Pochwa z grzyba

noże, nożyki, nożyczki

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 25 sty 2014, 13:30

soda zmiękcza wodę dzięki temu łatwo wypłukują się różne substancje z materiałów.
Nie pozostaje nic innego jak wziąść siekierę i wybrać się do lasu :)

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 25 sty 2014, 13:39

W taki mróz?
a grzyb musi być zdrowy,czy może być martwy?
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

Awatar użytkownika
Druid
Posty: 464
Rejestracja: 15 paź 2012, 22:04
Lokalizacja: Orzesze
Kontakt:

Post autor: Druid » 25 sty 2014, 14:53

a tutaj macie inne ciekawe wykorzystanie grzybów http://sharkdesigns.co.uk/bushcraft/bus ... ticle.html

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 25 sty 2014, 17:29

Trochę późno było na wyprawę do lasu więc wybrałem się nad rzekę (mam o rzut kamieniem) :)
Efektem są 3 okazy czyrenia ogniowego, które rosły na wierzbach.
Dracorian pisze:W taki mróz?
a grzyb musi być zdrowy,czy może być martwy?
To co rośnie na pniaku to owocnik, prawdziwy grzyb żyje wewnątrz pnia.
Mróz jaki mróz ??? -12 to nie mróz.
Ta dzisiejsza młodzież ...

Awatar użytkownika
Vanir
Posty: 144
Rejestracja: 22 sty 2014, 21:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Vanir » 25 sty 2014, 19:17

Dara pisze:Mróz jaki mróz ??? -12 to nie mróz.
Ta dzisiejsza młodzież ...
W prawdzię wolę wiosnę i lato, ale prawda, że -12 to nie mróz :) (u mnie było dziś -17 i też da się żyć, teraz trochę do góry poszło). Mrozy to się dopiero zaczną za 2 tygodnie, jak spadnie do -25 albo jeszcze bardziej.

Dracorian pisze:W taki mróz?
Jak dorośniesz, zapuścisz soczystego wąsa i gile/para będą Ci zamarzać zanim dopłyną do końca, znaczy, że zimno. W przeciwnym razie po prostu chłodno ;)


Druid hubka to normalne wykorzystanie i dopóki Dara nie założył tego tematu nie miałem pojęcia, że jest inne :P

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 25 sty 2014, 19:54

Ja tylko 13 zim żyje,wy to kilka razy więcej.Ciekawe jak przeżyjemy przy -30.Tak ma niby być.Ja przestane kuć bo już mi w kurtce zimno
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

Awatar użytkownika
Druid
Posty: 464
Rejestracja: 15 paź 2012, 22:04
Lokalizacja: Orzesze
Kontakt:

Post autor: Druid » 25 sty 2014, 20:46

Vanir w linku miało być też robienie prochu i takie typu rzeczy ;] bo o hubce to ja wiem od dawna ;p

Awatar użytkownika
Vanir
Posty: 144
Rejestracja: 22 sty 2014, 21:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Vanir » 25 sty 2014, 21:11

Druid pisze:Vanir w linku miało być też robienie prochu i takie typu rzeczy ;] bo o hubce to ja wiem od dawna ;p
Ach, bo czytałem pobieżnie, a w zasadzie tylko przejrzałem. Przydatna umiejętność, ale czasem niektóre info umykają, więc ma i swoje minusy... Ale o prochu coś się obiło o uszy, choć średnio w to wierzyłem :P

Dracorian
Młodyś bardzo, więc -30 to dla Ciebie koniec świata. Niektórzy z tego forum zapewne pamiętają zimy, kiedy takie temperatury były standardem (ja je znam tylko z opowiadań ojca). Skoro na Syberii ludzie żyją, na Alasce i w innych mroźnych miejscach, gdzie cywilizacji nie ma prawie w ogóle, to w mieście nie dasz rady przy takiej temp.? :)
Grunt to ciepło się ubrać, wypić jaki rosołek czy ciepłe kakao i da się pracować przy takiej temp., choć oczywiście nikt Cię nie zmusza i nie namawia na siłę jeśli nie chcesz. Kilka lat temu były podobne zimy i też ludzie dali radę.

Swoją drogą- osobno mam warsztacik, a osobno miejsce w którym kuję. Pierwsze jest osłonięte, choć nieogrzewane, drugie ma tylko 2 ściany i dach (pozostałe 2 ściany to pergole). Jak się stoi przy palenisku to jest fajnie ciepło, krew dobrze krąży i pracować się da jak najbardziej normalnie. :) Pomimo zimnego wiatru. Dla chcącego nic trudnego ;)

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 25 sty 2014, 23:57

W lesie przy drzewie robi się do -18.
Tylko na rosołku albo kakałku to daleko by nikt nie zajechał.
Trzeba słoninę wędzoną z chlebem razowym jeść i gorzałką popijać.

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 26 sty 2014, 09:04

Spirytus mam w dom :mrgreen:
Vanir,ja mieszkam na wsi nie w mieście.
i nic tylko dziękować że na wsi!Uwielbiam zieloną przestrzeń
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

Awatar użytkownika
Vanir
Posty: 144
Rejestracja: 22 sty 2014, 21:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Vanir » 26 sty 2014, 13:11

To był skrót myślowy od cywilizacji ;)

Dara- gorzałka nizbyt dobrza rzecz (a przynamniej mnie nie smakuje, tak w sumie lepiej brzmi), ale miodek pitny to i owszem. A też rozgrzewa dobrze ;)

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 26 sty 2014, 19:29

Podejrzewam że mylisz gorzałkę z wódką.

Awatar użytkownika
Vanir
Posty: 144
Rejestracja: 22 sty 2014, 21:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Vanir » 26 sty 2014, 20:17

Ale gorzałka to przeca jest wódka...

Awatar użytkownika
ADALBERTUS
Posty: 128
Rejestracja: 03 mar 2010, 23:01
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: ADALBERTUS » 27 sty 2014, 22:14

Szczęka mi opadła :shock:
W młodych leciach rodzice zabrali mnie na letnią wyprawę nad Morze Czarne. Pamiętam, że wszystkie dzieciaki biegały po plażach w zamszowych czapkach na głowie - dla Polaka tamte upały (Bułgaria) to były absolutne tropiki. Czapki pętały się po domu jeszcze kilka lat zanim się podarły. Nikomu, absolutnie n i k o m u !!! do głowy nie przyszło, że to nie był taki mało elastyczny zamsz tylko huba. Czapki były identyczne z tymi ze zdjęcia, nawet miały takie same aplikacje.To był naprawdę dość mocny materiał, w praktyce taki trochę słabszy zamsz, stosunkowo gruby i jakby mięsisty. Co ciekawe, poszczególne elementy nie wyglądały na klejone ze sobą tylko jakby "przypiekane". Żadnego szycia. Kosztowały grosze, nawet jak na bułgarskie układy.
"Quidquid agis, prudenter agas et respice finem"

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 28 sty 2014, 11:20

Pamiętasz może czy elementy były łączone na styk czy na zakładkę?
To "Przypieczenie" było elastyczne?

ODPOWIEDZ

Wróć do „NOŻOWNICTWO - knifemaking”