nierdzewka

Tematy nie zawsze związane z kowalstwem

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2786
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 11 lut 2010, 14:23

wszystko zleży od dodatków stopowych, duża zawartość chromu i niklu zapewnia nierdzewność mimo grzania, nie pamiętam za wiele informacji z tej dziedziny, ale miałem gdzieś coś na ten temat, jak znajdę, to umieszczę na forum
Lepsze jest wrogiem dobrego

melonmelon
Posty: 121
Rejestracja: 26 gru 2009, 20:07
Lokalizacja: swiete miasto

rdzewność

Post autor: melonmelon » 11 lut 2010, 17:29

się zacytuję
stale typu 00h18n9 mają mniej węgla, mniejsze uczulenie na korozje
h18n9t/nb zawartość ti lub nb zmniejsza uczulenie na korozję

to znaczy że pierwsza stal ma za mało węgla by się uczuliła na korozję
druga stal ma węgiel związany w bardzo stabilne węgliki tytanu lub niobu lub wanadu
stal 1h18n9 od patrzenia na ogień (nagrzana do 500-800 i okolice oczywiście i/lub chłodzona powoli np. z 1000st. C) dostanie ładnego rudego kolorytu

"(...) osłabieniu warstwy powierzchniowe (...)"
uczulasz na korozję ten materiał który nagrzałeś, nagrzejesz samą powierzchnię, będzie korodowała powierzchnia
ALE
taka rdza zwana korozją mędzykrystaliczną
http://pl.wikipedia.org/wiki/Korozja_międzykrystaliczna
jest bardzo wredna i zdradliwa
bo detal stojący w warunkach korozyjnych, z lekkim śladem rdzy w okolicy np. spawu po kilku latach się na tym spawie rozsypie jakby był z suchej gliny zrobiony (jeśli spełnicie warunek zła stal, zła obróbka cieplna, warunki korozyjne)

plamki rdzy bo czarna stal koroduje

pozdro

Tomek Błotnicki
Posty: 114
Rejestracja: 11 sty 2010, 10:25
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: Tomek Błotnicki » 11 lut 2010, 18:48

No to teraz Melon mnie zabił. Im więcej wiem, tym głupszy jestem.

Awatar użytkownika
jolo
forumoholik
Posty: 1117
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:15
Lokalizacja: Olkusz okolice

Post autor: jolo » 11 lut 2010, 20:31

melon streścił książkę w 14 linijkach :-)

tomek poczytaj tutaj ,gatunki stali, zastosowania i poradnik bardzo cenne informacje
http://www.investa.eu/oferta/stal_nierd ... wania.html

Awatar użytkownika
stefanik
Posty: 325
Rejestracja: 21 lis 2009, 18:37
Lokalizacja: wieliczka

Post autor: stefanik » 11 lut 2010, 20:57

a nie mówilem że masakra? :mrgreen:
Demokracja - ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma dwa głosy, a profesor uniwersytetu jeden.

Nieczar
Posty: 126
Rejestracja: 17 lis 2009, 12:27
Lokalizacja: EU
Kontakt:

Post autor: Nieczar » 11 lut 2010, 22:17

hmmm...ciezko mówić o nagrzaniu samej powierzchni gdy mamy do czynienia z blaszką o niewielkiej grubości :-/

Awatar użytkownika
stefanik
Posty: 325
Rejestracja: 21 lis 2009, 18:37
Lokalizacja: wieliczka

Post autor: stefanik » 28 gru 2010, 13:59

Odświeżam temat, panowie mam zrobić kratkę do drzwi . Z racji tego że niezbyt masywna i ma mieć ruchome elementy umyślało mi się ocynkować ją galwanicznie. Ale żeby na stykach ruchomych elementów nie pojawiła się korozja zamierzam kluczowe elementy zrobić z nierdzewki. I tu moje pytanie - czy ja te elementy mogę po prostu dospawać i całą kratkę oddać do cynkowania? czy jednak technologia nie przewiduje takiej opcji? Prosiłbym raczej o odpowiedż pewną i najlepiej sprawdzoną ;) bo ja sobie wygdybałem że mogę tak zrobić ale pewności jednak nie mam. Wiem że najprościej by było zapytać na cynkowni ale oni w tym tygodniu nie pracują a ja kratkę już robię, pzdr.
Demokracja - ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma dwa głosy, a profesor uniwersytetu jeden.

Awatar użytkownika
Custom
Posty: 262
Rejestracja: 12 gru 2010, 19:23
Lokalizacja: Wieluń

Post autor: Custom » 28 gru 2010, 15:08

Na niektórych gatunkach nierdzewki cynk galwaniczny jako tako się trzyma ale nie ma rewelacji . Ogólnie rzecz biorąc trzyma bardzo słabo albo nie chwyci wcale - prubowałem takich sztuczek.
Jeżeli będzie malowana później to spoko .
Co do spawania ze zwykłą stalą też spoko .

Awatar użytkownika
Custom
Posty: 262
Rejestracja: 12 gru 2010, 19:23
Lokalizacja: Wieluń

Post autor: Custom » 28 gru 2010, 15:20

Zapomniałem dodać, że chodziło mi o kwasówkę ,
z nierdzewką nie praktykowałem bo złe opinie o niej krążą.

Awatar użytkownika
stefanik
Posty: 325
Rejestracja: 21 lis 2009, 18:37
Lokalizacja: wieliczka

Post autor: stefanik » 28 gru 2010, 15:54

to że się spawa rewelacyjnie to wiem, zamierzam to potem cienko wylakierować proszkowo drobną strukturą jako podkład, a na to dopiero farba nawierzchniowa . Jestem dobrej myśli.
Demokracja - ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma dwa głosy, a profesor uniwersytetu jeden.

ateem
Posty: 389
Rejestracja: 07 paź 2010, 19:41
Lokalizacja: ełk

Post autor: ateem » 28 gru 2010, 16:51

stefanik czemu chcesz proszek jako podkład dawać? Ja ogólnie jestem przeciwnikiem proszkowego malowania, ze względu na brak możliwości punktowej naprawy tej powłoki.
I popytaj czy proszek przyjmie się na kwasówkę. Ta jest naprawdę ciężka do malowania.

Awatar użytkownika
stefanik
Posty: 325
Rejestracja: 21 lis 2009, 18:37
Lokalizacja: wieliczka

Post autor: stefanik » 28 gru 2010, 20:14

a no dla tego proszek że się świetnie trzyma galwanizowanej powierzchni, kwasówkę już malowałem - problemów nie było. A naprawa powłoki to i owszem jest problemem jeśli owa jest powłoką finalną, zewnętrzną (w sensie dekoracyjną ;) ) a nie tylko jakimś tam podkładem.
Demokracja - ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma dwa głosy, a profesor uniwersytetu jeden.

Awatar użytkownika
Custom
Posty: 262
Rejestracja: 12 gru 2010, 19:23
Lokalizacja: Wieluń

Post autor: Custom » 28 gru 2010, 21:41

stefanik pisze:a no dla tego proszek że się świetnie trzyma galwanizowanej powierzchni, kwasówkę już malowałem - problemów nie było. A naprawa powłoki to i owszem jest problemem jeśli owa jest powłoką finalną, zewnętrzną (w sensie dekoracyjną ;) ) a nie tylko jakimś tam podkładem.
Niezły temat poruszyłeś , zawsze mnie to zastanawiało czy dobrze jest malować proszkowo cynk galwaniczny.
Kiedyś tak robiłem i myślałem że jest ok , ale facet z galwanizerni zdecydowanie mi to odradził twierdząc , ze cynk galwaniczny zaczyna ziewać już w 60 stopniach .Opary cynku wydostają się przez proszek robiąc mikro pory przez które dostaje się później wilgoć i korozja murowana . Od tamtej pory nie cynkuje galwanicznie.
kwasówka co innego , lakier nigdy mi nie odszedł ale zawsze jej powierzchnie przetarłem papierem ściernym.

Awatar użytkownika
stefanik
Posty: 325
Rejestracja: 21 lis 2009, 18:37
Lokalizacja: wieliczka

Post autor: stefanik » 28 gru 2010, 22:00

mam przy chałupie kilka drobiazgów zrobionych w tym systemie , z tego co pamiętam to najstarsza jest latarnia - ma ze sześc lat , w lecie wymieniałem żarówkę - nawet łańcuch się trzyma.Chyba nie ma reguły.
Demokracja - ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma dwa głosy, a profesor uniwersytetu jeden.

Awatar użytkownika
Custom
Posty: 262
Rejestracja: 12 gru 2010, 19:23
Lokalizacja: Wieluń

Post autor: Custom » 28 gru 2010, 22:19

stefanik pisze:mam przy chałupie kilka drobiazgów zrobionych w tym systemie , z tego co pamiętam to najstarsza jest latarnia - ma ze sześc lat , w lecie wymieniałem żarówkę - nawet łańcuch się trzyma.Chyba nie ma reguły.
A to ciekawe .
Ja niestety nie miałem okazji tego sprawdzić po latach ale jeżeli przez sześć lat nic nie zardzewiało to chętnie do tego wrócę . Chodzi mi przede wszystkim o rozetki i wszelkie uchwyty montażowe bo cynkując ogniowo te wszystkie maleństwa za dużo kłopotu choćby z ich obróbką.
Może gość z galwanizerni wyolbrzymił nieco temat ?

ODPOWIEDZ

Wróć do „ROZMOWY - hydepark ”