Pierwsze palenisko

Oświetlenie, ogrzewanie itp.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Ogur
Posty: 11
Rejestracja: 26 maja 2016, 12:22
Lokalizacja: okolice Pułtuska

Re: Pierwsze palenisko

Post autor: Ogur » 04 cze 2016, 11:35

Cały pomysł polega na tym, żeby przedziałka była przestawialna, zależnie od aktualnych potrzeb - niekoniecznie stac musi w połowie.

Krótkie scianki są gięte na 45*, mają 25cm długości i 10 wysokości. zastanawiałem się nad nacięciem tregry i przegięciem pionowej ścianki również na kąt, z tym, że spowoduje to powiększenie paleniska "ustawionego na minimum" - czy to dobry pomysł?

A że wielka? Ja tak sobie cały czas marzę, że kiedyś będę klepał miecze - a już bijaki do kosiarki na pewno :)

graffic

Re: Pierwsze palenisko

Post autor: graffic » 04 cze 2016, 13:38

Ogur - to co piszesz i robisz nie do końca jest racjonalne - to trochę jak pisać i twierdzić że: "zrobię sobie piec hutniczy - bo pręta musze nagrzać...." niby można ale po ch...?

zanim dojdziesz do kucia mieczy - to parę palenisk zrobisz... (bo każdy kto kuje to przerabia, buduje nowe, podpasowane do siebie, ma nowy pomysł albo rozwiązanie), a te ostatnie, które zrobisz, będzie dużo mniejsze niż te monstrum, które zaplanowałeś teraz (co z tego że możesz zagrzać 1mb pręta skoro jesteś w stanie przekuć 20 cm...) - pomyśl o tym

rada - większość kotlin kuźniczych, do kucia ręcznego ma wymiary od 20x25 do 30x40 przy czym, średni wymiar to 25x30(35) i jest to wystarczające do odkucia większości rzeczy, które widzisz na tym forum - wymiar ten jest podyktowany ekonomią tj. ilością spalonego paliwa do efektywności i możliwości odkucia ręcznego (czy nawet mechanicznego) przy jednym nagrzaniu

cudując i wydziwiając zaprzeczasz logice (i doświadczeniu pokoleń kowali) - po co robić ogromniasta kotlinę, z powymyślanymi systemami ograniczania wielkości - skoro użyjesz tego może raz ? po czym wrócisz do standardowej wielkości....

I taka moja refleksja - kiedyś mi się wydawało, że żeby przekuwać wielkie sztaby - to trzeba używać ogromniastego młota i faktycznie czasem trzeba, ale w większości wystarczy mały lub średni młotek (do 1,5 kg) - nie męczysz ręki, stawy nie dostają po dupie, efekt ten sam (a najczęściej lepszy bo łatwiej jest opanować taki młot i precyzyjniej uderzyć) - wystarczy wiedza i technika... ale to też trzeba zrozumieć - potraktuj to jako analogię

Awatar użytkownika
Ogur
Posty: 11
Rejestracja: 26 maja 2016, 12:22
Lokalizacja: okolice Pułtuska

Re: Pierwsze palenisko

Post autor: Ogur » 04 cze 2016, 15:28

No tak, i tyle właśnie ma to moje monstrum (z przedziałką), a jak mi się przepali, to ją obrócę tył na przód i kolejne parę lat będę korzystał :)

A cała prawda jest taka, że robię z tego co mam i się cieszę :)

Podpowiedzcie mi proszę jak wygląda kwestia tych otworów do nadmuchu...

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Re: Pierwsze palenisko

Post autor: Bodar » 04 cze 2016, 15:36

Ogur, ja jestem z drugiej strony "przedziałki" ... i trochę złośliwy :)
Idąc Twoim tokiem myślenia, dla zachowania proporcji wytnij dziury średnicy wiadra :/

KUBA2
Posty: 675
Rejestracja: 08 sty 2014, 07:53
Lokalizacja: dolnoslaskie

Re: Pierwsze palenisko

Post autor: KUBA2 » 04 cze 2016, 15:56

:facepalm: nie czyta i nie słucha, może MU tym młotkiem wbić :evil:

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Re: Pierwsze palenisko

Post autor: Dracorian » 04 cze 2016, 17:28

Ogur ty to chyba się marynistyką pasjonujesz i chcesz kuć kotwicę dla statków :lol:

Fajnie że już coś robisz i masz materiał,ale "koledzy" (trochę młody jestem na taki zwrot-wybaczcie :( ) dobrze ci radzą a ich rady wynikają z doświadczenia.
Do dziś pamiętam jak zamontowałem kotlinkę od spodu paleniska,a Banan powiedział,że to źle.Byłem jednak mądrzejszy i skutkiem tego był nagrzewający się do nawet wiśniowego blat paleniska.Później już posłuchałem rady i było tak jak powinno.

(chyba wtedy nie podziękowałem więc się rehabilituję -dziękuję panie Januszu :) ;) )
Podsumowując-wykombinuj kotlinkę w granicach podanych przez graffic'ka,a będzie wystarczać w zupełności.Moja to nie kolos,a spokojnie zgrzewam i kuję duże i drobne rzeczy.
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

Awatar użytkownika
sezam300
Posty: 371
Rejestracja: 10 sty 2014, 14:42
Lokalizacja: Kraśnik

Re: Pierwsze palenisko

Post autor: sezam300 » 05 cze 2016, 08:10

Ja zrobiłem swoją kotlinę (pierwszą i dziala 2 rok prawie) opierając się na poradach z forum. Kotlina ma 20x20 cm (a i tak zwykle dławię ją na 10x20), wyspawana z blachy 10 mm na spodzie z otworami 8mm i blachy 3mm zabezpieczonej dodatkowo zaprawą szamotową. Popełniłem jeden błąd mimo rad na forum- zrobilem ją głęboką, prawie tak głęboką jak długą i musialem spłycic do ok 5 cm za pomocą zeliwnej kratki od pieca :p Więc moja rada: posłuchaj się tych którzy przerobili już kilka (naście) kotlin nawet jak uważasz że to do niczego. Zobaczysz że jednak do czegoś :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „BUDOWA KUŹNI - build a workshop”