Złota zasada przy zawieraniu umów kowalskich!!!

O tym jak zarobić pierwszy milion;)

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
dambas
Posty: 274
Rejestracja: 08 maja 2010, 22:28
Lokalizacja: Stara Wieś/ Lublin

Złota zasada przy zawieraniu umów kowalskich!!!

Post autor: dambas » 10 cze 2010, 22:53

Ten temat chciałbym poświęcić odnośnie uzytecznychh zasad przy zawieraniu umów na wykonanie prac kowalskich.
Myślę że taka wymiana własnych doswiadczeń każdemu sie przyda.

Mój dziadek przy robocie całego ogrodzenia nigdy nie podpisywał jednej ostatecznej umowy na wykonawstwo - podpisywał częściowe. Najpierw na bramę, klent płacił, później np. dwie na poszczególne przęsła ogrodzenia.
Mówiła że robi tak dlatego że raz zrobił wszystko z montażem a klient długo mu nie płacił.

NIe wiem jak sprawa przy wiekszych zamówieniach ma się w zadatku.

Czy bierze się jakis procent od wyceny? Czy poprostu na cały materiał??

Awatar użytkownika
Tadek
Posty: 630
Rejestracja: 09 gru 2009, 13:29
Lokalizacja: Żychlin

Post autor: Tadek » 10 cze 2010, 22:56

Zależy komu się robi ale jak klient jest niepewny ja biorę materiał.

Marcin
Posty: 802
Rejestracja: 14 gru 2009, 10:13
Lokalizacja: Giedlarowa
Kontakt:

Post autor: Marcin » 10 cze 2010, 22:59

Ja mam wzór umowy na którym wyszczególniony jest zakres robót, materiał, termin wykonania, pobrana zaliczka i termin zapłaty. Także nie ma sytuacji że klient płaci długo czy coś podobnego. Polecam zrobienie takiego wzoru przy pomocy adwokata bądź z internetu. Przydatna sprawa jak dla mnie przynajmniej nie ma później kłótni że drogo że na tyle żeśmy się nie umawiali
Młodości nie kupisz, ani nie sprzedasz

revolt26

Post autor: revolt26 » 25 maja 2012, 13:19

dziś takie czasy że wszystko musisz mieć dokładnie na piśmie (kwota, zaliczka, termin). wzory na pewno znajdziesz w necie. i pamiętaj że ludzie są różni i naprawdę wszystko ustalaj, nie daj się nabrać jak klient powie "zrób pan tak żeby było dobrze"... na umowie (albo arkuszu pomiarowym) nawet narysuj jak ma wyglądać ten płot czy brama (albo zdjęcie ze wzorem załącz). oczywiście nie wszyscy klienci są tacy ale paru się na pewno zdarzy takich co im będzie jakiś pierdół nie pasować i będziesz musiał wymieniać te bramę

w kowalskie jeszcze nie pracuje ale akurat w handlu mam trochę doświadczenia

btw: swoją drogą bardzo dobre pytania zadajesz... dziś kowal jak i każdy rzemieślnik oprócz swojej roboty musi być też handlowcem/biznesmenem

Awatar użytkownika
Arkadi
Posty: 876
Rejestracja: 20 sty 2012, 21:39
Lokalizacja: Boleslawiec
Kontakt:

Post autor: Arkadi » 25 maja 2012, 17:34

A ja zanim pospawam na gotowo jakieś zlecenie jeżeli jest typ podejrzany to zapraszam jego do siebie ,żeby zobaczył czy wszystko się zgadza.I jeszcze nigdy nie miałem niespodzianek.

Awatar użytkownika
StellArt
Posty: 631
Rejestracja: 05 mar 2010, 02:06
Lokalizacja: Ostrołęka

Post autor: StellArt » 25 maja 2012, 19:57

Z tym pokazywaniem prac przed ukończeniem też bywa różnie, nie głupi powiedział. że w pół roboty głupiemu się nie pokazuje. Nie raz ludzie potrafią nieźle namieszać i niepotrzebnie dołożyć roboty.
Tak więc jak widzę, że klient jakiś głupio mądry, nie napuszczam go na warsztat :lol:

Awatar użytkownika
Arkadi
Posty: 876
Rejestracja: 20 sty 2012, 21:39
Lokalizacja: Boleslawiec
Kontakt:

Post autor: Arkadi » 25 maja 2012, 22:29

Powiem ci, że jeszcze nie miałem takiej sytuacji no ale na pewno będę przygotowany na takich typów.

Awatar użytkownika
StellArt
Posty: 631
Rejestracja: 05 mar 2010, 02:06
Lokalizacja: Ostrołęka

Post autor: StellArt » 25 maja 2012, 22:48

Powiem tak miałem panią/pana który(a) przed pomalowaniem pracy zauważył kilka rzekomych błędów, po kilku dniach już pomalowana praca w nie zmienionej formie (tyle że pomalowana) zawisła na swoim miejscu i usłyszałem teraz jest super.

Ps: Szczerze mam na uwadze dobro i gust klienta, bo uważam ze to jedyny słuszny sposób budowania marki, ale czasem trzeba ich strzec przed ich głupimi pomysłami.

ODPOWIEDZ

Wróć do „PROWADZENIE FIRMY - run a business”