Killrathi's knives
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
- marcinello
- Posty: 397
- Rejestracja: 10 sty 2010, 18:36
- Lokalizacja: Tarnów/Zabłędza
- Kontakt:
chlorek żelaza służy do wytrawiania - barwi na ciemny kolor, do kupienia w formie kulek w sklepach elektronicznych, rozpuścić w wodzie
tlenek żelaza służy do wyciągania hamonu - w formie proszku czarnego lub czerwonego.
edzia:
zendra może być, ale trzeba ją drobniutko zmielić. lepiej kupić. na allegro grosze kosztuje
tlenek żelaza służy do wyciągania hamonu - w formie proszku czarnego lub czerwonego.
edzia:
zendra może być, ale trzeba ją drobniutko zmielić. lepiej kupić. na allegro grosze kosztuje
nessmuk ślifnięty:

Docelowo chcę zachować surową formę noża nawiązującą do jego czasów. Planuję oprawić go w poroże i skórę.
Dodatkowo...popsułem ostatnią pomoc kuchenną, więc aby robota nie poszła na marne postanowiłem zrobić crash test
poniżej zdjęcia przełomów:


Nie ukrywam, że jestem zadowolony - zwłaszcza, że hartuję na kolor. Nóż poddał się po przekroczeniu ok 20-22 stopni zgięcia. Walczył dzielnie, mimo że był cienki (2,5mm) to nie było super łatwo go złamać.
I ostatnie co bym chciał pokazać - planowana oprawa do tego ze srebrzanki:

oczywiście rysunek mocno poglądowy i pewne rzeczy na pewno ulegną korekcie w trakcie szlifowania.

Docelowo chcę zachować surową formę noża nawiązującą do jego czasów. Planuję oprawić go w poroże i skórę.
Dodatkowo...popsułem ostatnią pomoc kuchenną, więc aby robota nie poszła na marne postanowiłem zrobić crash test
poniżej zdjęcia przełomów:


Nie ukrywam, że jestem zadowolony - zwłaszcza, że hartuję na kolor. Nóż poddał się po przekroczeniu ok 20-22 stopni zgięcia. Walczył dzielnie, mimo że był cienki (2,5mm) to nie było super łatwo go złamać.
I ostatnie co bym chciał pokazać - planowana oprawa do tego ze srebrzanki:

oczywiście rysunek mocno poglądowy i pewne rzeczy na pewno ulegną korekcie w trakcie szlifowania.
myślałem o tym co piszesz... ale wydaje mi się że prosta linia grzbietu byłaby nudna. Ale zobaczymy przy szlifowaniu - może wyjdzie że masz racje. Rzadko kiedy projektuję w ten sposób rękojeść (tzn. na papierze) - najczęściej mam po prostu obraz tego w głowie i tak robię (w mniejszym bądź większym stopniu bo projekt ewoluuje).
Jeszcze jako małe uzupełnienie - jelec i pierścień za nim będą z damastu, z tej "kulki" na dupce rezygnuję - zaburza mi harmonię całości.
Jeszcze jako małe uzupełnienie - jelec i pierścień za nim będą z damastu, z tej "kulki" na dupce rezygnuję - zaburza mi harmonię całości.






