jakie palniki?

MAG, TIG, PLAZMA, LASER

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Salaputro
Administrator
Posty: 678
Rejestracja: 01 wrz 2009, 02:42
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontakt:

Post autor: Salaputro » 08 wrz 2010, 07:25

1 - bezpieczniki nie są konieczne,
2 - po zamknięciu zaworów na butlach możesz zapalić ponownie palnik dlatego, że w wężach pozostaje jeszcze gaz - to jest normalne,
3 - małe wystrzały się zdarzają , pamiętaj o zasadzie gdy zapalasz palnik to najpierw otwierasz zawór z gazem palnym ( w tym przypadku z propanem ) a dopiero po zapaleniu otwierasz tlen na palniku , podczas gaszenia tak samo - najpierw odcinasz paliwo (propan) a następnie tlen.... zaworami operuje się płynnymi i spokojnymi ruchami a nie gwałtownie - bo to właśnie zbyt szybkie zamknięcie gazu palnego może powodować wystrzały... 8-)

Awatar użytkownika
jolo
forumoholik
Posty: 1117
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:15
Lokalizacja: Olkusz okolice

Post autor: jolo » 08 wrz 2010, 09:53

wystrzały oczyszczają dysze palnika , jak masz np. przytkany to przejeżdżasz po blasze dotykając palnikiem powierzchni , piff paff i jest ok,.

ale chyba nie polecają tego BHPowcy ;-)

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 08 wrz 2010, 11:56

Czasem strzela, jak się źle wygasza.
Ja zawsze najpierw tlen wyłączam a potem propan.

miras
Posty: 24
Rejestracja: 04 sie 2010, 21:15
Lokalizacja: maszewo

Post autor: miras » 08 wrz 2010, 20:33

Ech.. miłe to, że raz-dwa-trzy i wiem już tyle! Dzięki wszystkim. Proszę mi jeszcze podpowiedzieć- czy do takiego zestawu jak będę chciał ogrzać większą powierzchnię- myślę o płaskowniku- szerokość 20-30 mm i grubym do 5 mm i rozgrzanie samej końcówki do około 50 mm - czy mogę użyć większego palnika, palnika z kilkoma dyszami... jeżeli takie są, czy zostaje budowa pieca?
Gnę na zimno już pewnie kilka lat... teraz lekko przekułem (poklepałem młotkiem- pewnie takie określenie byłoby właściwsze) Krzyżyk na scianę- rodzince sie podobało, a to już dużo :-D. myślę, że czas zrobić kroczek do przodu!

pozdrawiam miras

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 08 wrz 2010, 20:37

Można to zrobic bez problemu nawet palnikiem tlenowo propanowym nawet takim do lutowania.
Sam kiedyś takim rozgrzewałem, puki nie kupiłem tego do cięcia.

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 08 wrz 2010, 20:42

wielodyszowy jest zdecydowanie lepszy. widzialem takiego u Salaputra i wymiata :-D

Awatar użytkownika
StellArt
Posty: 631
Rejestracja: 05 mar 2010, 02:06
Lokalizacja: Ostrołęka

Post autor: StellArt » 08 wrz 2010, 20:47

Dobrym kroczkiem będzie budowa małego paleniska :-P co do pytania, to są specjalne palniki do grzania, ale przepalają sporo gazu, woreczek koksiwa w moich stronach kosztuje 25 pln i można palić od rana do nocy, budowa paleniska wyjdzie Ci taniej niż palniki, gazy i możliwości będziesz miał większe. HA!! najważniejsze że frajdy będziesz miał co nie miara ;-)

miras
Posty: 24
Rejestracja: 04 sie 2010, 21:15
Lokalizacja: maszewo

Post autor: miras » 09 wrz 2010, 22:11

Oczywiście dzięki!
Budowa paleniska z kotliną ze względów lokalowych raczej odpada- przyszłościowo takie możliwości istnieją. Palnik do cięcia jest bardziej wydajny? Wielodyszowy...- proszę o jakiegoś linka. Metal jest moim hobby- popołudniowo-sobotnim- ech! pewnie żebym chciał by stał się moim i mojej rodziny utrzymaniem- godzinka, dwie spędzone w garażu i na tą chwilę tyle. Z tych powodów muszę radzić sobie w miarę szybo nawet przy nieco większych kosztach.

pozdrawiam miras

Awatar użytkownika
StellArt
Posty: 631
Rejestracja: 05 mar 2010, 02:06
Lokalizacja: Ostrołęka

Post autor: StellArt » 09 wrz 2010, 22:39


szable
Posty: 12
Rejestracja: 04 kwie 2011, 21:54
Lokalizacja: świnoujście
Kontakt:

Post autor: szable » 07 kwie 2011, 21:51

jestem nowy na forum ale w stali już trochę siedzę, i jak przeczytałem w jaki niefrasobliwy sposób tłumaczy się zasady postępowania z palnikiem acetylenowo-tlenowym to włos mi się zjeżył na głowie.

To powinno wisieć na samej górze wielką czerwoną czcionką, że zanim ktoś się dotknie acetylenu , powinien przeczytać zasady postępowania z palnikami.

- najpierw zakręcamy paliwo potem tlen
- jak nam palnik gaśnie, strzela i zachowuje się dziwnie - odkręćmy mocniej tlen, bo może płomień "wlazł" do środka - przedmuchajmy palnik.
- jak palnik dymi ze środka sadzą i mocniejsze odkręcenie tlenu nie pomogło - zamykać natychmiast paliwo i pędem do butli też zamknąć paliwo, potem tlen.
- po robocie zamykamy butle i odkręcamy zawory na palniku - najlepiej na dworze.
- przy sprzyjających warunkach tlen w połączeniu z tłuszczem (olej, smar, brudne łapy, stare rękawiczki przy odkręcaniu butli) powodować może samozapłon tłuszczu.

w pewnej fabryce wózkowy jechał z butlami tlenowymi przez bramę hali. jakaś butla była nie szczelna i tlen "znalazł sobie" świeżo nasmarowane zawiasy bramy. cała hala i kilku ludzi się spaliło.

na koniec wykładu truizm: przepisy BHP są pisane krwią.

życzę owocnej i bezpiecznej współpracy z palnikami acetylenowo-tlenowymi które są skądinąd wspaniałym narzędziem.

Awatar użytkownika
Halfgar
Posty: 32
Rejestracja: 30 mar 2011, 02:07
Lokalizacja: Srebrna Góra
Kontakt:

Post autor: Halfgar » 07 kwie 2011, 22:54

Szable, mała poprawka. :) W przypadku powrotu płomienia, bo o takim zjawisku piszesz, należy zamknąć tlen i odkręcić mocniej acetylen. Tlen podawany w palniku ma cisnienie do 15 atmosfer, natomiast acetylen - do 4 atmosfer. Ta różnica powoduje, że jeżeli dysza palnika zostanie zatkana przez jakiś odprysk spawanego lub ciętego materiału, ciśnienie tlenu jest w stanie czasem wtłoczyć płomień do wnętrza palnika. Zamknięcie tlenu, i zwiększenie ciśnienia acetylenu, powoduje zwykle, ze płomień zostaje z powrotem wypchnięty na zewnątrz. Jeżeli tak się nie dzieje, należy natychmiast zamknąć także acetylen. Jednym z bardzo charakterystycznych objawów powrotu płomienia jest to, że palnik zaczyna "gwizdać", lub, rzadziej, tak jak wspomniałeś, strzelać i kopcić.
Zwiększenie ciśnienia tlenu, które zaproponowałeś, może się zakończyć
w najlepszym razie, zniszczeniem sprzętu, gdyż płomień podsycany tlenem, spali wnętrze palnika, a przy całkowitym braku reakcji i braku bezpieczników na wężach, zapala węże, które zaczynają dziki taniec z płomieniami. :] Zjawisko niepowtarzalne, ale lepiej nie być wtedy w pobliżu... Cholerstwo potrafi chlapać roztopioną, płonącą gumą na kilka metrów wokoło. :/
Masz oczywiście absolutną rację, że palnik acetylenowy NIE JEST czymś, co można lekceważyć. Stężenie acetylenu w powietrzu, przekraczające 15%, doprowadza do samozapłonu, a że franca jest cięższa od powietrza, więc nie jest trudno doprowadzić do takiego stężenia np, przy podłodze pomieszczenia.

TomekS
Posty: 158
Rejestracja: 26 gru 2010, 20:08
Lokalizacja: Łańcut-Podkarpackie

Post autor: TomekS » 18 kwie 2011, 21:34

Czołem Panowie!

Stoję przed zakupem butli i zestawu palników do grzania, cięcia i lutowania (możliwość spawania wydaje mi się na razie zbędna)
Zdecydowałem się na rozwiązanie propan-tlen
Butlę na propan już mam, ale nie wiem na co się zdecydować jeśli chodzi o tlen.
Czy taka butla wystarczy na początek? (7l)
http://allegro.pl/butla-butle-tlen-7l-a ... 96241.html
Plusem jest niska cena, legalizacja, to że jest już nabita oraz mobilność (waży 10kg)
Ale zastanawia mnie, czy czasem tlen nie pójdzie po dwóch godzinach palenia :roll:
Może lepiej doinwestować jednak i kupić te 40l?

Pozdrawiam:
Tomek

Awatar użytkownika
Maleus
Posty: 423
Rejestracja: 02 sty 2010, 11:47
Lokalizacja: Rybarzowice
Kontakt:

Post autor: Maleus » 18 kwie 2011, 21:43

Moim zdaniem lepiej kupić dużą butlę. Niekoniecznie nową, niekoniecznie z legalizacją. Czasem można naprawdę tanio kupić.
Legalizacja to koszt ok. 35 zł, napełnienie 30-40 zł. Starcza na sporo dłużej, niż taka malutka, więc i koszty utrzymania niższe (rzadziej wymieniasz - więcej czasu w kieszeni i paliwa w baku) ;)

Awatar użytkownika
StellArt
Posty: 631
Rejestracja: 05 mar 2010, 02:06
Lokalizacja: Ostrołęka

Post autor: StellArt » 18 kwie 2011, 21:45

Jeśli planujesz często używać palnika,lepiej kup 40l , tlen zużywa się wiele szybciej niż propan, poza tym może być problem z wymianą takiej butli na składzie-nie na każdym mają małe butle.

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 19 kwie 2011, 13:43

Sprawdź, czy nie masz firmy Linde w mieście, ja kupuje u nich i samo wymienienie butli tlenu jest tanie, jakieś 40 zł a jest to dośc spora butla.

ODPOWIEDZ

Wróć do „CIĘCIE I SPAWANIE - cutting and welding”