Przy kleszczach znaczenie mają proporcje pomiędzy częścią chwytaną a szczękami. Jeżeli się chce uzyskać pewniejsze, "mocniejsze" trzymanie szczęk, to najbliższe temu są dolne (fotka), pozostałe, pomijając surrealistyczny
Moje różności
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Re: Moje różności
Ciekawe kleszcze, choć moje pierwsze wrażenie to takie, że mam pierwsze objawy AMD.
Przy kleszczach znaczenie mają proporcje pomiędzy częścią chwytaną a szczękami. Jeżeli się chce uzyskać pewniejsze, "mocniejsze" trzymanie szczęk, to najbliższe temu są dolne (fotka), pozostałe, pomijając surrealistyczny
kształt , bardziej spełnią się w roli kleszczy pomocniczych do manipulowania materiałem w palenisku czy hartowania. Do pracy na kowadle raczej użyłbym z szczękami o mocniejszym ścisku 
Przy kleszczach znaczenie mają proporcje pomiędzy częścią chwytaną a szczękami. Jeżeli się chce uzyskać pewniejsze, "mocniejsze" trzymanie szczęk, to najbliższe temu są dolne (fotka), pozostałe, pomijając surrealistyczny
Re: Moje różności
Krzyż - dobrze, że starasz się stosować tradycyjne techniki kowalskie. Jednak według mnie ta podstawka (taka powiedziałbym "geometryczna") nie pasuje do reszty w powiedzmy "ludowym" stylu.
Kleszcze, wbrew pozorom, to nie jest łatwa rzecz do wykonania. Sam zrobiłem ich kilkanaście i w dalszym ciągu nie jestem zadowolony z kształtu i funkcjonalności. Twoje - jeśli są pierwsze, to ok. Następne będą lepsze, bo widać u Ciebie duży potencjał
Kleszcze, wbrew pozorom, to nie jest łatwa rzecz do wykonania. Sam zrobiłem ich kilkanaście i w dalszym ciągu nie jestem zadowolony z kształtu i funkcjonalności. Twoje - jeśli są pierwsze, to ok. Następne będą lepsze, bo widać u Ciebie duży potencjał
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali
Re: Moje różności
Podstawa krzyża nie pasuje ponieważ brak na niej faktury, a poza tym powinieneś ustawić ją w formę kwadratu a nie formę rombu.
-
graffic
Re: Moje różności
podstawa nie pasuje - bo jest za mała... jak patrzy się na proporcje, to sam krzyż jest dość zgrabny, dobry w proporcjach, z odpowiednio grubych (wymiarowo) płaskowników, ma jakieś tam zdobienia (rzecz gustu), ale trzyma się konwencji...
natomiast podstawia jest wzięta z innej bajki, jest za mała, nie utrzymana stylistycznie (post Jacentego), poza tym nie ma tej właściwej masy, by było to stabilne (rozumiem, że nie miałeś materiału, np. grubej blachy, płaskownika, ale można było się pokusić o zgrzanie tego lub poszukanie czegoś na złomie) - osobiście odciąłbym podstawę i zrobił nową, większa, ze zdobieniami podobnymi do tych, które stosujesz na krzyżu - całość zyska zdecydowanie (a i będzie można to wrzucić do konkursu
)
natomiast podstawia jest wzięta z innej bajki, jest za mała, nie utrzymana stylistycznie (post Jacentego), poza tym nie ma tej właściwej masy, by było to stabilne (rozumiem, że nie miałeś materiału, np. grubej blachy, płaskownika, ale można było się pokusić o zgrzanie tego lub poszukanie czegoś na złomie) - osobiście odciąłbym podstawę i zrobił nową, większa, ze zdobieniami podobnymi do tych, które stosujesz na krzyżu - całość zyska zdecydowanie (a i będzie można to wrzucić do konkursu
Re: Moje różności
Jak zwykle dziękuję wszystkim za uwagi
Nie mam jeszcze tego "artystycznego spojrzenia", i nie widzę wielu rzeczy. Co do podstawki krzyża, to chyba mam już pomysł na nową, bardziej pasującą. Jak dorwę gdzieś kawałek grubszej blachy, to najprawdopodobniej zrobię ją od nowa. Ale najpierw wytnę projekt z tektury
A co do kleszczy, to pooglądałem sobie zdjęcia jak powinny wyglądać kleszcze i widzę już, że rączki moich kleszczy są nieproporcjonalnie za krótkie co do szczęk a same szczęki mogły by być krótsze, czyż tak? 
- Dracorian
- forumoholik
- Posty: 1967
- Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
- Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]
Re: Moje różności
Wiktor wyciągasz słuszne wnioski i poważnie bierzesz uwagi dotyczące prac-połowę sukcesu już osiągnąłeś
Co do kleszczy to tak...rączki za krótkie i szczęki zbyt długie.Ramiona szczęk bardziej bym zaokrąglił.
Polecam filmiki na yt o kuciu kleszczy ("forging tongs" ) bardzo fajnie można umysłowo sobie plan kucia ułożyć.
A i nie masz też co się przejmować,bo nim ja zrobiłem pierwsze kleszcze to były chyba 3 podejścia (to za dużo materiału,to za mało,to ścianki otworu pod nit pękły) więc poprę Ariesa że to banalne urządzenie wcale nie tak banalnie się robi
Co do kleszczy to tak...rączki za krótkie i szczęki zbyt długie.Ramiona szczęk bardziej bym zaokrąglił.
Polecam filmiki na yt o kuciu kleszczy ("forging tongs" ) bardzo fajnie można umysłowo sobie plan kucia ułożyć.
A i nie masz też co się przejmować,bo nim ja zrobiłem pierwsze kleszcze to były chyba 3 podejścia (to za dużo materiału,to za mało,to ścianki otworu pod nit pękły) więc poprę Ariesa że to banalne urządzenie wcale nie tak banalnie się robi
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz
Re: Moje różności
Mały toporek. Materiał to kawałek grubego i twardego pręta ze złomu. Trzonek z twardego, rosnącego dziko drzewa (podejrzewam mirabelkę). Jest to jeden z pierwszych moich toporków
Miałem mały problem z osadzeniem go na trzonku, ale ostatecznie się udało i trzyma się dobrze.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
habeer
- Posty: 595
- Rejestracja: 09 wrz 2016, 08:31
- Lokalizacja: Na Dolnym Śląsku piękne okolice, gmina Miękinia, Pisarzowice :)
Re: Moje różności
Ładny toporek, widać do łupania nada się, bo klin ostrza o dość dużym kącie. Co do toporzyska to też widać napracowałeś się, bo z twardego tak wyprofilować nie jest lekko nie mając specjalistycznego sprzętu. Drewno jak na mój gust to nie jest mirabelka, bo zbyt jasne i mało widoczne słoje, bardziej grab, chyba, że robiłeś z konaru bez twardziela, to może faktycznie jakaś tarnina być. poznasz ją po tym, że ma kolce
Gratuluję, fajny projekt.
Re: Moje różności
Faktycznie masz swój styl, wygląda groźnie
Otwór na trzonek przebijałeś?
Otwór na trzonek przebijałeś?
Re: Moje różności
Dzięki za opinie o moim toporku 
Miał już okazję połupać trochę drewna na ognisko i sprawdził się dobrze, no i do miękkiego drewna jest wyborny
Faktycznie, zrobienie trzonka zajęło mi trochę czasu.
Otworek na trzonek był przebijany.
Miał już okazję połupać trochę drewna na ognisko i sprawdził się dobrze, no i do miękkiego drewna jest wyborny
Otworek na trzonek był przebijany.
Re: Moje różności
Nowa podstawka do krzyża. Wykorzystałem te same płaskowniki z których jest zrobiony krzyż. Sam nie wiem co o niej myśleć, czekam na opinie 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
graffic
Re: Moje różności
stylistycznie trzyma się to kupy
może dziwi trochę czemu jedna para nóg ma stopki, a druga nie.... - ale zakładam żeś nie pomyślał i to taka opcja doraźna bo nie chciało się drugi raz robić nóg o 0,5 cm dłuższych - przez co podstawa (w założeniu) dobra - ale wykonanie prosi się o powtórkę - zdobienia bez sensu (na nodze) - tam gdzie są najciekawsze - tam nitowanie i połowa przesłonięta - też bym się nad tym zastanowił
(tak swoją drogą - czy czasem szkicujesz przed, zanim coś zrobisz - czy na żywioł wszystko ?)
może dziwi trochę czemu jedna para nóg ma stopki, a druga nie.... - ale zakładam żeś nie pomyślał i to taka opcja doraźna bo nie chciało się drugi raz robić nóg o 0,5 cm dłuższych - przez co podstawa (w założeniu) dobra - ale wykonanie prosi się o powtórkę - zdobienia bez sensu (na nodze) - tam gdzie są najciekawsze - tam nitowanie i połowa przesłonięta - też bym się nad tym zastanowił
(tak swoją drogą - czy czasem szkicujesz przed, zanim coś zrobisz - czy na żywioł wszystko ?)
Re: Moje różności
Te stopki były od początku w projekcie, chciałem zrobić je na każdej nóżce, ale później uznałem, że wygodniej będzie je umieścić tylko na dwóch. Zawsze staram się zrobić jakiś mniej lub bardziej dokładny projekt, tutaj też nie szedłem na żywioł. No cóż, następny krzyż na pewno będzie bardziej udany
Dzięki za opinie Graffic 
Re: Moje różności
Spróbowałem ostatnio sił z halabardą. Zabrałem się za to z ciekawości oraz chęci posiadania tej pięknej broni
Chciałem, aby jak najbardziej przypominała te średniowieczne, więc nie było żadnego spawania. Zrobiłem ją według przepisu, który udostępniłem w dziale z linkami. Tam gdzie miał być zgrzew tam dawałem małe nitowanie, żeby się trzymało podczas grzania. im bliżej środka, tym jest słabiej zgrzane (lub wcale) trzeba by było do tego nie wiem jak dużego paleniska... ale myślę, że w żaden sposób nie wpływa to na funkcjonalność broni. Ostrza dogrzałem z dobrej stali (sprężynujące części z jakiejś maszyny rolniczej) przekute na małe kątowniki lub na trójkątne kawałki. Mnóstwo niedogrzań wynika z tego, że nie mam z tym jeszcze dużego doświadczenia.
Próbnie osadziłem ją na prowizorycznym drzewcu ze zwykłej deski. W przyszłości osadzę ją na 2-metrowym stylisku z twardego drewna, jak tylko taki skombinuje 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
graffic
Re: Moje różności
podziwiam wytrwałość i niechęć do nauki
....rzuć czasem okiem do jakiej książki historycznej, podjedź do muzeum.. pooglądaj sobie halabardy z XV i przełomu XIV / XV wieku - skoro masz potrzebę odtwarzania danego modelu halabardy
....rzuć czasem okiem do jakiej książki historycznej, podjedź do muzeum.. pooglądaj sobie halabardy z XV i przełomu XIV / XV wieku - skoro masz potrzebę odtwarzania danego modelu halabardy