wybite kowadło

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Surmen
Posty: 19
Rejestracja: 21 sty 2011, 16:27
Lokalizacja: Trzebuska

wybite kowadło

Post autor: Surmen » 28 sty 2011, 20:16

mam około 50 kilowe kowadełko, które ma gładź totalnie zjechaną, w najcieńszym miejscu ma mniej niż 5 mm grubości, orientuje się ktoś może, jaki byłby koszt dogrzania nowej bitni ?

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 28 sty 2011, 20:51

ojoj podejrzewam, że Ci nikt tego nie zrobi a jak zrobi to taniej Ci wyjdzie kupienie nowego :| Spróbuj może szlifierką taśmową zjechać na równo całość i nawet jak masz cieką warstwę zawsze to coś. Moje kowadło jest stosunkowo miękkie ale jak nie uderzasz kantem młotka to materiał jest zawsze na tyle miękki w stosunku do nawet nie zahartowanej gładzi, że niewiele jej robi. Byle by nie było dziur i było płaskie
:evil:

Surmen
Posty: 19
Rejestracja: 21 sty 2011, 16:27
Lokalizacja: Trzebuska

Post autor: Surmen » 29 sty 2011, 12:01

też tak sądze, ale zjechanie taśmówka nie wchodzi w grę, to co zostanie bardzo szybko odpadnie od korpusu, a kucie bez bitni to nie to samo-opinia doświadczonego kowala-nie moja

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 29 sty 2011, 12:05

Musisz poszukac nowego kowadła w takim razie.

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 29 sty 2011, 12:56

ja bym robił dopóki nie odpadnie po lekkim wyrównaniu... (nie wiem jak bardzo nie równa jest powierzchnia też) i w tym czasie szukałbym nowego
:evil:

Surmen
Posty: 19
Rejestracja: 21 sty 2011, 16:27
Lokalizacja: Trzebuska

Post autor: Surmen » 30 sty 2011, 11:08

bitnia wygląda jak fale dunaju :? między dwoma skrajnymi miejscami jest 2 cm różnicy wysokości

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 30 sty 2011, 11:55

Wklej fotkę.

A swoją drogą to olej dogrzewanie bitni. Chyba że masz fabrykę pieniędzy i nie masz co z nimi robić, ale w takim wypadku i tak lepiej kupić nowe... Pracuj na tym kowadle dopóki się nie rozpadnie. Nierówności kowadła spróbuj wykorzystać kreatywnie.

Pozdrawiam

G.
Obrazek

Surmen
Posty: 19
Rejestracja: 21 sty 2011, 16:27
Lokalizacja: Trzebuska

Post autor: Surmen » 30 sty 2011, 13:02

staram się, ale nowe(czyli używane kowadło) będę szukał, jak się zrobi cieplej, zacznę jeździć i szukać, bo nie będę miał dużo kasy, i zostaje opcja 100 zł i dobra flaszka dla pana :lol:

a fotki wkleje w najbliższym czasie, przynajmniej się postaram

Awatar użytkownika
Blady
Posty: 119
Rejestracja: 20 cze 2010, 09:19
Lokalizacja: Byczyna

Post autor: Blady » 04 lut 2011, 01:05

Nabyłem wraz z zestawem innych narzedzi takie oto cudeńko.

Zajmuję się głownie klepaniem blach, i potrzebował bym chociaz kawałęk krawędzi na kowadle.

Krawędzie są zbyt obłe by je wyszlifować na kant, wrzery tez są dość głębokie.
Pozostało jedynie spawanie.
Na ile to trwała metoda? Czy warto zaczynać się w to bawić, jeśli tak jaką metodę spawania i jaką elektrode wybrać?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
pomysłowość jest trzecią ręką rzemieslnika:)

http://artifex-rzemioslo.pl/?strona=o_nas

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2786
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 04 lut 2011, 07:01

Jak tylko do blachy, to daj to na frezarkę do splanowania
Lepsze jest wrogiem dobrego

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 04 lut 2011, 10:24

ja bym nie niszczył kowadła :< do ostrych krawędzi zrób sobie przyrząd (kloc stali, przyspawaj trzpień do wsadzenia w otwór i gotowe)
:evil:

Awatar użytkownika
Blady
Posty: 119
Rejestracja: 20 cze 2010, 09:19
Lokalizacja: Byczyna

Post autor: Blady » 04 lut 2011, 11:54

frezowanie odpada, na srodku jest za bardzo wybite zeby zfrezować do równości.

A co z bitnią?
Lepiej wyszlifowac kawałek tak zeby nadawała się do młotkowania, czy nadspawać?
pomysłowość jest trzecią ręką rzemieslnika:)

http://artifex-rzemioslo.pl/?strona=o_nas

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 04 lut 2011, 12:02

Ja swoje przejechałem taśmówką ustawiając ją tak wzdłuż, jest pewność że jest równo, ani kątówka ani na wiertarce nie da tego efektu. Zajęło mi to z 3godz ale efekt mi się bardzo podobał:
http://img405.imageshack.us/i/dsc00046og.jpg/
:evil:

Awatar użytkownika
Blady
Posty: 119
Rejestracja: 20 cze 2010, 09:19
Lokalizacja: Byczyna

Post autor: Blady » 04 lut 2011, 16:53

Moje wygląda tak.
Nie bardzo widać tu nierówność. Na srodku, oraz na rogach jest wybite na jakies 5 mm
przy otworach na babki jest na styk.
Szlifowanie zajeło by mi trochę dłuzej niz 3h.

Mam jeszcze inne pytanie.
Widziałęm juz sporo kowadeł dwuroznych, i zwykle jeden róg był utrzasnięty.
Czy to mozliwe zeby te kowadła były w jakikolwik sposób wadliwe ?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
pomysłowość jest trzecią ręką rzemieslnika:)

http://artifex-rzemioslo.pl/?strona=o_nas

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 04 lut 2011, 16:56

kazde kowadlo moze byc wadliwe. nie zalezy to od tego czo ono ma jeden rog, dwa, piec czy nie ma ich wcale... a tak nawiasem mowiac to przy dobrych wiatrach nawet zdrowemu kowadlu mozna urwac rog.. ;/

ODPOWIEDZ

Wróć do „NARZĘDZIA - tools”