Teraz muszę popracować, ale myślami jestem już w mojej kuźni
Wykute w chlewiku ;-)
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Od ostatniej kontuzji nie tykam tego pięcio kilowego młotka do prac jedną ręką. Na samą myśl znowu boli 
Teraz muszę popracować, ale myślami jestem już w mojej kuźni
Teraz muszę popracować, ale myślami jestem już w mojej kuźni
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Może nie tragedia ale trzeba być naprawdę zestresowanym aby z własnej nieprzymuszonej woli walić młotkiem w taki wałekgraffic pisze:Fi 45 to nie tragediadasz rade !
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Przed chwilą właśnie skończyłem dzisiejsze zabiegi terapeutyczne. Siedzę sobie na ciepłym kowadle i wrzucam poniżej dzisiejsze klepanie. Teraz "kowadełko" sobie stygnie w palenisku resztę załatwię fleksem i pilnikiem. Idę na piwko do domku
lachim taki wałek to najlepsza terapia 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Ale super!!
Dobrze siedzi i nie będzie podskakiwało podczas kucia na nim?
Widziałam takie rozwiązania, że klinowali pod kowadłem.
Już wiem skąd będę miała podcinkę...
Dobrze siedzi i nie będzie podskakiwało podczas kucia na nim?
Widziałam takie rozwiązania, że klinowali pod kowadłem.
Już wiem skąd będę miała podcinkę...
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Jeszcze nie wiem, dzisiaj po południu sprawdzę.Saduria pisze:Ale super!!
Dobrze siedzi i nie będzie podskakiwało podczas kucia na nim?
Widziałam takie rozwiązania, że klinowali pod kowadłem.
Już wiem skąd będę miała podcinkę...
A podcinke możemy spróbować zrobić
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Dla odmiany coś delikatniejszego. Żona zleciła robotę i trzeba było się wywiązać
Niby głupie gięcie płaskowników, ale zrobić sześć w miarę równych z łapy na oko, no to się trochę pomęczyłem, a i tak nie wyszło dokładnie
Przy okazji pierwsza robota gdzie robiłem więcej jak jedna sztukę, więc było ciekawie pod względem planowania, co kiedy grzać aby sprawnie szło jedno po drugim. Ciężko było się przestawić, najczęściej jak grzeje to stoję bezczynnie i odpoczywam, a tak trzeba było zasuwać
Niby głupie gięcie płaskowników, ale zrobić sześć w miarę równych z łapy na oko, no to się trochę pomęczyłem, a i tak nie wyszło dokładnie
Przy okazji pierwsza robota gdzie robiłem więcej jak jedna sztukę, więc było ciekawie pod względem planowania, co kiedy grzać aby sprawnie szło jedno po drugim. Ciężko było się przestawić, najczęściej jak grzeje to stoję bezczynnie i odpoczywam, a tak trzeba było zasuwać
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Ale fajne. Zaplusowałeś, to dobrze.
Zabezpieczyłeś czymś, bo one pod dachem już nie będą?
Zabezpieczyłeś czymś, bo one pod dachem już nie będą?
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Na razie niezabezpieczone, nie byłem przygotowany i nie miałem czym pomalować. Może kiedyś dokończę 
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Saduria A co do drugiego mojego młotka z 40hm to będę musiał zrobić poprawkę hartowania.
Trochę już popracował i to widać
Trochę już popracował i to widać
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Dzisiaj zrobiłem sobie nowy sprzęt na wyposażenie do kuźni którego mi brakowało.
materiał pręt 12 mm + blacha grubości 1,5mm.
Łopatka do koksu.
materiał pręt 12 mm + blacha grubości 1,5mm.
Łopatka do koksu.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 14 kwie 2018, 19:50 przez leonzlasu, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Piękna i z listkiem
! Dawaj na pracę miesiąca - chętnie na nią zagłosuję !
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Leon fajna praca. Ta "roslinka" dodaje smaczku.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Aries, Piotras dziękuję. Starałem się zrobić coś fajnego, a nie zwykły skręcony pręt do trzymania i cieszę się że się podoba 
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Szufeleczka na miarę doświadczonego rzemieślnika.
Brawo. Jedna drobna uwaga, mianowicie boki szufelki powinny być bardziej kanciate, a niżeli wyokrąglone. Szufelka nie mająca kątów prostych nie będzie się nadawać do wybierania popiołu z boków kominka. Poza tym drobnym defektem to piękna praca. 