Przebijaki przelotowe do czopowania

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Re: Przebijaki przelotowe do czopowania

Post autor: Bodar » 30 wrz 2016, 18:56

Pierwsze słyszę. Myślałem że się hartuje i odpuszcza średnio, czasem wysoko. Może nie to czytałem?

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Re: Przebijaki przelotowe do czopowania

Post autor: Jacenty » 30 wrz 2016, 19:31

Ja tam kowal nie jestem ale takie narzędzia wolę utwardzać. Pewnie też się nie znam.

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Re: Przebijaki przelotowe do czopowania

Post autor: Bodar » 01 paź 2016, 18:15

Bo i się obrabia cieplnie.

egojack1

Re: Przebijaki przelotowe do czopowania

Post autor: egojack1 » 01 paź 2016, 19:01

zolwik888 pisze:dla pewności zapytam, z literatury wynika, że narzędzi (przecinaków, przebijaków) do pracy na gorąco się nie hartuje.. więc ten przecinak po przekuciu nadaje się już do pracy?
Z mojego doświadczenia wynika, że nie tylko po wykonaniu należy je obrobić cieplnie (zahartować i odpuścić), ale i po jakimś czasie gdy popracują i się rozhartuja, zmiękną od temperatury, należy hartowanie i odpuszczanie powtarzać.

Awatar użytkownika
Spigot
Posty: 331
Rejestracja: 10 paź 2015, 15:48
Lokalizacja: Naczęsławice

Re: Przebijaki przelotowe do czopowania

Post autor: Spigot » 01 paź 2016, 21:10

Moim zdaniem hartowanie przebijaków mija się z celem ponieważ od razu po pierwszym użyciu tracą swoją twardość ponowne hartowanie mija się z celem, jeśli ktoś przebija codziennie otwory to musiałby te przebijaki hartować z dnia na dzień.

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Re: Przebijaki przelotowe do czopowania

Post autor: Jacenty » 01 paź 2016, 21:16

Wszystko kwestia tego ile przebijak trzymasz w materiale i jak często go studzisz. Kilak uderzeń i do wody, a jeśli ktoś ma ochotę grzać przecinak do czerwonego to i straci on swoje właściwości.

graffic

Re: Przebijaki przelotowe do czopowania

Post autor: graffic » 03 paź 2016, 09:15

dokładnie tak jak napisał Jacek - jak trzymasz przebijak w rozgrzanej stali jak małego w ci... to pewnie że się rozhartuje, generalnie jak przed każdym przebijaniem chłodzę i jeśli wykonuje głębsze przebicie to od razu do wody... krawędzie otworów pierwsza klasa, wyraźne i ostre

jeśli nie masz dobrego narzędzia, to cześć robocza robi się okrągła, przebijanie wymaga większej siły, a krawędzie otworu są zagniecione do wnętrza (poza tym przebijak przy miękkiej stali potrafi się zakleszczyć) - dlatego hartować, odpuszczać, nie przegrzewać i utrzymywać w stanie schłodzenia :D

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Re: Przebijaki przelotowe do czopowania

Post autor: Jacenty » 03 paź 2016, 10:49

Lata temu, kiedy uczyłem się przebijania tak długo waliłem, że nawet najtwardsze przebijaki wyginały się, a przebijany materiał wywijał się na drugą stronę jak faworek. Teraz kiedy człowiek skumał o co chodzi to przebijaki robi na szybko z tego co pod ręką i jakoś zdają egzamin w stopniu dostatecznym. Fakt, że przebijak lipnej jakości to przyrząd jednorazowego użytku i po wykonaniu kilku otworów albo trzeba go doprowadzić do porządku albo wykonać nowy. Aczkolwiek chłodzenie to podstawowy zabieg wydłużający żywotność narzędzi.

Awatar użytkownika
zolwik888
Posty: 276
Rejestracja: 03 gru 2013, 09:50
Lokalizacja: Głogów/Marl(DE)

Re: Przebijaki przelotowe do czopowania

Post autor: zolwik888 » 04 paź 2016, 14:45

Ok, posłucham doświadczonych kowali. Aczkolwiek mam 3 anglojęzyczne poradniki o własnoręcznym wykonaniu narzędzi kowalskich i w każdym jest napisane żeby nie hartować. Na moje usprawiedliwienie screenshot z poradnika :P
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Rumcajs
Posty: 558
Rejestracja: 25 maja 2013, 18:44
Lokalizacja: Rzacholecki las
Kontakt:

Re: Przebijaki przelotowe do czopowania

Post autor: Rumcajs » 04 paź 2016, 15:05

Dziwne to aby nie hartowane były... Takie narzędzia można śmiało robić z większości stali węglowych(niekoniecznie typowej do pracy na gorąco) Jak się chłodzi i robi wszystko z głową to się sprawdzają. A z czasem to wszystkie niezależnie z czego trzeba regenerować, taka to już jest robota ;)
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"

graffic

Re: Przebijaki przelotowe do czopowania

Post autor: graffic » 04 paź 2016, 15:33

zolwik888 - a w tym poradniku podano z jakiej stali są wykonane owe przebijaki - bo to czy coś jest hartowane, czy nie musi być hartowane, to zależy od stali i jej właściwości - a akurat o tym w opisie ani słowa

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Re: Przebijaki przelotowe do czopowania

Post autor: Bodar » 04 paź 2016, 15:50

Zrobiłem kiedyś na próbę przecinaczek z główki szyny poniemieckiej kolejki wąskotorowej, zahartowałem tylko część roboczą na głębokość ok. 15 mm, odpuściłem zwrotnym pi razy drzwi. Używam tylko do cięcia na gorąco i mucha nie siada, zero zużycia ostrza, na obuchu pomału tworzy się "pędzel" :)
Mam też oryginalny kowalski, ale ten mówi do tego "poniemieckiego" Herr Boss.

Wielu doświadczonych poleca też przebijaki ze szpilek spinających gąsienice (nie te z przegubami gumowymi), też hartowane. Jak widać szkół jest wiele wspartych własnym doświadczeniem ;)

Awatar użytkownika
zolwik888
Posty: 276
Rejestracja: 03 gru 2013, 09:50
Lokalizacja: Głogów/Marl(DE)

Re: Przebijaki przelotowe do czopowania

Post autor: zolwik888 » 04 paź 2016, 17:07

graffic - z resora samochodowego, był wstęp o odcięciu odpowiedniej długości i prostowaniu resora itp.

Awatar użytkownika
Aries
Moderator
Posty: 2879
Rejestracja: 15 wrz 2011, 21:55
Lokalizacja: Jędrzejewo
Kontakt:

Re: Przebijaki przelotowe do czopowania

Post autor: Aries » 04 paź 2016, 17:38

No ale taki przebijać, jak już się spotka z gorąca stslą (wystarczy kilka sekund) to już się fioletowych robi. Czy to nie jest już moment w którym się rozhartowuje? Ja hartuję narzędzia ale wydaje mi sie, że jest to bezcelowe. Jednym słowem - mam watpliwosci.
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Re: Przebijaki przelotowe do czopowania

Post autor: Jacenty » 04 paź 2016, 19:23

Ajj tam. Fioletowy wkładasz do wody i masz utwardzony, przebijasz, nagrzewasz przebijak i znowu hartujesz i tak w kółko. :P

ODPOWIEDZ

Wróć do „NARZĘDZIA - tools”