Topór z Lubonia

Zapomniane techniki i narzędzia, tradycyjne wyroby

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

łokieć
Posty: 116
Rejestracja: 17 lut 2014, 00:06
Lokalizacja: Żywiec

Topór z Lubonia

Post autor: łokieć » 15 lip 2014, 22:58

Witam :)

Przekopiowałem mój post z tematu FAQ Szybkie pytanie - szybka odpowiedź ponieważ chyba nie będzie to takie szybkie :)


OTO TEN POST:
Panowie, mam problem i zwracam się do Was jako że macie większą wiedze i umiejętności ode mnie.
Aktualnie próbuje wykuć taki topór:
Obrazek

Kilka prób niestety nie wyszło.
Jak zrobić takie toporzysko bez zgrzewania(niestety nie wychodzi mi dobre połączenie)

Zamysł jest taki:(obrazek w załączniku)
wykonać na pręcie zgięcie 90 stopni.
Następnie spróbować wyciągnąć z miejsca zakrętu drugą stronę kując w stronę którą pokazuje strzałka - żeby osiągnąć efekt taki jak część czerwona na obrazku.
Jest to możliwe?
A może macie lepszy pomysł? nie chce już więcej psuć materiału na nieowocne próby.


CZĘŚĆ DALSZA:

Dziękuje CI Wilku za rady- będę musiał je zastosować, bo pozostaje mi już tylko zgrzewanie,
wczorajsza próba wyciągnięcia ostrza z tego zagięcia niestety się nie udała, zagięcie miałem półokrągłe- przekułem na kwadrat i próbowałem spęczyć i wyciągnąć, niestety jakoś mi to nie wychodziło.

Co do zgrzewu- lepiej dogrzać płaskownik do płaskownika(prostopadle- a potem martwić się otworem itp.) czy do jednego płaskownika dogrzać zgięty w pół płaskownik na zasadzie obejmy i zaklepywać od razu tworząc otwór?

Niestety moje zgrzewy są tak liche że chyba pojadę na złom i wytnę sobie z grubej blachy literkę T i spęczę koniec pod otwór

Co myślicie Panowie? Jak to ugryźć?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Helga ten-door
Posty: 459
Rejestracja: 10 lis 2009, 18:39
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: Helga ten-door » 16 lip 2014, 07:31

łokieć, to prosta sprawa jest pod warunkiem że opanujesz zgrzewanie.
Bez tej umjętności w odtwórstwie historycznym przepadniesz marnie.
Zawsze znajdzie się ktoś kto powie żeś kiep i kuciorz a nie kowal.---niby wszystko na literkę k ale dwa pierwwsze biegunowo odmienne od trzeciego.
Nie kombinuj dookoła bo i tak z tego nic nie wyjdzie.Poświęć ten czas na naukę zgrzewaniaa szybko okaże się ,że nie taki diabeł straszny.

Na początek,weź kwadrat 25x25 lub 20x20 i koniec rozklep w płetwe.
Następnie rozetnij ją w połowie na głębokość ok 25mm i rozegnij tworzą literkę V.W rozcięcie włóż kawałek płaskownika narzędziówki 25x8 lub 10 x 120 mm i zgrzej to .Wyciągnij szyjkę ,dotnij na odpowiednią długość i przebij osadę tworząc wąsy oraz młotek.Wyciągnij ostrze znormalizuj,zahartuj ,odpuśc i gotowe.
Równie dobrze można to zrobić w odwrotnej kolejności,lub osadę zgrzewać na zakładkę itd. sposobów jest kilka.

Sukcesów życzę.

łokieć
Posty: 116
Rejestracja: 17 lut 2014, 00:06
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: łokieć » 16 lip 2014, 09:27

Odkładałem naukę zgrzewu na później, bo jest wiele rzeczy do wykucia bez zgrzewania :)
Pierwsze podejście miałem do tego toporka dokładnie takim sposobem jak napisałeś.
Zgrzać się zgrzało- lecz nie na całej powierzchni, jednak toporek będzie bojowy więc wolał bym całkowita pewność że się nie rozpadnie.

Pozostaje nauk zgrzewania :)

Dzięki za rady !

Awatar użytkownika
MT
Moderator
Posty: 398
Rejestracja: 07 paź 2011, 15:28
Lokalizacja: mazowieckie

Post autor: MT » 16 lip 2014, 11:15

Ja taki podobny wykonałem zgrzewając z 2 części mniej więcej tak jak napisał Helga. Z jednego kawałka tez można ale roboty jest więcej i człowiek się przy tym napoci. Bierzesz płaskownik np 15 na 30, podcinasz z obu stron do 1/4 szerokości. jedna połowę jedziesz w kwadrat. Następnie wkładasz tę przekuta w kwadrat część w płytę kowalską albo w otwór w kowadle i walisz ile fabryka dała jak przy robieniu gwoździ.
Officina Ferraria

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 16 lip 2014, 11:38

Obrazek

Topór jak widac jest wykonany z grubej sztaby,więc taki sposób
też by się sprawdził.
1.sztaba
2.materiał wyciagniety w górę
3.naciecie
4.zagiecie

Nie wiem czemu ten rysunek tak pomniejszyło???
Ostatnio zmieniony 16 lip 2014, 20:25 przez Dara, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Helga ten-door
Posty: 459
Rejestracja: 10 lis 2009, 18:39
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: Helga ten-door » 16 lip 2014, 20:05

łokieć --zgrzewaj na drzewnym ,jest mniej agresywny od koksu i łatwiej kontrolować temperaturę materiału.
Masz może jakieś wymiary? ,Z foty ciężko określić.
Co najwyżej ślusarz,

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 16 lip 2014, 20:24

Też bym poprosił o wymiary.

łokieć
Posty: 116
Rejestracja: 17 lut 2014, 00:06
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: łokieć » 16 lip 2014, 21:04

Niestety nigdzie nie mogę znaleźć jego wymiarów, Ale patrząc na tablice typologiczną porównując wymiary do innych toporków wyliczyłem że powinien mieć około 20-22 cm długość ostrza, szerokość 19cm, i wtedy waga oscylowała by miedzy 700-1000g.

Awatar użytkownika
Helga ten-door
Posty: 459
Rejestracja: 10 lis 2009, 18:39
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: Helga ten-door » 16 lip 2014, 21:12

Ja obstawiałbym dolną granicę wagi,no i nie wiadomo czy górna część ostrza jest odłamana -a w oryginale była ostro zakończona.?

łokieć
Posty: 116
Rejestracja: 17 lut 2014, 00:06
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: łokieć » 16 lip 2014, 21:21

Patrząc na inne znaleziska takiego rodzaju toporów najpewniej był zakończony na ostro(musiało się odłamać)
też mi się wydaje że 700g. to dobra waga dla takiego topora.

Awatar użytkownika
Salaputro
Administrator
Posty: 678
Rejestracja: 01 wrz 2009, 02:42
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontakt:

Post autor: Salaputro » 16 lip 2014, 21:51

Ja tam się na toporach nie wyznaję ale nie wydaje się Wam koledzy, że ostrze było dogrzane - wnioskuję po linii na zdjęciu wyraźnie widać jakby przebieg połączenia....?

Awatar użytkownika
Helga ten-door
Posty: 459
Rejestracja: 10 lis 2009, 18:39
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: Helga ten-door » 16 lip 2014, 22:50

To że samo ostrze było dogrzane jest prawie pewnikiem ,choć tego nie widać dokładnie.(nie było mutli czy tam centrostalu 600 -1000 lat temu ,z tego wynikały kłopoty w pozyskiwaniem dobrego materiału no i ceny oczywiście.--chyba że wygrana bitwa.
A jeśli przegrana ,no to czarna żopa.
Druga część natomiast była robiona z materiału o pośledniejszych właściwościach,miękkie znaczy się i niehartowalne ,bo i takiej potrzeby nie było.(i z pewnością tańsze).
Ta widoczna linia to nic innego jak zawinięta osada zgrzana i uformowana w szyjkę.
Samo ostrze mogło być dogrzane wcześniej lu później ,ale to już zależało od człowieka który to robił.

łokieć
Posty: 116
Rejestracja: 17 lut 2014, 00:06
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: łokieć » 17 lip 2014, 00:05

I tu Was panowie zaskoczę :) ta linia to inkrustacja. Też od razu pomyślałem ze to zgrzew.

Awatar użytkownika
Salaputro
Administrator
Posty: 678
Rejestracja: 01 wrz 2009, 02:42
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontakt:

Post autor: Salaputro » 17 lip 2014, 07:39

A czy inkrustacja nie mogła być maskowaniem zgrzewu ? Jakoś nie specjalnie mi się chce wierzyć , że ktoś dla zasady się męczył żeby wykuć to z jednego kawałka żelaza.....

łokieć
Posty: 116
Rejestracja: 17 lut 2014, 00:06
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: łokieć » 17 lip 2014, 10:57

Nie mówię że nie był zgrzewany :) bo był na pewno. Tylko że akurat ta linia to inkrustacja, Wiadomo trzeba było by móc go potrzymać w dłoni żeby się wszystkiego dowiedzieć.

ODPOWIEDZ

Wróć do „KOWALSTWO TRADYCYJNE - traditional blacksmithing”