Kącik kowalski egojacka.
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
egojack1
Zainspirowany wypowiedzią Banana przeprowadziłem dzisiaj próby zrobionych przez siebie foremników. Napęd foremników stanowił 1,5 kg młotek ręczny (ręka moja
).
Efekty badania na załączonych fotkach. Powierzchnie po foremnikach niczym nie poprawiane, przetarte tylko ręczną szczotką drucianą. Dwie pierwsze foty w trybie makro.
Wnioski:
1. Foremniki spring swage w typie takim jak ja zrobiłem, z mocowaniem w kowadle, uderzane ręcznym młotkiem mogą być przydatne w robieniu czopów, przekuwaniu na okrągłe i w tym podobnych zastosowaniach kowalskich.
2. Można uzyskać potrzebny wymiar fi z dokładnością do +/- 0,5mm
3. Nie zaobserwowałem (przynajmniej gołym okiem) przesunięć jednej matrycy względem drugiej przy pracy.
4. Istotne jest sztywne zamocowanie w otworze kwadratowym.
5. Bardzo dobre efekty daje współpraca spring swage'a z odpowiednio ustawioną podpórką-koziołkiem, na którym spoczywa pręt. Jest to znacznie dokładniejsze prowadzenie pręta niż z ręki, i można go dokładnie, powoli prowadzić względem matrycy.
Efekty badania na załączonych fotkach. Powierzchnie po foremnikach niczym nie poprawiane, przetarte tylko ręczną szczotką drucianą. Dwie pierwsze foty w trybie makro.
Wnioski:
1. Foremniki spring swage w typie takim jak ja zrobiłem, z mocowaniem w kowadle, uderzane ręcznym młotkiem mogą być przydatne w robieniu czopów, przekuwaniu na okrągłe i w tym podobnych zastosowaniach kowalskich.
2. Można uzyskać potrzebny wymiar fi z dokładnością do +/- 0,5mm
3. Nie zaobserwowałem (przynajmniej gołym okiem) przesunięć jednej matrycy względem drugiej przy pracy.
4. Istotne jest sztywne zamocowanie w otworze kwadratowym.
5. Bardzo dobre efekty daje współpraca spring swage'a z odpowiednio ustawioną podpórką-koziołkiem, na którym spoczywa pręt. Jest to znacznie dokładniejsze prowadzenie pręta niż z ręki, i można go dokładnie, powoli prowadzić względem matrycy.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Paradne
Ja mam tak zrobiony przyrząd do dwustronnego odsadzania materiału, i mam prowadzenie zrobione, ale zamiast płaskownika mam pręt i to jest mankament który czeka na zmianę przy odrobinie czasu 
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
prościej jest takie coś przetoczyć na tokarce, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma 
BIURO TECHNICZNE Dokumentacje urządzeń dla Urzędu Dozoru Technicznego
Jak by tego miały być miliony to tokarka fajna sprawa (nie tylko wtedy
) Ale bez przesady jak coś się kuje i trzeba taki element zrobić to mając rozpalony ogień, narzędzia i trochę wprawy to wszystko można sprawnie wykonać 
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
-
graffic
-
Krzysztof Assman
-
egojack1
Biorę to za żarcik taki. Ale gdyby to nie był żart, to uważam, że toczenie dokładnego czopa na tokarce, który i tak zostanie spęczony w otworze jest dużą przesadą.reneq pisze:prościej jest takie coś przetoczyć na tokarce, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma
Czas przekucia zależy oczywiście od długości przekucia, różnicy pomiędzy wymiarami materiału i detalu przekutego oraz od wymaganej dokładności powierzchni. Czynność można przyspieszyć wstępnie zbijając krawędzie profila w ośmiokąt. Próbowałem z wstępnym przygotowaniem młotkiem i bez niego. Na pierwszym foto kucie od razu w matrycach foremnika otwór fi 14mm, a na drugim trochę wydłużone młotkiem, potem w ośmiokąt, a następnie matryca najpierw z otworem fi 12mm i na koniec fi 10mm. Przejścia profil kwadratowy i przekucie na okrągły nie odsadzałem przed ani nie spęczałem w otwornicy po, od razu takie wyszły z foremnika.graffic pisze: Egojack1 - ile średnio czasu potrzebujesz na przekucie jednej sztuki ? i czy wstępnie podkuwałeś profil z młotka, a później matryca czy od razu na matrycy ?
Jak długo to trwa... Krótki czop taki aby wszedł w otwór zrobi się szybko, na dwa zagrzania. Wygładzenie powierzchni będzie potrzebować jeszcze z dwóch zagrzań do momentu, aż matryce z materiałem wewnątrz do siebie przy uderzeniach dojdą (oczywiście przy młotku ręcznym). Na młocie mechanicznym to dopiero się takimi pomocami fajnie i szybko robi, obejrzyjcie np tutaj:
https://www.youtube.com/watch?v=MM4GLmlRthE
Jest pokazana praca z wstępnym przekuciem i bez niego.
-
egojack1
-
graffic
-
egojack1
Efekt moich dzisiejszych robót w kąciku kowalskim: przebijak od fi 5mm i przecinak poprzeczny.
Przeróbki z młotków. Przebijak wyciągnięty, normalizowany, hartowany i odpuszczony ciepłem powrotnym do słomkowej, szlifowany. Przecinak przerobiony poprzez szlifowanie.
Temperatura zewnętrzna 34 st.C, ale po Swołowie mam już wprawę do kucia w takich temperaturach
.
Przeróbki z młotków. Przebijak wyciągnięty, normalizowany, hartowany i odpuszczony ciepłem powrotnym do słomkowej, szlifowany. Przecinak przerobiony poprzez szlifowanie.
Temperatura zewnętrzna 34 st.C, ale po Swołowie mam już wprawę do kucia w takich temperaturach
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
egojack1
Jacek powiem nieskromnie, że moja wprawa na kątówce pozwoliłaby zrobić to prawie jak z tokarki, ale jestem posiadaczem szlifierki dyskowej egojacka, patrz temat:Jacek-Sz pisze:Przebijaczek pierwowo sorta. Czym szlifowałeś, taśmówka czy wprawa na kątówce plus lamelka?
viewtopic.php?t=3776
i jej używam do takich robót. Gdy szlifuję coś okrągłego, np ten przebijak, wprawiam detal palcami w jednostajny ruch obrotowy, opierając go o stolik, a niekiedy jeszcze pozycjonuję detal przy prowadnicy (zuladze).