje się on w najbardziej wypukłym miejscu;

2. pracując nad elementem od zewnątrz (raising) bez różnicy na gorąco czy na zimno, materiał spęcznia się co owocuje przyrostem grubości- najbardziej wypukłe miejsce ma wyjściową grubość materiału i teoretycznie przy brzegu powinno być najgrubiej, aczkolwiek cała sztuka polega na tym by przesunąć nadmiar materiału w stronę punktu wyjściowego. oczywiście na zimno zajmuje to o wiele więcej czasu i przy większej ilości "przejść" wskazane jest wygrzewanie, inaczej materiał będzie się zagniatał i rozwarstwiał się przez co gotowy produkt może okazać się bezużyteczny;

3.Praca ze stalą 50 HF/HS, może okazać się koszmarem; przy pracy na gorąco potrafi się sama utwardzać przez co robi się krucha jak szkło, oczywiście nie cały element na raz ale wystarczy jeden magiczny punkt, który akurat ot tak z głupia frant walniemy młotkiem, bo trochę nierówne było.. Dźwięk taki że aż się serce kraje. Dla tego dla bezpieczeństwa lepiej całość zrobić na gorąco skoro się już zaczęło. Oczywiście po jakimś czasie można nabrać wprawy i tak grzać żeby się nie utwardzało, ale pewności nigdy nie ma a ryzyko pozostaje.

4.Obróbka 50 HF/HS na zimno oczywiście jest możliwa i nie wymaga super mocy, ale trzeba pamiętać że nie należy ona do najplastyczniejszych materiałów, przykładowo bez problemu na zimno można wykonać anatomiczne zarękawia (przedramiona) z blachy 1mm, w krytycznych momentach jednakowoż wskazane jest wspomaganie turbo palnikiem z propanem- nie przegrzewa i dość szybko rozgrzewa odpowiednią powierzchnię 1mm blachy.

To na razie tyle z moich obserwacji,
Pozdrawiam, Radek.

tedi
Posty: 8
Rejestracja: 24 lut 2013, 14:40
Lokalizacja: Bieruń

Post autor: tedi » 06 cze 2013, 18:08

witam,
Jeśli jakims cudem wykute na goraco kolanka z blachy 1,5mm 50HF w rezultacie nie pekną ,czy jest sens je odpuszczać?
Jak już ktoś wczesniej trafnie zauważył mogą być kruche,(a raczej są, bo przy odcinaniu naddatku blachy,poprostu ją skruszylem) boję się,że przy otrzymaniu szlagu np w jakiśc nefralgiczny punkt poprostu pękną.

pozdrawiam

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 06 cze 2013, 18:39

Po co odgrzewasz dyskusję sprzed ponad 2 lat?
Obrazek

Awatar użytkownika
Maleus
Posty: 423
Rejestracja: 02 sty 2010, 11:47
Lokalizacja: Rybarzowice
Kontakt:

Post autor: Maleus » 06 cze 2013, 20:21

tedi pisze:witam,
Jeśli jakims cudem wykute na goraco kolanka z blachy 1,5mm 50HF w rezultacie nie pekną ,czy jest sens je odpuszczać?
Jak już ktoś wczesniej trafnie zauważył mogą być kruche,(a raczej są, bo przy odcinaniu naddatku blachy,poprostu ją skruszylem) boję się,że przy otrzymaniu szlagu np w jakiśc nefralgiczny punkt poprostu pękną.

pozdrawiam
Od razu odpuszczać to może nie, ja bym polecał zastosować cały przekrój obróbki cieplnej :)

Awatar użytkownika
Blady
Posty: 119
Rejestracja: 20 cze 2010, 09:19
Lokalizacja: Byczyna

Post autor: Blady » 04 wrz 2013, 23:46

podczas rozgrzania przed hartowaniem cały element się normalizuje, i znikają naprężenia powstałe w trakcie obróbki. Poza tym hartowanie nie polega tylko na rozgrzaniu, ale jeszcze na odpowiednim wystudzeniu.
Więc trzeba.
pomysłowość jest trzecią ręką rzemieslnika:)

http://artifex-rzemioslo.pl/?strona=o_nas

ODPOWIEDZ

Wróć do „ PŁATNERSTWO - armorer's trade”