jakie palniki?
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
- Salaputro
- Administrator
- Posty: 678
- Rejestracja: 01 wrz 2009, 02:42
- Lokalizacja: Mosina k/Poznania
- Kontakt:
1 - bezpieczniki nie są konieczne,
2 - po zamknięciu zaworów na butlach możesz zapalić ponownie palnik dlatego, że w wężach pozostaje jeszcze gaz - to jest normalne,
3 - małe wystrzały się zdarzają , pamiętaj o zasadzie gdy zapalasz palnik to najpierw otwierasz zawór z gazem palnym ( w tym przypadku z propanem ) a dopiero po zapaleniu otwierasz tlen na palniku , podczas gaszenia tak samo - najpierw odcinasz paliwo (propan) a następnie tlen.... zaworami operuje się płynnymi i spokojnymi ruchami a nie gwałtownie - bo to właśnie zbyt szybkie zamknięcie gazu palnego może powodować wystrzały... 8-)
2 - po zamknięciu zaworów na butlach możesz zapalić ponownie palnik dlatego, że w wężach pozostaje jeszcze gaz - to jest normalne,
3 - małe wystrzały się zdarzają , pamiętaj o zasadzie gdy zapalasz palnik to najpierw otwierasz zawór z gazem palnym ( w tym przypadku z propanem ) a dopiero po zapaleniu otwierasz tlen na palniku , podczas gaszenia tak samo - najpierw odcinasz paliwo (propan) a następnie tlen.... zaworami operuje się płynnymi i spokojnymi ruchami a nie gwałtownie - bo to właśnie zbyt szybkie zamknięcie gazu palnego może powodować wystrzały... 8-)
Ech.. miłe to, że raz-dwa-trzy i wiem już tyle! Dzięki wszystkim. Proszę mi jeszcze podpowiedzieć- czy do takiego zestawu jak będę chciał ogrzać większą powierzchnię- myślę o płaskowniku- szerokość 20-30 mm i grubym do 5 mm i rozgrzanie samej końcówki do około 50 mm - czy mogę użyć większego palnika, palnika z kilkoma dyszami... jeżeli takie są, czy zostaje budowa pieca?
Gnę na zimno już pewnie kilka lat... teraz lekko przekułem (poklepałem młotkiem- pewnie takie określenie byłoby właściwsze) Krzyżyk na scianę- rodzince sie podobało, a to już dużo :-D. myślę, że czas zrobić kroczek do przodu!
pozdrawiam miras
Gnę na zimno już pewnie kilka lat... teraz lekko przekułem (poklepałem młotkiem- pewnie takie określenie byłoby właściwsze) Krzyżyk na scianę- rodzince sie podobało, a to już dużo :-D. myślę, że czas zrobić kroczek do przodu!
pozdrawiam miras
Dobrym kroczkiem będzie budowa małego paleniska :-P co do pytania, to są specjalne palniki do grzania, ale przepalają sporo gazu, woreczek koksiwa w moich stronach kosztuje 25 pln i można palić od rana do nocy, budowa paleniska wyjdzie Ci taniej niż palniki, gazy i możliwości będziesz miał większe. HA!! najważniejsze że frajdy będziesz miał co nie miara ;-)
Oczywiście dzięki!
Budowa paleniska z kotliną ze względów lokalowych raczej odpada- przyszłościowo takie możliwości istnieją. Palnik do cięcia jest bardziej wydajny? Wielodyszowy...- proszę o jakiegoś linka. Metal jest moim hobby- popołudniowo-sobotnim- ech! pewnie żebym chciał by stał się moim i mojej rodziny utrzymaniem- godzinka, dwie spędzone w garażu i na tą chwilę tyle. Z tych powodów muszę radzić sobie w miarę szybo nawet przy nieco większych kosztach.
pozdrawiam miras
Budowa paleniska z kotliną ze względów lokalowych raczej odpada- przyszłościowo takie możliwości istnieją. Palnik do cięcia jest bardziej wydajny? Wielodyszowy...- proszę o jakiegoś linka. Metal jest moim hobby- popołudniowo-sobotnim- ech! pewnie żebym chciał by stał się moim i mojej rodziny utrzymaniem- godzinka, dwie spędzone w garażu i na tą chwilę tyle. Z tych powodów muszę radzić sobie w miarę szybo nawet przy nieco większych kosztach.
pozdrawiam miras
Palnik wjelopłomieniowy http://www.seltech.pl/spawanie_gazowe/palniki/index.php
jestem nowy na forum ale w stali już trochę siedzę, i jak przeczytałem w jaki niefrasobliwy sposób tłumaczy się zasady postępowania z palnikiem acetylenowo-tlenowym to włos mi się zjeżył na głowie.
To powinno wisieć na samej górze wielką czerwoną czcionką, że zanim ktoś się dotknie acetylenu , powinien przeczytać zasady postępowania z palnikami.
- najpierw zakręcamy paliwo potem tlen
- jak nam palnik gaśnie, strzela i zachowuje się dziwnie - odkręćmy mocniej tlen, bo może płomień "wlazł" do środka - przedmuchajmy palnik.
- jak palnik dymi ze środka sadzą i mocniejsze odkręcenie tlenu nie pomogło - zamykać natychmiast paliwo i pędem do butli też zamknąć paliwo, potem tlen.
- po robocie zamykamy butle i odkręcamy zawory na palniku - najlepiej na dworze.
- przy sprzyjających warunkach tlen w połączeniu z tłuszczem (olej, smar, brudne łapy, stare rękawiczki przy odkręcaniu butli) powodować może samozapłon tłuszczu.
w pewnej fabryce wózkowy jechał z butlami tlenowymi przez bramę hali. jakaś butla była nie szczelna i tlen "znalazł sobie" świeżo nasmarowane zawiasy bramy. cała hala i kilku ludzi się spaliło.
na koniec wykładu truizm: przepisy BHP są pisane krwią.
życzę owocnej i bezpiecznej współpracy z palnikami acetylenowo-tlenowymi które są skądinąd wspaniałym narzędziem.
To powinno wisieć na samej górze wielką czerwoną czcionką, że zanim ktoś się dotknie acetylenu , powinien przeczytać zasady postępowania z palnikami.
- najpierw zakręcamy paliwo potem tlen
- jak nam palnik gaśnie, strzela i zachowuje się dziwnie - odkręćmy mocniej tlen, bo może płomień "wlazł" do środka - przedmuchajmy palnik.
- jak palnik dymi ze środka sadzą i mocniejsze odkręcenie tlenu nie pomogło - zamykać natychmiast paliwo i pędem do butli też zamknąć paliwo, potem tlen.
- po robocie zamykamy butle i odkręcamy zawory na palniku - najlepiej na dworze.
- przy sprzyjających warunkach tlen w połączeniu z tłuszczem (olej, smar, brudne łapy, stare rękawiczki przy odkręcaniu butli) powodować może samozapłon tłuszczu.
w pewnej fabryce wózkowy jechał z butlami tlenowymi przez bramę hali. jakaś butla była nie szczelna i tlen "znalazł sobie" świeżo nasmarowane zawiasy bramy. cała hala i kilku ludzi się spaliło.
na koniec wykładu truizm: przepisy BHP są pisane krwią.
życzę owocnej i bezpiecznej współpracy z palnikami acetylenowo-tlenowymi które są skądinąd wspaniałym narzędziem.
Szable, mała poprawka.
W przypadku powrotu płomienia, bo o takim zjawisku piszesz, należy zamknąć tlen i odkręcić mocniej acetylen. Tlen podawany w palniku ma cisnienie do 15 atmosfer, natomiast acetylen - do 4 atmosfer. Ta różnica powoduje, że jeżeli dysza palnika zostanie zatkana przez jakiś odprysk spawanego lub ciętego materiału, ciśnienie tlenu jest w stanie czasem wtłoczyć płomień do wnętrza palnika. Zamknięcie tlenu, i zwiększenie ciśnienia acetylenu, powoduje zwykle, ze płomień zostaje z powrotem wypchnięty na zewnątrz. Jeżeli tak się nie dzieje, należy natychmiast zamknąć także acetylen. Jednym z bardzo charakterystycznych objawów powrotu płomienia jest to, że palnik zaczyna "gwizdać", lub, rzadziej, tak jak wspomniałeś, strzelać i kopcić.
Zwiększenie ciśnienia tlenu, które zaproponowałeś, może się zakończyć
w najlepszym razie, zniszczeniem sprzętu, gdyż płomień podsycany tlenem, spali wnętrze palnika, a przy całkowitym braku reakcji i braku bezpieczników na wężach, zapala węże, które zaczynają dziki taniec z płomieniami. :] Zjawisko niepowtarzalne, ale lepiej nie być wtedy w pobliżu... Cholerstwo potrafi chlapać roztopioną, płonącą gumą na kilka metrów wokoło.
Masz oczywiście absolutną rację, że palnik acetylenowy NIE JEST czymś, co można lekceważyć. Stężenie acetylenu w powietrzu, przekraczające 15%, doprowadza do samozapłonu, a że franca jest cięższa od powietrza, więc nie jest trudno doprowadzić do takiego stężenia np, przy podłodze pomieszczenia.
Zwiększenie ciśnienia tlenu, które zaproponowałeś, może się zakończyć
w najlepszym razie, zniszczeniem sprzętu, gdyż płomień podsycany tlenem, spali wnętrze palnika, a przy całkowitym braku reakcji i braku bezpieczników na wężach, zapala węże, które zaczynają dziki taniec z płomieniami. :] Zjawisko niepowtarzalne, ale lepiej nie być wtedy w pobliżu... Cholerstwo potrafi chlapać roztopioną, płonącą gumą na kilka metrów wokoło.
Masz oczywiście absolutną rację, że palnik acetylenowy NIE JEST czymś, co można lekceważyć. Stężenie acetylenu w powietrzu, przekraczające 15%, doprowadza do samozapłonu, a że franca jest cięższa od powietrza, więc nie jest trudno doprowadzić do takiego stężenia np, przy podłodze pomieszczenia.
Czołem Panowie!
Stoję przed zakupem butli i zestawu palników do grzania, cięcia i lutowania (możliwość spawania wydaje mi się na razie zbędna)
Zdecydowałem się na rozwiązanie propan-tlen
Butlę na propan już mam, ale nie wiem na co się zdecydować jeśli chodzi o tlen.
Czy taka butla wystarczy na początek? (7l)
http://allegro.pl/butla-butle-tlen-7l-a ... 96241.html
Plusem jest niska cena, legalizacja, to że jest już nabita oraz mobilność (waży 10kg)
Ale zastanawia mnie, czy czasem tlen nie pójdzie po dwóch godzinach palenia
Może lepiej doinwestować jednak i kupić te 40l?
Pozdrawiam:
Tomek
Stoję przed zakupem butli i zestawu palników do grzania, cięcia i lutowania (możliwość spawania wydaje mi się na razie zbędna)
Zdecydowałem się na rozwiązanie propan-tlen
Butlę na propan już mam, ale nie wiem na co się zdecydować jeśli chodzi o tlen.
Czy taka butla wystarczy na początek? (7l)
http://allegro.pl/butla-butle-tlen-7l-a ... 96241.html
Plusem jest niska cena, legalizacja, to że jest już nabita oraz mobilność (waży 10kg)
Ale zastanawia mnie, czy czasem tlen nie pójdzie po dwóch godzinach palenia
Może lepiej doinwestować jednak i kupić te 40l?
Pozdrawiam:
Tomek
Moim zdaniem lepiej kupić dużą butlę. Niekoniecznie nową, niekoniecznie z legalizacją. Czasem można naprawdę tanio kupić.
Legalizacja to koszt ok. 35 zł, napełnienie 30-40 zł. Starcza na sporo dłużej, niż taka malutka, więc i koszty utrzymania niższe (rzadziej wymieniasz - więcej czasu w kieszeni i paliwa w baku)
Legalizacja to koszt ok. 35 zł, napełnienie 30-40 zł. Starcza na sporo dłużej, niż taka malutka, więc i koszty utrzymania niższe (rzadziej wymieniasz - więcej czasu w kieszeni i paliwa w baku)