Kukri

noże, nożyki, nożyczki

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

solfernus
Posty: 39
Rejestracja: 16 mar 2014, 21:25
Lokalizacja: Krosno nad Wisłokiem

Post autor: solfernus » 19 mar 2014, 22:45

Jak wspomniałem wcześniej zrobiłem sobie kiedyś kuka kątówką. Wszelkie krzywizny ostrza to wtedy nie problem.
Natomiast jeśli chce się to wykuć to w tym przypadku jakoś bez odpowiedniej praktyki i poznania różnych technik jestem w kropce.
Kiedyś widziałem filmik jak robią je w Nepalu ale nie pokazali samego kucia tylko szlifowanie ostrza :/

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2787
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 19 mar 2014, 22:53

:facepalm: Nic nie odcinać. Kształtować materiał na gorąco na żądany kształt. :P
Jakby kowal zawsze odcinał, to połowa zakupionego materiału by szła na złom.
Lepsze jest wrogiem dobrego

Awatar użytkownika
Qmar
Posty: 706
Rejestracja: 09 cze 2013, 14:12
Lokalizacja: Łańcut

Post autor: Qmar » 19 mar 2014, 23:19

jak ciąć to na forum szlifierskim (knajwsy :D) pomogą ;)
What man is a man who does not make the world better?

solfernus
Posty: 39
Rejestracja: 16 mar 2014, 21:25
Lokalizacja: Krosno nad Wisłokiem

Post autor: solfernus » 20 mar 2014, 09:03

Fajne takie pogaduchy i teoretyzowanie. Jak już wielokroć widziałem na tym i innych forach sam muszę wziąć młoteczek i stuknąć co nieco.
Samo się nie zrobi, wiem to.
Ale i na tym forum widziałem na jakiś tutkach jak odcinano jakiś zbędny detal takim fajnym
przecinakiem na długim trzoneczku :P A może to było u nożowników

Wariat
Posty: 130
Rejestracja: 12 gru 2011, 02:51
Lokalizacja: Rososza

Post autor: Wariat » 20 mar 2014, 10:35

Przecinak nie nagrzewa materiału, a szlifierka ma pewne tendencje :P
Najpierw powyciągaj sobie metal mniej więcej na kształt, a potem krzywiznę zgięcia na ciepło to i na imadle nadasz.
Chyba, że wytniesz mniej więcej, podkujesz i dopiero zakrzywisz. To się da jakoś przeżyć ;)

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 20 mar 2014, 11:32

Wygnij z nadmiarem na ciepło i wtedy kuj ostrze.
Jak wyciągniesz ostrze to Ci będzie chciało materiał dodatkowo prostować :P

Przyjedź do mnie to Cie nauczę podstaw kucia :)

solfernus
Posty: 39
Rejestracja: 16 mar 2014, 21:25
Lokalizacja: Krosno nad Wisłokiem

Post autor: solfernus » 20 mar 2014, 11:32

Zacharias pisze:Przecinak nie nagrzewa materiału, a szlifierka ma pewne tendencje :P
Najpierw powyciągaj sobie metal mniej więcej na kształt, a potem krzywiznę zgięcia na ciepło to i na imadle nadasz.
Chyba, że wytniesz mniej więcej, podkujesz i dopiero zakrzywisz. To się da jakoś przeżyć ;)
O!, właśnie takich porad oczekiwałem. Dziękuję.
Zdaję sobie sprawę, że kątówka nagrzewa materiał ale i tak go się potem grzeje do kucia. Tak sobie myślałem no i łatwiej by mi było to zrobić. Ale po Twoim poście widzę światełko w tunelu.
Niepokoi mnie tylko to gięcie blanku. Bo ugięcie ma być w płaszczyźnie szerokości ostrza.
Ale pewnie łatwo to będzie przekuć. Bo tak na mój rozum porobią się zgrubienia. Przynajmniej od wewnątrz zgięcia.
No i pytanie na koniec czy to może mieć wpływ na wytrzymałość? To gięcie i kucie?

solfernus
Posty: 39
Rejestracja: 16 mar 2014, 21:25
Lokalizacja: Krosno nad Wisłokiem

Post autor: solfernus » 20 mar 2014, 11:55

Nomad pisze:Wygnij z nadmiarem na ciepło i wtedy kuj ostrze.
Jak wyciągniesz ostrze to Ci będzie chciało materiał dodatkowo prostować :P

Przyjedź do mnie to Cie nauczę podstaw kucia :)
Nomad dzięki za zaproszenie. W tą sobotę pracuję, następna to giełda piwna w Rzeszowie. Jak na razie nie mam planów na 2 sobotę kwietnia.

Wariat
Posty: 130
Rejestracja: 12 gru 2011, 02:51
Lokalizacja: Rososza

Post autor: Wariat » 20 mar 2014, 14:12

solfernus pisze: Ale pewnie łatwo to będzie przekuć. Bo tak na mój rozum porobią się zgrubienia. Przynajmniej od wewnątrz zgięcia.
No i pytanie na koniec czy to może mieć wpływ na wytrzymałość? To gięcie i kucie?
Przekujesz, przeżyjesz. Jak zegniesz pukając delikatnie, to zrobi się zgrubienie, ale je sobie "wklepiesz". Co do wytrzymałości- materiał ucieknie, Sikhi go spęczniają, prawie nic nie odcinając, więc będziesz miał mniej niż na początku, a oni mają tyle samo, ergo- będzie "ciut" słabsze. Ale potem zawiń w nawilżone rzemienie, oblep gliną i wygrzej w palenisku aż glina nie stwardnieje, to powinno się trzymać.

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 20 mar 2014, 14:15

Ja w weekendy na studia jeżdżę, więc tylko w tygodniu.

Po pracy możesz wieczorem podjechać jak Ci się będzie chciało.

solfernus
Posty: 39
Rejestracja: 16 mar 2014, 21:25
Lokalizacja: Krosno nad Wisłokiem

Post autor: solfernus » 20 mar 2014, 15:11

Przekujesz, przeżyjesz. Jak zegniesz pukając delikatnie, to zrobi się zgrubienie, ale je sobie "wklepiesz". Co do wytrzymałości- materiał ucieknie, Sikhi go spęczniają, prawie nic nie odcinając, więc będziesz miał mniej niż na początku, a oni mają tyle samo, ergo- będzie "ciut" słabsze. Ale potem zawiń w nawilżone rzemienie, oblep gliną i wygrzej w palenisku aż glina nie stwardnieje, to powinno się trzymać.[/quote]

Dzięki za pomysła! Spróbuję Twojego patenta.

solfernus
Posty: 39
Rejestracja: 16 mar 2014, 21:25
Lokalizacja: Krosno nad Wisłokiem

Post autor: solfernus » 20 mar 2014, 15:36

Nomad pisze:Ja w weekendy na studia jeżdżę, więc tylko w tygodniu.

Po pracy możesz wieczorem podjechać jak Ci się będzie chciało.
O kurczaczek, bardzo chętnie bym podjechał ale... oddaję autko żonie bo jeździ na swoje zajęcia lub z dzieciakami na basen. Zostaje mi tylko co druga sobota :(

Wiesz, jak koledzy mi tak doradzili, mam już jako takie rozeznanie. Chyba. Spróbuję to może sam dam radę. Podglądnę jeszcze filmiki bo juz parę oglądałem na forum.

Na razie dziękuję wszystkim za rady.

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Post autor: Bodar » 20 mar 2014, 17:49

solfernus pisze:O kurczaczek, bardzo chętnie bym podjechał ale..
Chłopie okazja Tobie się trafia jakich mało. Gdybym do Nomada miał mniej niż 750 km to na taką propozycję z laczka bym grzał :D Chyba Ciebie wiek N. przestraszył, on nie staruchofil ino fachowiec :mrgreen:

solfernus
Posty: 39
Rejestracja: 16 mar 2014, 21:25
Lokalizacja: Krosno nad Wisłokiem

Post autor: solfernus » 20 mar 2014, 20:19

bobodar pisze:
solfernus pisze:O kurczaczek, bardzo chętnie bym podjechał ale..
Chłopie okazja Tobie się trafia jakich mało. Gdybym do Nomada miał mniej niż 750 km to na taką propozycję z laczka bym grzał :D Chyba Ciebie wiek N. przestraszył, on nie staruchofil ino fachowiec :mrgreen:


No to mi pojechałeś po ambicji.
Nawet mi przez myśl nie przeszło, że ma takie ciągotki.
Z drugiej strony to jakieś 22 lata temu to mnie w autobusie łapano za 4litery z powodu włosów
do połowy pleców :oops:
Ale jednak nie dam rady w tygodniu
Jak byście zobaczyli moją żonę jak zobaczyła czym się teraz zajmuję.
Na jej usprawiedliwienie dodam, że mam już kompletną korbę na punkcie podstawek piwnych.
Co ją całkowicie rozwala.
Tak na marginesie dodam, że chętnie kupię podstawki piwne jakby co. A mam podstawki ze 150 browarów polskich i 195 państw świata

Awatar użytkownika
Qmar
Posty: 706
Rejestracja: 09 cze 2013, 14:12
Lokalizacja: Łańcut

Post autor: Qmar » 20 mar 2014, 20:57

Podstawki mówisz :D 7 lat temu moja sciana wyglądała tak (kazda inna, ewentualnie druga strona razem jakieś 230 sztuk):
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
What man is a man who does not make the world better?

ODPOWIEDZ

Wróć do „NOŻOWNICTWO - knifemaking”