Kalkulacja kosztow

Tematy nie zawsze związane z kowalstwem

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Tom Oldsmith
Posty: 317
Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
Lokalizacja: Harrison, NJ
Kontakt:

Kalkulacja kosztow

Post autor: Tom Oldsmith » 09 sty 2011, 12:09

Tak sobie pomyslalem ze otworze nowy temat, bo rozstrzasanie tego w poprzednim watku moze rozsierdzic wlodarzy tego forum, a wiadomo jak to sie skonczy.

Banan napisal:
Tomaszu twoja stawka godzinowa może co niektórych przyprawić o zawrót głowy ale nie ma co porównywać bo i koszty są inne.Mnie interesuje ile procentowo w tej stawce to czysty zysk.Czy robiłeś takie kalkulacje?
Przyznam ci szczerze, ze nie robilem, dostosowalem sie do cennika obowiazujacego na terenie z tendencja "od dolu", czyli konkurencyjna cena wyjsciowa.

Dla przykladu cos ci pokaze. takie szkaradztwo popelnione tepym mlotkiem na kawalu pienka dawno temu, praca expresowa na zlecenie. Wysokosc tego czegos to ok. 14", mialo zwisac jako ozdoba, wiec powinno byc "dogory nogami", na dokladke zostalo pomalowane zielona farba.

uproszczony kosztorys:

material - 80$
energia i media - 50$ (dosyc duze, bo zimowa pora trzeba bylo ogrzac warszta)
koszty transportu - ok. 50$
czas pracy- 24h

uzyskana cena - rowne 5000 $.

Menadzer tego projektu i tak sie cieszyl, ze znalazl wariata ktory zrobil to w tak krotkim czasie za tak male pieniadze, czyli mnie. Konkurencja cenila sie duzo drozej i szybkosc wykonanania liczyli na miesiac.

Wiec nie kallkuluje tych kosztow zbyt wnikliwie, klient lubi - klient dostanie to co lubi. Wazne abym ja nie musial dokladac do biznesu.

A te drobne cacka klepane niejako hobbystycznie oddaje czasem za bezcen, ot jakis obrazek klepany 12 godzin poszedl w ludzi za 80$. Takie realia rynku, dodatkowo zalew chinskiej tandety go niszczy.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

Rafal L.
Posty: 707
Rejestracja: 16 maja 2010, 09:28
Lokalizacja: Płońsk
Kontakt:

Post autor: Rafal L. » 09 sty 2011, 12:31

To tylko w naszym kraju pseudo ślusarz psują rynek ,i robią chałturę prawie po kosztach aby zarobić parę groszy i podkraść klientów.

Sadek
Posty: 117
Rejestracja: 19 gru 2009, 11:33
Lokalizacja: Nieborzyn
Kontakt:

Post autor: Sadek » 09 sty 2011, 17:54

Zgadza się ślusarz złoży obrodzenie z gotowców (taki jak ja) a klient się cieszy że ma ogrodzenie kute.

Koledzy wszystko zależy od ceny:
-z gotowców cena towarów jest wysoka ale za to robocizna tania,
- ręczna robota cena materiałów niższa ale za to robocizna nieporównywalnie droższa (ale efekt nieporównywalny)
i nie ma się co oszukiwać klient bierze na co go stać

Jak się nie ma tego co się lubi, to się lubi to co się ma.
Pozostaję otwarty, elastyczny, ciekawy.

Rafal L.
Posty: 707
Rejestracja: 16 maja 2010, 09:28
Lokalizacja: Płońsk
Kontakt:

Post autor: Rafal L. » 09 sty 2011, 18:03

Ale chodzi mi o to ze są fachowcy którzy nawet ręczną robotę opuszczą na min. aby sprzedać.A ci co chcą coś zarobić i mają ceny normalne tracą.A najgorsi są ci co dorabiają po godzinach i robią na czarno.zjadą z ceny ze cho cho.Powinny być ustalone jakieś stawki jak przy glazurnikach.A jak się ktoś wychyli to precz z rynku.Można konkurować na jakości.

Sadek niech teraz zjawi się ktoś kolo ciebie teoretycznie (nie życzę nikomu)i będzie robił ogrodzenia o połowę taniej niż ty .On sprzeda np.1mb przęsła za 80zł zarobi na tym 10zł,a ty potrzebujesz 80zł na sam towar tego samego przęsła.

Sadek
Posty: 117
Rejestracja: 19 gru 2009, 11:33
Lokalizacja: Nieborzyn
Kontakt:

Post autor: Sadek » 09 sty 2011, 19:26

Zgadzam się z przedmówcą. Konkurencja jest dobra pod warunkiem że jest zdrowa tzn. konkurujący jadą na tych samych wózkach, bo jeżeli się ktoś z tej pracy utrzymuje zawsze będzie droższy od tego co dorabia po godzinach ( fakt faktem zysk będzie taki sam tylko on nie płaci ogólnie "podatków") Jego pierwszy brzęk metalem to już zysk a w przypadku opłacania podatków 2-3 godziny pracujemy jak PATRIOCI dla kraju.
Pozostaję otwarty, elastyczny, ciekawy.

Rafal L.
Posty: 707
Rejestracja: 16 maja 2010, 09:28
Lokalizacja: Płońsk
Kontakt:

Post autor: Rafal L. » 09 sty 2011, 20:30

reneq az tak słabo się cenisz za polowe stawki?Niepsuj rynku ;).fajne liście i spore.

Marcin
Posty: 802
Rejestracja: 14 gru 2009, 10:13
Lokalizacja: Giedlarowa
Kontakt:

Post autor: Marcin » 09 sty 2011, 20:39

mi 15$ wystarczy i będę zadowolony :mrgreen:
Młodości nie kupisz, ani nie sprzedasz

Rafal L.
Posty: 707
Rejestracja: 16 maja 2010, 09:28
Lokalizacja: Płońsk
Kontakt:

Post autor: Rafal L. » 09 sty 2011, 20:42

Nie dobre,ale jak obowiązują 50$ to niech tak będzie.Robiłem kiedyś w Holandii przed otworzeniem rynku,aż mnie krew zalewała jak otworzyli rynek i polaczki przyjeżdżali i obniżali stawki z 12euro na 7,5 aby zarobić.

Więc jak obowiązują pewne stawki, nie schodzimy z nich.A ze akurat jest waluta w dolarach to więcej zarobi się.Ty zejdziesz do 25 następny do 15 i tak dalej aż w końcu stawki będą małe.

Marcin
Posty: 802
Rejestracja: 14 gru 2009, 10:13
Lokalizacja: Giedlarowa
Kontakt:

Post autor: Marcin » 09 sty 2011, 20:47

Rafał nie bierz tego aż tak poważnie ;) ale coś jest w tym obniżaniu stawek przez konkurencje. Wzajemnie wyrządzamy sobie krzywdę... Teoretycznie klient jest zadowolony bo zapłacił mniej ale jak zapłacił mniej to ma gorszą jakość, materiały... Teoretycznie ten co zaniżył stawkę cieszy się że ma pracę ale prawda jest taka że napracuje się tyle samo a mniej zarobi
Młodości nie kupisz, ani nie sprzedasz

Rafal L.
Posty: 707
Rejestracja: 16 maja 2010, 09:28
Lokalizacja: Płońsk
Kontakt:

Post autor: Rafal L. » 09 sty 2011, 20:52

A my stracimy klientów bo większość pójdzie tam gdzie taniej,takie realia nasze.Mimo złej jakości.Jestem porostu zdania ze stawki powinny być unormowane w branżach(normalnie to jest karalne zmowa cenowa),ale wtedy konkurujemy na jakość.W moment wykruszyły by się pseudo fachowcy w drewnianych szopach (bez obrazy dla nikogo)

Marcin
Posty: 802
Rejestracja: 14 gru 2009, 10:13
Lokalizacja: Giedlarowa
Kontakt:

Post autor: Marcin » 09 sty 2011, 20:55

Na moim przykładzie powiem ci że stawki mam średnie biorąc pod uwagę okoliczną konkurencję. Nie jestem najtańszy ale do najdroższego mi sporo brakuje
Młodości nie kupisz, ani nie sprzedasz

Rafal L.
Posty: 707
Rejestracja: 16 maja 2010, 09:28
Lokalizacja: Płońsk
Kontakt:

Post autor: Rafal L. » 09 sty 2011, 20:58

No właśnie u nas na Mazowszu (powybijać tych pseudo ślusarzy psujących rynek).Sprzedają przęsła po kosztach nie wiem jak oni zarabiają.Wybrałem się z narzeczoną na obchód ze niby ogrodzenia szukamy i patrzymy 130,150 za mb.najprostszy sztachetki 20x20x2na płaskownikach 30x5+ groty do wyboru.W tym montaż gratis.

Zasiadam do obliczeń ja potrzebuje 180zł na sam materiał na takie przęsło,a gdzie robocizna itp.

Marcin
Posty: 802
Rejestracja: 14 gru 2009, 10:13
Lokalizacja: Giedlarowa
Kontakt:

Post autor: Marcin » 09 sty 2011, 21:00

co to są sztachetki 20x20x2 ?
Młodości nie kupisz, ani nie sprzedasz

Marcin
Posty: 802
Rejestracja: 14 gru 2009, 10:13
Lokalizacja: Giedlarowa
Kontakt:

Post autor: Marcin » 09 sty 2011, 21:29

Czy kowali to ciężko powiedzieć bo połowa nie ma paleniska więc składają ogrodzenia tak jak ja, w większości. Kowal ze mnie żaden ale kuję coś i kuciznę staram się przemycać do ogrodzeń itd w promieniu 30km odemnie jest na pewno 25 warsztatow jak nie wiecej więc łatwo wypośrodkować ceny. Jeśli chodzi o kosztorys np płotu którego nigdy nie robiłem, klient zazwyczaj przywozi zdjęcie, oglądam patrze jaki materiał, liczę ile będzie kosztował materiał jak długo będę to robił, ile czasu poświęcę ogólnie trudność wykonania. Później doliczam piaskowanie/cynkowanie malowanie itd i wychodzi cena
Młodości nie kupisz, ani nie sprzedasz

Rafal L.
Posty: 707
Rejestracja: 16 maja 2010, 09:28
Lokalizacja: Płońsk
Kontakt:

Post autor: Rafal L. » 09 sty 2011, 21:36

Mało ważne kowale ,ślusarze,stolarze,i inne zawody.Niemożna zjeżdżać z cen i psuć rynku. Jakbyś się czuł jak kolo ciebie byłby drugi kowal i robił wszystko to samo co ty i w tej samej jakości ręczna robota.Ale brał stawki o polowe mniejsze niż ty.Wychodzi od ciebie klient a taki gość podchodzi i mówi ,zrobię za polowe tej kasy.Chodzi mi o takie osoby.Do nikogo nic nie mam .

Za granicą są polaczki(mowa o osobach podkradających pace,bez urazy do osób ceniących siebie i swoja pracę).Podchodzi gość do kierownika budowy,"ja będę robił za mniejszą stawkę niż on".i tylko od tego jaki jest kierownik albo pogoni takiego delikwenta albo zatrudni go i stawki spadną.

ODPOWIEDZ

Wróć do „ROZMOWY - hydepark ”