Kowadło - Czy warto?

Sprzedaż, kupno, zamiana, zlecenia, Forum moderowane

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

graffic

Re: Kowadło - Czy warto?

Post autor: graffic » 30 gru 2016, 09:16

mój komentarz będzie podobny do kolegi egojacka

1. odetkać otwory, wiercenie może być trudne, można spróbować przebić grubszym prętem - pod warunkiem, że pręty stalowe nie są skute na gorąco - wówczas trzeba będzie wiercić wiertłem do stali (do betonu niekoniecznie da radę, są inne kąty ostrzenia i inna konstrukcja, możesz rozwalić wiertło)
2. - nie równać / nie szlifować - nie ma sensu - wybicie bitni hm.. czasem taki łuk przydaje się do klepania czegoś okrągłego :D - a tak albo będzie trzeba się przyzwyczaić, albo kuc krótkie rzeczy które nie wymagają ustawienia na całej bitni - przy kuciu dłuższych rzeczy - cóż, będzie to wkur... eee irytujące :D
3. podstawa - no cóż - masz przynajmniej podstawę już i nie musisz kombinować :)
4. cena - w takim stanie (nawet przy tej masie) - zawyżona o ok 200 pln - sytuację ratuje bezkosztowy transport + podstawa - w innym wypadku - bardzo mocno zastanawiałbym się nad zakupem

abstrahując od powyższego - gratuluje zakupu ! (jeśli to pierwsze kowadło) - i zakładam że jak się pasja rozwinie, tu kupisz kolejne, i jeszcze następne kowadło, i następne... :) - a zakup tego będziesz wspominał z rozrzewnieniem :)

pozdrowionka i dobrego kucia

Awatar użytkownika
Aries
Moderator
Posty: 2879
Rejestracja: 15 wrz 2011, 21:55
Lokalizacja: Jędrzejewo
Kontakt:

Re: Kowadło - Czy warto?

Post autor: Aries » 30 gru 2016, 21:36

Zapchane otwory przebić - oczywiście odwrócić kowadło!
Moje kowadło, choć mniejsze, też ma wgłębienie rzędu 5 mm. Denerwujące ale można się przyzwyczaić i nauczyć z niego korzystać. Potraktuj całą bitnie i rogi szlifierką kątową. Nie licz na natychmiastowe efekty. Jednego dnia trochę zeszlifuj. Innego dnia trochę...rozłóż szlifowanie w czasie. Po pół roku to będzie zupełnie inne kowadło.
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali

Awatar użytkownika
Gnierat
Posty: 17
Rejestracja: 24 gru 2016, 00:04
Lokalizacja: Podhale

Re: Kowadło - Czy warto?

Post autor: Gnierat » 01 sty 2017, 23:40

egojack1 pisze:Konkluzja - oczyścić druciakiem, odetkać otwory i cieszyć się takim jak jest..
Czyszczenie zrobione, zostały otwory...
graffic pisze:abstrahując od powyższego - gratuluje zakupu ! (jeśli to pierwsze kowadło) - i zakładam że jak się pasja rozwinie, tu kupisz kolejne, i jeszcze następne kowadło, i następne... :) - a zakup tego będziesz wspominał z rozrzewnieniem :)
Pierwsze i przypuszczam że nie ostatnie, ale wydaje mi się że będzie najbardziej kochane.
Aries pisze:Zapchane otwory przebić - oczywiście odwrócić kowadło!
Też wpadłem na ten pomysł i od razu moje moje plecy przypomniały sobie dlaczego nie powinno się tego robić samemu ;)


Wracając do tych nieszczęsnych otworów, nie wiem w jakim celu (i naprawdę nie przychodzi mi ani jeden pomysł dlaczego można było zrobić taki idiotyzm - gdyby były chociaż równe z bitnią to jakoś bym to zrozumiał, ale tak jak jest - to totalny bezsens) ktoś zatkał te otwory, ale chłop musiał być prze ch... , bo się bardzo postarał żeby nie można było tego wybić.

Próbowałem wybić kliny, prętem żebrowanym.
Pręt.jpg
Ale kliny w środku nawet nie drgnęły.
Otwór jaskółczy ogon.jpg
Otwór okrągły.jpg
Sprawę dodatkowo komplikuje kąt pod jakim mogę wbić pręt.
Kąt pod którym wchodzi pręt.jpg

Kliny wydają się być obwinięte jakimś rodzajem sznurka - zastanawiam się nad takim rozwiązaniem: nasączyć ten sznurek benzyną i postarać się to wypalić lutlampą - prawdopodobnie tylko niewielka część (pewnie z 2 - 3 cm z każdej strony by się wypaliła) ale może łatwiej było by to później wybić - czy ciepło pochodzące ze spalania benzyny i dodatkowo z palnika mogło by wpłynąć negatywnie na kowadło?

Jeśli jest to totalnie niemądre myślenie to proszę mnie poprawić.

Wiercenie chciał bym zostawić jako ostateczność, bo przypuszczam że przynajmniej parę wierteł zajadę na tych otworach.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Re: Kowadło - Czy warto?

Post autor: BANAN » 02 sty 2017, 07:09

Każda metoda jest dobra jeśli prowadzi do celu. Bitni nie zaszkodzisz, nie przy tej masie.
Kontakt 517355290

egojack1

Re: Kowadło - Czy warto?

Post autor: egojack1 » 02 sty 2017, 11:14

Za długi używasz ten pręt. Weź krótki gruby pręt ustaw go i uderzaj oburącz dużym młotem, od razu będzie efekt.

Awatar użytkownika
Gnierat
Posty: 17
Rejestracja: 24 gru 2016, 00:04
Lokalizacja: Podhale

Re: Kowadło - Czy warto?

Post autor: Gnierat » 02 sty 2017, 11:20

egojack1 pisze:Za długi używasz ten pręt. Weź krótki gruby pręt ustaw go i uderzaj oburącz dużym młotem, od razu będzie efekt.
Niestety nie ma na to miejsca.

egojack1

Re: Kowadło - Czy warto?

Post autor: egojack1 » 02 sty 2017, 11:49

Najpierw uderz od góry niech to się ruszy, potem tak jak próbowałeś od dołu.

Druga opcja : do klinów przyspawaj mocno i prostopadle do bitni gruby nagwintowany pręt. Nałóż na pręt jakąś sztabę z otworem, a nakrętką tak jak ściągaczem próbuj wyciągać, pomagaj uderzeniami od dołu po napięciu nakrętki.

Awatar użytkownika
Gnierat
Posty: 17
Rejestracja: 24 gru 2016, 00:04
Lokalizacja: Podhale

Re: Kowadło - Czy warto?

Post autor: Gnierat » 02 sty 2017, 12:50

Nie pomyślałem o tym, a ściągacz to doskonały pomysł, jeśli tylko uda się mi to jakoś pospawać.

Spróbuję i dam znać.

Wielkie dzięki za radę.

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Re: Kowadło - Czy warto?

Post autor: BANAN » 02 sty 2017, 14:06

Jeśli nawet nie da Ci się pospawać, bo materiał w otworach może być pozostałością po podcinkach, to dostanie kopa temperaturowego i łatwiej będzie go ruszyć.
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Re: Kowadło - Czy warto?

Post autor: Dara » 02 sty 2017, 17:34

kwasu siarkowego wlej

Awatar użytkownika
Gnierat
Posty: 17
Rejestracja: 24 gru 2016, 00:04
Lokalizacja: Podhale

Re: Kowadło - Czy warto?

Post autor: Gnierat » 02 sty 2017, 18:02

Z chemii jestem słaby, ale z tego co doczytałem to:

Rozcieńczony kwas siarkowy VI rozpuszcza w sobie metale nieszlachetne np. żelazo

Fe + H2SO4 > FeSO4 + H2

Czyli powstaje siarczan żelaza(II) + wodór

Czy zalanie otworu tym kwasem przy okazji nie zniszczy metalu kowadła?

graffic

Re: Kowadło - Czy warto?

Post autor: graffic » 02 sty 2017, 18:12

nie to stężenie i nie ta masa (poza tym zalewasz otwór, a nie cale kowadło)

habeer
Posty: 595
Rejestracja: 09 wrz 2016, 08:31
Lokalizacja: Na Dolnym Śląsku piękne okolice, gmina Miękinia, Pisarzowice :)

Re: Kowadło - Czy warto?

Post autor: habeer » 02 sty 2017, 20:38

To już jak chemię chcesz lać to wlej kreta rozpuszczonego w wodzie z małym dodatkiem płynu do garów. Jeśli sznurki którymi omotano czopy były naturalne czyli pakuły, juta, bawełna to zaczną się rozpuszczać i może to pomoże Ci wybić metalowe zagwozdki. Ewentualnie możesz spróbować elektrochemicznie, ale do tego potrzeba starego prostownika. Jak masz takowy i będziesz chciał popróbować postaram się opisać to w 3 żołnierskich słowach.

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Re: Kowadło - Czy warto?

Post autor: Bodar » 02 sty 2017, 20:41

Zalać od góry pepsi na dłużej, uzupełniając od czasu do czasu. Potem spróbować wybić.

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Re: Kowadło - Czy warto?

Post autor: Jacenty » 02 sty 2017, 20:46

Zaspawać otwór i z boku przebić nowy, lepszy. :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „TARG - trade zone ”